Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
n....ka

Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


07 kwi 2008 - 09:51:27
Wkrótce mam rozprawę rozwodową. Ja i mój mąż mamy adwokatów i pewnie damy sobie nieźle "czadu". Mąż wniósł o rozwód mimo że mamy maleńkie dziecko - 8 miesięcy. Możecie pomóc? jak to wygląda? O co pyta Sędzia? Jak to wygląda "od kuchni"? Jestem przerażona, boję się że strach mnie sparaliżuje... Wiem że mężuś będzie kłamał - nie ma żadnych argumentów... Wszystkim którzy odpiszą bardzo dziękuję!!

greta

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


08 kwi 2008 - 14:08:25
Chyba nikt, nie wie. Też mam ten problem i nic nie mogę znaleźć. Albo nikt nie chce powiedzieć.... Podzielcie się doświadczeniami! Techniczna strona rozwodu, tj. od kuchni też ważna, by trochę stresu zaoszczędzić.
Ania

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


09 kwi 2008 - 12:16:19
wiem bo miałam podobną sytuację.ja miałam 3 mies dziecko.możesz sie ubiegać o alim na siebie również.a rozwód najlepiej z winy.
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


10 kwi 2008 - 07:49:00
powiedz o co Cię pytali? jak udowodnić winę? (Mąż nie pije, chyba nie ma kochanki)
Ania

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


10 kwi 2008 - 08:57:48
U mnie jest jasna sprawa.zostawił mnie z 2 dzieci,jedno 6 lat a drugie 3 mies, ale miałam dowody że ma kochanke.i jak pokazałam list od męża kochanki co do mnie napisał to się przyznali jego rodzice najpierw.oczywiście mężuś nie ma odwagi sie nawet spotkać i chyba sie wstydzi własnego synka.ale ja jakoś daje rade obecnie syn ma 9 lat a córka 3 latka i może nie wierzyć nikt ale on nie płaci nam wogóle alim.poprostu ma kochanke o 17 lat starsza i wstydzi sie pokazać w mojej miejscowości.a bzdurą jest że alimenty zaległe można umorzyć.kiedyś będzie tchórz płakał.a dzieci kocham nad życie i on już ich nie zabierze bo teraz one go nie chcą znać.zresztą wcale im się nie dziwie bo go 3 lata nie widzą.a co do rozwodu zależy kto podał i o jaki rozwód się staracie.
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


10 kwi 2008 - 10:05:27
Hej, masz sytuację troszkę "jaśniejszą", miałaś list. Ja nie mam nic. jedynymi świadkami rodzice, rodzeństwo. Świadkami że mąż nie ma powodu do rozwodu- powodem jego rodzice... on wniósł pozew bez orzekania o winie, był tak "wspaniałomyślny", że koszty sądowe po połowie. Rozprawa tuż tuż... Czy są jakieś standardowe pytania które zadaje sędzia? Ile to może trwać, taka pierwsza rozprawa? My będziemy jeszcze walczyć o maleńkie dziecko... On nie dlatego, że je kocha, tylko dlatego żeby mi je zabrać, bo wie ile dla mnie znaczy nasze maleństwo. taka z jego strony sprytna forma zemsty.
Ania

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 00:08:05
Ja bym mu nie dała rozwodu i tyle
Ania

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 00:55:00
A wogóle chcesz tego rozwodu???
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 08:07:49
nie chcę, ale co ja mam do powiedzenia. Decyduje sąd! I zresztą po co się szarapać? Na siłę nic się nie zrobi. Chce odejść to odejdzie... Nie mam już siły walczyć. Odpuszczam temat.
Ania

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 10:54:45
Nikkt Cie nie zmusi do rozwodu nawet sąd.A dziecko przyznają matce ,no chyba że matka nie dba itd.Pamiętaj że warto walczyć o prawde i o to co się Tobie należy.
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 11:12:17
Walczyłaś? Czym się kierować? Jak postępować? I żeby się jeszcze czuć w tym wszystkim dobrze...
Marta

