Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
malenka002

ludzki


21 sty 2009 - 21:08:13
proszę was o radę,mam dwójkę dzieci 6 i 7 lat,z mężem jestem 9 lat,ja nigdy nie pracowalam,jestem na utrzymaniu męża,myślę że już nadeszła pora żeby odejść ponieważ nie mam sił walczyć o rodzinę.mąż jest kierowcą tira,jeżdzi po calej polsce czasem za granicę,kiedys pod wplywem alkoholu mnie zbił i przyznal sie że korzysta z usług seksualnych za pieniadze,zdarzyło sie mu to kilka razy.ja go nadal kochalam ,wybaczylam ale nie zapomnialam bo myslalam ze jak zobaczy ze z nim bede nadal to sie zmieni.jednak to nic nie dalo,zaczęły się znajomosci z innymi dziewczynami,po kryjomu sprawdzalam jego kieszenie ,jego telefon i znajdowalam sms od kobiet oraz czasami rachunki za kwiaty i różne upominki.plakalam co noc i placze do dzis bo nic sie nie zmienilo ale dzieci go kochają i jestem gotowa dla nich walczyc i budzic sie co rano.moi i jego rodzice o niczym nie wiedzą nic nikomu nie powiedzialam bo mi wstyd ale czasem nie mam sil naprawdę a chce życ dla dzieci bo są moja jedyna radoscią.jestem bardzo słaba psychicznie ale wiem jedno że nie chce dzielic już zycia z tym czlowiekiem.chcę wniesc sprawe o rozwod ale slyszalam ze taki wniosek kosztuje 600zl.druga sprawa to taka ze nie mam swiadków bo wszystko trzymam w czterech scianach i myslę że w sądzie mąż by sie wszystkiego wyparł i wtedy wrocimy do domu i bedzie jeszcze gorzej.jestem bezradna
Kate

Chcę się rozwieść


02 lut 2009 - 23:58:23
Witam. Wspólczuję Waszym sytuacją. Niektóre przypominają moją. Mam trójkę małych dzieci. Mój mąż większość czasu spędza w pracy a później na piwku z kolegami. Mam wrażenie jakbym już była rozwódką bo go wiecznie nie ma. Wiecznie się kłóciliśmy bo mi nie odpowiada jego zachowanie. Ale to jak grochem o ścianę. Od pewnego czasu zamilkłam, przestaliśmy ze sobą rozmawiać, zamkłam się w sobie przed nim. Zrobiłam sobie za i przeciw i większość argumentów jest przeciw naszemu związku. On potrafi mnie tylko poniżyć, upokorzyć itp. Ale nie mam odwagi podjąć rozmowy o rozstaniu, żal mi dzieci. Nie potrafię!!! Między nami wszystko wygasło, mam już go dość. Gdyby odszedł poczułabym wolność psychiczną, bo jestem wykończona. Jak Wy to robicie, skąd ta odwaga żeby złożyć wniosek rozwodowy i pójść do przodu. Nauczcie mnie jak to się robi? Prosze !!! Jestem już kłębkiem nerwów i na skraju jakiegoś wykończenia psychicznego.......
JoannaT

Re: Chcę się rozwieść


03 lut 2009 - 12:57:37
Polecam swoje usługi w sprawach rozwodowych. Prowadzę niewielką kancelarię i posiadam doświadczenie w sprawach rozwodowych. Zapraszam.
jo@otn.pl
ROMAN