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 12:58:23
Niestety, przykro mi to powiedzieć, ale decyzję podejmie sąd. Jedyną sytuacją kiedy sąd nie dałby rozwodu to, gdyby on przyznał się do winy i chciał orzeczenia wyłącznie swojej własnej winy (pod warunkiem, że pozew jest za porozumieniem, bądź za orzeczeniem Twojej winy). No jeszcze możesz powiedzieć, że kochasz go nad życie i wszystko mu wybaczasz - tylko czy warto się tak poniżać?
Z drugiej strony, N...ka, czy wyobrażasz sobie dalsze Twoje życie u boku faceta który Cię nie chce, na siłę??? Bo to nie będzie życie z nim, tylko z boku, a tak naprawdę to z tyłu! Poza upokorzeniami, nic więcej Cię dobrego z jego stony nie spotka.
Jedyne co od niego dostałaś naprawdę dobrego, to jest to TWOJE DZIECKO, którego nikt Ci nie odbierze!!! I za to będziesz mu wdzięczna do końca życia!!!
Wiem, że teraz tego nie widzisz i jeszcze przez jakiś czas nie zobaczysz, ale jesteś na wygranej pozycji! Możesz to teraz wykorzystać przeciw niemu, tj. alimenty na siebie i dziecko, podział mieszkania i pozostałego majątku!!! Walcz o to!!! Nie dla siebie!!! TYLKO DLA DZIECKA!!! To ono tu jest najważniejsze i tylko jego dobro będzie brane tak naprawdę pod uwagę!!! Lepiej, że dziecko jest małe, łatwiej to później przeżyje i szybciej oswoi się z taką sytuacją. Nie myśl o sobie - to wcale nie jest dobre - myśl o jedynym słoneczku w Twoim życiu. Czy warto być na siłę z kimś tylko po to by stwarzać pozory rodziny, bo jest w niej dziecko? Dla dobra dziecka lepsze jest by miało dwoje kochających go rodziców, ale żyjących oddzielnie, niż miało by patrzeć na upokorzenia, fałsz i awantury żyjących obok siebie zupełnie obcych sobie ludzi!!!
To jest moje zdanie, zrobisz jak będziesz chciała. Moja rozprawa trwa już drugi rok, to ja złożyłam pozew, i to co przeżyłam w trakcie jej trwania przeszło moje najśmielsze wyobrażenia!!! Niestety teraz już wiem, że mogę się spodziewać już tylko rzeczy jeszcze gorszych. Mój synek ma 4 latka i nigdy nie powiedziałam mu złego słowa na jego ojca, choć wiem doskonale, że z drugiej strony sytuacja jest kompletnie odwrotna.

Życzę Ci powodzenia, pamiętaj nie robisz tego tylko dla siebie!!! Wykorzystaj swoją władzę, by było Wam w przyszłości jak najlepiej!!!
n..ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


11 kwi 2008 - 15:03:10
dziękuję za odpowiedź. Takie słowa naprawdę wzmacniają i dają siłę by walczyć. Zobaczę jak się sytuacja rozwinie... Tobie życzę również siły, wytrwałości a co najważniejsze szczęścia!! Pozdrawiam.