Re: Chcę się rozwieść


05 lut 2009 - 01:46:13
WITAM RADA JEST TAKA A POCO TRULAS MU GLOWE I DALAS MU SIE ZAKOCHAC W TOBIE MIEC DZIECI KIEDYS BYL DOBRY TERAZ JUSZ ROZWOD CHCESZ? TO NIE JEST MOJIM ZDANIEM DOBRY POMYSL BO DZIECI BARDZO CIERPIA DLATEGO ON NIECHCE SIE ROSTAC BO WIEM JAK DZIECI BENDA CIERPIALY MOJIM ZDANIEM NIE JESTES OKEY DOBRA KOBIETA JA JAK BYM BYL NIM TO BYM CI DAL ROZWOD ODRAZU TAKA KOBIETE CZYMAC W DOMU BEZ MILOSCI WIEDZAC ZE CIE NIE KOCHA NIE WYCZYMAL BYM 5 MINUT DLACZEGO ZNISZCZYC CHCESZ JEGO ZYCIE POCO SIE AGAZOWALAS WOGULE W TO A TERAZ JUZ NIE ?? CHCESZ INEGO NIE KTURA KOBIETA NIE WIE SAMA CZEGO CHCE NIE MYSL ZE JAK ZMIENISZ Z INYM BENDZIE CI LEPIEJ BO TAKIE KOBIETY POTEM MAJA JESZCZE GOZEJ W ZYCIU BO DOSIEGA JE BOZA KARA BO ROBI ZA DUZO PSZYKROSCI DZIECIA I JEMU TEZ MOJIM ZDANIEM JESTES NIE FER KOBIETA HONOR NIE MA DUZO KOBIET POWODZENIA ZYCZE ,,,,
nieznajoma

Re: Chcę się rozwieść


01 mar 2009 - 11:05:32
A ja jestem w innej sytuacji niz wy drogie panie. Mój facet jest od 8 lat żonaty. Po 3 latach małżeństwa żona go zdradziła i odszedł od niej. Jednak nie rozwiódł się z nią bo ona nie zgadza się na to. Mają ośmioletniego syna, który mimo młodego wieku doskonale sobie zdaje sprawę z tego że jego rodzice nigdy nie będą razem. Od półtora roku jesteśmy razem, wiem że on mnie kocha i ja kocham jego. Jednak on boi się rozwodu. Twierdzi że skoro ona nie wyraża zgody na rozwód to on go nie dostanie. Na nic moje tłumaczenia że mają długoletni rozpad pożycia małżeńskiego, na nic moje tłumaczenia po konsultacji z adwokatem że mam racje, on twierdzi że nie i koniec. Jak mam go przekonać że jest inaczej? Zerwałam, postawiłam warunek, albo rozwód albo koniec z nami, ale niechce go stracić. Dzwoni, pisze ale nie potrafie go przekonać żeby się rozwiódł. On nie potrafisię przyznać do tego że się myli w tej kwestii, że to ja mam racje. Poradzcie jak mam go przekonać, jak mu wytłumaczyć że nie da się zbudowac normalnego związku jeśli on nie ma rozwodu.
alicja23

Re: Chcę się rozwieść


01 mar 2009 - 17:55:12
witam.
Mam 23 lat żoń jestem od 2,5roku ,moje mażżeństwo to koszmar...przez pierwszy rok meszkaliśmy osobno(studjowałam),byłam w tedy wciąży.Niewiedziałam co sie dzieje zmężem amąż imprezował na maksa ćpał piłi itp..po urodzeniu dziecka wróciłam do domu;wtedy zauważyłam że mezowi,,odbiło,,wrzeszczał ponocach zachowywał sie jak schizofremik częst wnocy uciekałam z dzieckiem z pokoju po namawianiu i grozeniu maz zgodził sie na detoks i terapie było dobrze przez pewien czas,ale terzmieszkamy sami onznowu zaczoł cpać,pić,jest kelnerem wiec w domu go wogle niema nierozmawiamy tylko siekłucimy i wyzywami..tylko cojakis zcas jest dobrze ,a seks wogle niesprawia mi pzryjemnosc ,chce sie rozwięć,ale coś mnie ztrymuje chce być wolna niewiem jak to zrobić.On ciagle bredzi ze mniek ocha zazwyczaj jak cos chce..:-(
dona