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


12 kwi 2008 - 18:50:30
SPRAWA ROZWODOWA WYGLADA NASTEPUJACA PIERWSZA TO JEST SPRAWA POJEDNAWCZA SAD ZADEJE NASTEPUJACE PYTANIA!!!
MIEJSCE ZAMIESZKANIA ,DATA URODZENIA, WYKSZTALCENIE, CZY PRACUJESZ CZY PRACOWALAS,TWOJE HOBBY,JAK SIE POZNALISCIE Z MEZEM,CO RAZEM ROBILISCIE WSPOLNIE CO WAS CIESZYLO , O CO SIE KLOCILISCIE NAJCZESCIEJ,
I CHYBA ZASADNICZE PYTANIE CZY KOCHASZ MEZA I ZA CO I CZY CHCESZ ROZWODU.
I WIELE INNYCH PYTAN PODOBNYCH DO TYCH!!NAWET ZADAJE INTYMNE PYTANIA Z TWOJEGO POZYCIA MAŁZENSKIEGO.
POO POJEDNACZEJ SPRAWIE JEST DRUGA SPRAWA I MOZE JUZ BYC KONCOWA!
JEZELI MACIE DZIECKO MUSI BYC SWIADEK KTOS KTO WIE JAK SIE ZAJMUJESZ NA CODZIEN DZIECKIEM I MUSI PRZEDSTAWIC W SADZIE ZE JESTES DOBRA MAMA I DBASZ O SWOJA LATOROSL!
I PODZIAL MAJATKU OCZYWISCIE JEZELI MACIE OBOJE RZECZY MATERIALNE DO PODZIALU!
PO DRUGIEJ SPRAWIE MOZE BYC JUZ KONIEC BO SAD MOZE WYDAC WYROK! NAWET NA PIERWSZEJ SPRAWIE POJEDNAWCZEJ SAD TEZ MOZE WYDAC WYROK.
JEZELI MASZ ADWOKATA TO PORADZ SIE GO , O NAJLEPIEJ ZNA SIE NA TAKICHH SPRAWACH I CI POWIE CO I JAK, A JA I PISZE TAK JAK U MNIE BYLO PRZY ROZWODZIE.
ZYCZE CI DUZO SZCZESCIA ABY WSZYSTKO CI SIE UDALO , AJEZELI ON CHCE ROZWODU TO I TAK NIE ZROBISZ NIC NA SILE .
MOJ BYLY MAZ TEZ ZOSTAWIL MNIE Z DZIECKIEM I CHCIAL ROZWODU I DALAM MU GO Z CZEGO TERAZ MOGE MU DZIEKOWAC BO TO BYLA NAJLEPSZA DECYZJA W MOIM ZYCIU TERAZ PONOWNIE ZALOZYLAM RODZINE I MAM Z DRUGIGO ZWIAZKU MALEGO DZIDZIUSIA I WIEM CO TO JEST ZYCIE!!!
POZDRAWIAM
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


14 kwi 2008 - 09:14:56
Dziękuję i cieszę się z Twojego szczęścia! Mój mąż w weekend udowodnił że jest cwaniakiem i gnojkiem. Chodzi mu tylko o zemstę i chęć postawienia na swoim. Z takim człowiekiem nie chcę być. Dziękuję za odpowiedź! Będę wiedzieć mniej więcej czego się spodziewać, na co się nastawić. Pozdrawiam ciepło!!

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


14 kwi 2008 - 23:29:21
MOJ EKS ZACZĄL POZNIEJ SZALEC I MNIE OBRAZAC I ZALUJE JEDNEGO ZE NIE ZBIERALAM TYCH MATERIALOW TYLKO KASOWALAM WSZYSTKO BO DOSTAWALAM OBRAZLIWE @, TELEFONY SMSY, A MOGLAM NIE KASOWAC BO BY MIAL SPRAWE CYWILNA .KTORA JA BYM MU ZROBILA OSOBISCIE!!!
JEZELI TWOJ MAZ ROBI COS TAKIEGO PODOBNEGO ZBIERAJ DOWODY BO POZNIEJ MOZESZ JE WYKORZYSTAC PZRECIWKO NIEMU I POKAZAC MU GDZIE RAKI ZIMUJA!!
POZDRAWIAM TRZYMAJ SIE!!
Marta

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


15 kwi 2008 - 12:10:26
Mój niestety jest bardziej wyrafinowany, wszystko odbywa się bez świadków, nie przez telefon, cieżko nagrać, bo niewiadomo kiedy zajdzie mnie z nienacka. Ciężko udowodnić, że mi groził, bo się bardzo o to stara by nie zostawiać żadnych dowodów/śladów "jego działalności". Ostatnio zaczął robić pranie mózgu naszemu synkowi, nt. jaka to ja jestem zła i że nie kocham swojego synka. Niestety dopóki nie będę miała rozwodu, nie mogę mu w żaden sposób ograniczyć kontaktów z synem - ma ustalone na czas trwania rozwodu kontakty i tego się trzyma, a syn po takim weekendzie jest kłębkiem nerwów. Najgorsze jest, że nic nie mogę z tym zrobić. I trwam w takim maraźmie od rozprawy do rozprawy.
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