ludzki


08 mar 2009 - 16:14:43
od czego mam zaczac.jak poznalalm meza bylam mloda on starszy i to sporo,inponowalo mi to bo naprawde to madry czlowiek.bylam bardzo zakochana robilam wszystko dla niego wrecz latalam dookola niego,i tak nastapilo przyzwyczajenie,zgadzalam sie na wszystko bo mi to napoczatku nie przeszkadzalo bo wiem ze chcial dobrze.ale z czsem wszystko sie zmienilo bo stawalam sie coraz starsza i mialam wiecej dopowiedzenia.potem raz oberwalam a jak raz to i drugi wizwiska cos okropnego.ja nigdy w tak podly sposob go nie traktowalam.jeszcze gorzej bylo po urodzeniu naszej corki.zakochalam sie w moim aniolku.przewrocila mi zycie dogory nogami ale kocham ja zato.mezowi przeszkadzal fakt ze zajmoje sie tyko dzidzia ale nie poteafilam inaczej.bylo coraz gorzej czeste klotnie bicia.nie moglam miec swojego zdania zawsze wiedzial lepiej.jak robilam nie tak jak chcial to bylo zle.moj maz ma ciezki charakter ciezko bylo mi do tego sie przyznac.nie szanoje nikogo sory prawie nikogo zawsze twierdzi ze otaczaja go sami debile.juz nie wiem co mam zeobic nie moge sie z nim dogadac nie kocham go laczy nas pasja wspolna praca w tym jest nam dobrze ale w malzenstwie to poraszka,nie jestem szczesliwa ale boje podjac jaka kolwiek decyzje bo moge zalowac a powrotu nie bedzie
dona

Re: ludzki


08 mar 2009 - 16:32:08
dalam sie manipolowac,choc nie zawsze bylo zle ale mam wrazenie ze z czasem wszyszlo najaw ze mamy rozne charaktery,ja staram sie szanowac ludzi dogadac sie z nimi zyc w zgodzie,on jest inny jak nie jest po jego mysli to jest zle,nie lubi mojej rodziny moja mama raz stanela w mojej obronie bo byla przy klotni to potraktowal ja tak samo jak mnie.zero szacunku choc moja mama byla sawsze dobra dla niego a ze sama przeszla pieklo ztata to nie mogla patrzec na to jak mnie traktoje.jak sie klocimy wieczorami nie patrzy na to ze corka spi nawet potrafi mnie walnac przyniej,teraz jestesmy po kolejnej awantorze ale juz pogodzeni wiem ze sie stara ale mi sie juz nie chce bo peklo cos wemnie obawiwam sie ze na zawsze.maz zarzuca mi obojetnasc wobec niego nie widzi pzyczyn mojego zachowania,nie wiem co mam robic jest to cholernie trodne wiem ze jak bym sie postarala to bylo by dobrze ale nie chce mi sie bo odebral mi ta milosc jaka czolam kiedys do niego
Jola

Re: Chcę się rozwieść


23 mar 2009 - 18:54:25
Poradzcie proszę motam się z myślami. Jesteśmy po ślubie prawie 5 lat mamy małego synka 7 miesięcy i wszystko się psuje. To był mój wybawiciel jak byłam w takim długim toksycznym bez przyszłości związku. Wydawał się być księciem z bajki na białymm koniu. I było dobrze jakiś czas. Ale ogromne róznice charakteru i temperamentu (dodam jest obcokrajowcem) spowodowały, że oddalamy się od siebie. Teraz jest już wszystko, brak szacunku, ciągłe kłótnie, wyzwiska, uderzenia jak zabraknie już słow i jest coraz częściej tak i coraz gorzej. Jest mi tak niedobrze jak jest blisko mnie, pocą mi się ręce, boli mnie żołądek i odczuwam ogromny żal na przemian z wściekłością pytam się "dlaczego??" Przecież mogło by być tak pięknie jeśli tylko i tu cała lista moich wyobrazęń, oczekiwań względem wspólnego życia. A on ty mnie nie doceniasz, tylko krytykujesz i takie tam, nie da sobie nic powiedzieć. Nie obchodza go moje uczucia, ból emocjonalny. Myślałam, że jak pojawi się długo oczekiwane dziecko to będzie super a tak tylko wyliczanki ile to on już zrobił, pomógł i w ogóle.....
Nie mam się komu wyżalić i nie chcę rozwodu ze względu na dziecko i to,że to by był mój drugi nie udany związek a tak chciałam mieć ślub tylko z tym jednym na całe życie i szczerze nie wiem dlaczego sprawy się tak mogą zmienić on twierdzi, że mnie kocha ale to są tylko słowa jak czytałam już u kogos wyżej i nice więcej.... Co robić......