18 kwi 2008 - 12:59:11
nie jest źle, rozprawa była... Sędzia miły był. Mąż dostał po uszach he he he

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


18 kwi 2008 - 14:41:22
o to dobrze widze twoje zadowolenie,kiedy nastepna sprawa???
Elwira

ludzki


18 kwi 2008 - 20:28:52
Witam! Proszę doraccie mi co mam robić! mam 21 lat w sierpniu 2007r. wziełam ślub, okazało się ze mój mąż jest zwykło świnio - ciągle awantury, alkohol i niechciał pracować. 2 razy mnie udezył postanowiłam ze muszę z tym skończyć bo wiem ze on się niezmieni. a w dodatku jesli jesteś dla niego kurwo itp. to można takiego człowieka znienawidzieć ( wiem ze go niekocham teraz zastanawiam sie czy wogle go kochałam moze to było zauroczenie moze ja niewiem co to miłość bo trudno mi uwierzyć ze tak szybko można sie odkochac) w lutym rozstałam się z nim a teraz chce założyć sprawe. Ale niewiem czy orzekać o winie czy nie- ja chciałabym zeby ta sprawa jek najszybciej sie skonczyła.
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


21 kwi 2008 - 14:52:27
jak chcesz szybki rozówd, to bez winy, jak długi to z orzeczeniem winy... Jak nie macie dzieci to inaczej... Decydujesz Ty. Powodzenia!
Marta

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


22 kwi 2008 - 12:29:01
Elwira, zbieraj tyle dowodów ile się da. Pobicie - idź na obdukcję. Pijaństwo - zbieraj świadków (z imprez, pubów, koleżanki, które przychodzą do do Was do domu i widzą jak on się zachowuje po alkoholu). Na przyszłość lepiej będzie dla Ciebie jak orzekniesz jego winę. Powód: może mu się "nagle po rozwodzie obniżyć stopa życiowa" i zarząda od Ciebie alimentów na swoje utrzymanie. Jak będziesz miała porozumienie to sąd mu może przyznać takie alimenty, jeśli jednak będziesz miała z orzeczeniem jego winy - to chroni Ci tyłek do końca życia (jeśli macie dzieci to im również). Wiadomo, że rozwód za porozumieniem jest o wiele szybszy i mniej bolesny. Ale za orzeczeniem winy też może trwać krótko, zwłaszcza przy mocnych dowodach.

N...ka, cieszę się, że jesteś zadowolona z pierwszej rozprawy. Ale niech Ci "woda sodowa nie uderzy do głowy" (tak jak mnie), wiem, że to trochę brutalne stwierdzenie, ale jak doszło doprzesłuchania jego świadków to włos mi się na głowie zjeżył, nagle się dowiedziałam, że łykam prochy anty-depresyjne i przeciwbólowe w takich ilościach, że producenci tych leków powinni realizować tylko moje zamówienia, i zaprzestać wysyłanie do aptek. Mam nadzieję, że Cię to nie spotka!!! Życzę Ci powodzenia!!! Ucałuj dzidziusia i uważaj na niego!!!
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


23 kwi 2008 - 07:50:43
Dzięki, Marta! Na razie woda sodowa mi nie uderzyła. Ale piórka opadły... Masz rację, jak ktoś nie ma argumentów to poprostu kłamie. Ja jednak jestem naiwna,uważałam , że jeśli powiem prawdę to Sąd w to uwierzy. Przede mną kolejna sprawa a zachowanie męża staje się nieobliczalne... Boję się o siebie i dziecko. On stosuje jakieś "chwyty" poprzez swojego adwokacinę... (a adwokat to tzw. szycha). trafił mi się gagatek, nie ma co.... Z dowodami też krucho, nikt tak naprawdę nie chce się w to mieszać i zeznawać. Pozdrawiam
t...

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


24 kwi 2008 - 12:38:06
czesc, nie wiem czy pasuje do tego forum bo czytam same wpisy kobiet. ja mam podobny problem bo wiszące rozstanie, ale to chyba inna sprawa bo ja jestem facetem. więc teoretycznie ten zły. w moim przypadku jest jednak inaczej. nie uwazam ze moja żona jest zła, czy źle sie zajmuje dzieckiem itd. nie potrafimy znaleźć jakiejkolwiek płaszczyzny do porozumienia. Ona ma pretensje do mnie o wszystko co zrobie albo czego nie zrobie. Ja mam pretensje do niej o to co ona zrobi a czego nie. Mam wrazenie ze zaczęlismy mówic dwoma róznymi językami. Nigdy jej nie uderzyłem, nie mam kochanki, itd ... Sadze ze ona równiez nie ma nikogo na boku. Ale nie potrafimy ze soba rozmawiac.

Nie chce zyc w taki sposób, widze i czuje ze ona równiez się męczy. Zrobiłbym wszystko zeby było dobrze, ale nie mam pojecia jak.
Nie mam zamiaru orzekac jej winy, nie bede się tez bronił przed orzekaniem mojej winy. Wiem ze pod wpływem czyjejs porady moja zona moze przyjąć taką wersje wydarzen. Zreszta wystarczy przeczytac forum i wiadomo ze to chroni kobiete. Nie mam z tym problemu bo nie chce jej skrzywdzic. Chciałem normalnie zyc, a jesli się nie da to chciałbym zeby kazde z nas zyło normalnie, ale chyba jedynym wyjsciem jest zycie oddzielnie.

Boje sie jednak ze nie poradze sobie z zyciem bez codziennego widywania mojej córki. Kocham ją nad życie i nie wyobrazam sobie jak to moze wyglądac gdy sąd orzeknie ze moge ją widywac raz w tygodniu. Boje sie tego.
n..ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


25 kwi 2008 - 08:09:51
Spróbuj porozmawiać z żoną, tak na spokojnie. Może wizyta u psychologa lub w poradnii małżeńskiej coś da. Sądzę, że kobiety, które tutaj piszą nie skręślają Was mężczyzn! Nie można nikogo oceniać tak samo i stawiać pod jedną kreską tylko ze względu na płeć. Życzę powodzenia!!! Zawalcz o rodzinę, nie poddawaj się zbyt szybko!!! Zrób to dla coreczki winking smiley)
m...

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


25 kwi 2008 - 21:36:26
Może i mi ktoś coś poradzi???
Od 5 miesięcy żyję w zawieszniu: tzn. mąż wyprowadził się ode mnie i naszej córeczki. Wrócił do rodziców. atk naprawdę nie wiem od czego zacząc bo sprawa jest dośc skomplikowana. Ogólnie rzecz ujmująć to ja jestem tą złą w naszym związku ( przede wszystkim w jego oczach) bo to ja przez bardzo krótki czas spotykałam się z innym mężczyzną i skutkiem ubocznym tej znajomości było wiadomo co... Jak się dowiedziałam po fakcie mąż podejrzewał od jakiegoś czasu, że coś jest nie tak i pozakładał mi podsłuchy oraz kazał mnie śledzić. Jak twierdzi wszystko słyszal... Ja tak naprawdę nie zrobiłam tego z nudy ale dlatego, że szukałam akceptacji i ciepla a w domu było tylko warczenie na siebie, jego praca (najważniejsza), alkohol rzadko, ale jesli juz to do sciecia bialek (nawet gdy wiedzial, ze go potrzebuje i czekam na niego z dzieckim), aha zapomnialabym - hobby. na to zawsze mial czas a jak go nie mial to go sobie wykombinowal - na mnie nie mial czasu. juz nie pamietam kiedy ostanio bylismy na spacerze. a poza tym pretensje o wszystko - pienidze, porzadek, ze za duzo jedzenia kupuję... starałam sie jak moglam, żeby nasze małżeństwo było zgodne ale stało się jak sie stało. Jesteśmy osobno ale na papierze nadal razem. Nie wiem co mam robic w takiej sytuacji. On nie winiosl jeszcze pozwu i tak naprawde nie wiem co planuje. Czy mnie zwodzi, wiem jaedno nadal mnie sprawdza, męczy psychicznie i doprowadza do lez, poczym odwraca sie iwychodzi. Poradżcie mi co mogę zrobić w takiej sytuacji. On uważa nmnie za jedyną winną tego waszytkiego a ja wiem swoje co jego (jak twierdzi ) nic nie obchodzi! Czekam na jakieś inforamcję. Wszystkim, którzy np. byli w podobnej sytuacji lub wiedzą coś wiecej na temat moich praw i miżliwości z góry bardzo dziękuję.