Ściskam wszystkich mocno,
Jola
nanoli

Re: Chcę się rozwieść


25 mar 2009 - 15:45:12
Witam.jestem po ślubie 5 lat,dwuch synów,nie mieszkamy razem od 2 lat,chce wziąść rozwód ale jak zacząć?jakie papiery trzeba mieć?jak napisaC pozew o ożeczeniu winy?co będzie mnie czekało?boje sie jak cholera!on jest pijakiem i brudasem no i maminsynkiem.jego matka to jędza straszna.moja rodzina nie chce zeznawac w mojej sprawie,nie mam kogo pozwać na światka.alimenty juz mi przyznano.mam innego partnera,nie mam pieniedzy na adwokata,gdzie sie zgłosic by mieć darmowego obrońce?pomórzcie proszę.
mersi09

Re: Chcę się rozwieść


26 mar 2009 - 09:00:09
Pozew o rozwód z orzekaniem lub ,bez orzekania znajdziesz w internecie bez problemu ,do tego potrzebne Ci dokumenty takie jak odpis aktu urodzenia dzieci i odpis aktu małżeństwa , takie dokumenty zanosisz do Sądu i to wszystko czekasz na powiadomienie z Sadu kiedy bedzie rozprawa rozwodowa , nie ma sie co bać , ona trwa tylko 20 minut, a adwokat to do czego Ci jest potrzebny , trzeba umiec walczyć o swoje .Gdybys miała świadka to rozwód na pierwszej sprawie , kiedy nie bedziesz go miała to sprawy moga sie przedłużyć .
Danuta

Re: Chcę się rozwieść


05 kwi 2009 - 16:51:46
Witam serdecznie.

Jestem mezatka 27 lat,mam chorego psychicznie meza,zachorowal ponad 12 lat temu,gdy zaczynam temat pod tytulem rozwod to slysze kategoryczne nie! a malo tego caly czas mnie straszy,ze sie bedzie rozwodzil dlugimi latami tak jak jego matka.Nie wiem co mam robic,dzieci sa juz dorosle kazde poszlo w swoja strone i zostalam sama na 100 m kwadratowych wraz z mezem,rowniez bardzo zalezy mi na sprzedazy mieszkania poniewaz nie jest nam takie duze potrzebne do szczescia,oczywiscie nie wyraza na to zgody rowniez.
Co mam robic?!
Z tego co wiem rozwody z osobami chorymi psychicznie sa bardzo ciezie i ciagna sie latami nawet do lat 12.Jestem juz bardzo zmeczona i chciala bym chociaz zamienic mieszkanie na mniejsze.

Z gory bardzo dziekuje za kazda odpowiedz.
ZAŻENOWANY

Re: Chcę się rozwieść


05 kwi 2009 - 22:41:35
Uważam że jesteś perfidną nieczułą kobietą , która oszukiwała kogoś przez 17 lat i byłas z kimś tylko dlatego , by sobie pomuc , i wykozystywałaś czyjąś niewiedze , więc odejdz od niego później niż wcale. I najlepiej znajdz sobie kogoć na zastępstwo , ponieważ nie dasz sobie rady sama ze sobą , takie jak ty nauczone sa życia żerującego na komś ,
Danuta

Re: Chcę się rozwieść


06 kwi 2009 - 16:11:37
Moj drogi Panie.
To ja od kilkunastu lat utrzymuje dom i meza a wlasciwie od kad zachorowal poniewaz stracil prace przez chorobe i wszystko co odtrzymal na odchodne z pracy to przepuscil a na tamte czasy byly to ogromne pieniadze ! Nie wiesz jakie jest moje zycie wiec lepiej nie pisz! Nigdy na nikim nie zerowalam,cale zycie ciezko pracuje a to co mamy najcenniejsze czyli mieszkanie dostalismy od moich pradziadkow,on zeniac sie ze mna byl goly i wesoly.Na chwile obecna ma rente i z tej renty zostaje mu okragle 0 poniewaz w swoich atakach nabral kredytow na kolosalne sumy i to ja jeszcze pomagam mu je splacac! Zawsze bylam kochajaca zona i puki moglam i mialam wplyw to walczylam o jego zdrowie, co chwila zmienialam lekarzy na lepszych poniewaz maz nie chcial lykac tabletek,oszukiwal ze bierze,mieciac-dwa i nawroty choroby byly spowrotem widoczne i coraz gorsze,wartosciowe rzeczy z domu ladowaly na smietniku,po nocach z dziecmi nie spalismy i kursowalismy dom-smietnik,smietnik-dom.Mam prawo byc zmeczona tym co sie dzieje w moim zyciu a Ty jesli nie masz pojecia o schizofrenii paranoidalnej to sobie poczytaj najpierw a potem sie wypowiadaj.
kitty

Re: Chcę się rozwieść


10 maj 2009 - 08:17:31
Jestem w szoku, że aż tyle historii jest podobnych do mojej. Jestem z mężem od 10 lat, od 6 lat jesteśmy małżeństwem Mamy dwoje dzieci, 6 letnią córkę i malutkiego synka. Wiele się spodziewałam po narodzinach małego, ale niestety idylla trwała tylko miesiąc, później wszystko wróciło do normy. Najgorzej jest jak mąż się napije, coraz częściej mnie wyzywa, krzyczy na starszą córkę, wydaję jej rozkazy.Rok temu przechodziliśmy poważny kryzys, wtedy nie odeszłam, a było blisko, mąż przeprosił (a robi to baaardzo rzadko), przysłał kwiaty, myślałam, że wszystko się zmieni, zaszłam w drugą ciążę, kupiliśmy dom...Podobnie jak wielu nie chce słyszeć o rozwodzie, straszy, że nie odda mi dzieci. Dodam, że próbowałam go zaciągnąć na terapię rodzinną, nic z tego, on uważa że nie ma problemu, że to moje paranoje, nie umiem już z nim rozmawiać. Całymi wieczorami nic do siebie nie mówimy. Z tego co wyczytałam najlepiej aby udowodnić stały rozpad związku przez rok nie mieszkać ze sobą, a co zrobić jeżeli on nie chce się wyprowadzić? Przecież nie pójdę z dziećmi na bruk?
cita

Re: Chcę się rozwieść


13 maj 2009 - 21:01:45
WITAMsmiling smileyA JA MAM JESZCZE CALKIEM INNA OPOWIESC:JESTEM JUZ Z MOIM MEZEM 8 LAT;MAMY WSPANIALE DWIE DZIEWCZYNKI:6,5i 18 MIESIECY.DOPIERO NIEDAWNO OTWORZYLAM MOJE OCZY:NIEWIEDZIALAM ZE CZLOWIEK MOZE BYC AZ TAKI ZASLEPIONY MILOSCIA!NIE PRZYCHODZIL NA NOCY (SPOTYKAL SIE Z KOLEGAMI)NIEPOWIEM NIE ZDRADZIL MNIE: WIEM O TYM.ALE ZA TO PZREGRYWAL PIENIADZE W HAZARCIE.JA NIE PRACUJE WIEC JESTEM ZALEZNA O NIEGO:ALE WLASNIE ZAUWAZYLAM ZE NIE MAM MOJEJ KARTY EC ANI PIENIEDZY W PORTWELU.WIEC POSTANOWILAM ZE WEZME ROZWOD TYLKO Z TEGO POWODU,ALE MUSZE MYSLEC O MOICH DZIECIACH.ONE SA DLA MNIE NAJWAZNIEJSZE.NIEPOWIEM ON NIE CHODZIL TAM CZESTO ALE OSTATNIO POGORSZYLO SIE,I NIEWIEM CO MAM TERAZ ZROBIC?
ZakochanaKrysia1991

powiem Wam coś kobiałki moje!


15 maj 2009 - 17:37:05
Polakow juz olewam! "Egzotyczni" partnerzy stabilniejsi w uczuciach sa! Za ich geny mi przekazane alimentow bym nie chciala grosza chocbym z glodu miala pasc razem z dzieciakiem!
Mam Szadima teraz z Azji! Żaden polak go w łóżku nie przebije! Pracowity jest! Nie pije i nie ćpa! Dowcipny, opiekuńczy i tolerancyjny! Na Polaków nawet nie spojrzę już! Myslimy o rozrodzie, a kazdy polak pod00pczyc se tylko chcial ,. . . driny bstawial i mamil malzenstwem!
Kiedyś miałam Keneta z RPA! Wspaniały długi żylasty penis i muskularne ciało! Perfekcyjne BMI i 193 cm wzrostu! Istny ogier!
Z Polakami nigdy bym genów nie zmieszała! Rodacy