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


27 kwi 2008 - 15:59:42
Witam serdecznie!

Nazywam się Maria. W ciągu 30 lat przez mój gabinet przewineło się tysiące osób szukających odpowiedzi na swoje pytania i właściwej drogi w życiu. Dzięki Tarotowi znaleźli otuchę i wsparcie w dokonywaniu dobrych wyborów. Od paru lat dzięki Internetowi- ciężko było się wszystkiego nauczyć, ale trzeba iść naprzód z techniką - docieram z dobrym słowem do większej rzeszy ludzi.

Wiem, ze nie zawsze karty mówią to, co chcemy usłyszeć, ale mydlenie oczu na nic się nie zda. Jeśli zdesperowana kobieta zadaje mi pytanie: " Jak rozwinie się moja współpraca z szefem, bo nie możemy się dogadać ", a ja widzę jej zwolnienie z pracy, to ta wiadomość pozwoli jej na uprzedzenie faktów, wcześniejsze wzięcie sprawy w swoje ręce i znalezienie nowej pracy. " NIE WIEDZIEĆ TO TRACIĆ CENNY CZAS". Im szybciej zdasz sobie sprawę z beznadziei sytuacji w jakiej tkwisz, tym prędzej znajdziesz rozwiązanie swoich problemów. A ja ze swojej strony zrobię wszystko, by Ci w tym pomóc.

Do rozłożenia kart potrzebne mi Twoje konkretne pytanie, Twoja data urodzenia i 7 cyfr od 1 do 32. Na maila czasami trzeba poczekać nawet 2 dni, ale uwierzcie mi warto, im dokładniej opiszesz swój problem tym bardziej będę mogła Ci pomóc. Pytania typu " Co powiesz o mnie?" po prostu ignoruję.
www.dobrewrozki.pl
do mari

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


27 kwi 2008 - 22:43:24
Ja bardzo dużo wydałam na wróżki dzwoniąc bezposrednio do telewizji i moge powiedziec ze wszystko sie zgadzało co mi powiedziala wróżka-ale widze bezposrednio jak tasuje karty i zadaje mi pytanie jest to tylko 25 zł-więc widze że to nie oszustwo bo tasuje to na moich oczach-ale lepiej nie wiedziec nic niech zycie toczy sie dalej
n...ka

Re: Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!


28 kwi 2008 - 10:44:02
Skąd tu wróżki??? Masakra.... Wróżki też się rozwodzą??? eye rolling smiley
aaa

ludzki


28 kwi 2008 - 19:13:59
Witam.Moja sprawa rozwodowa przebiegla bardzo szybko.Bo juz na ierwszej rozprawiedostalam rozwod.Byl to pozew skladany bez orzekania o winie bo nie chcialam mojemu ''eks'' narobic swinstwa.Z gory zdawal sobie sprawe ze jakbym zlozyla pozew orzekanie to wtedy spalil by sie ze wstydu i nie tylko przed samy soba.Dlatego ustalilismy wszystko tak jak ma byc czyli dogadalismy sie we wszystkich kwestiach.Zadnej walki miedzy nami nie bylo.Mamy dziecko ukochana corke.Oboje sprawujemy nad nia wladze rodzicielska....
Wszystko przebieglo bardzo sprawnie.Ale jest jeden warunek.Jezeli obie strony naprawde chca uniknac walki w sadzie i wykazac sie naprawde szacunkiem do drugiej osoby mimo tego co sie dzieje to radze na spokojnie wyjasnic sobie wszystko i sie dogadac.Wtedy zadnych przeszkod nie bedzie i rozwod pojdzie bardzo sprawnie.

Pozdrawiam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 12
Najwięcej uzytkowników: 23 13 sie 2014
Najwięcej gości: 60 20 sie 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów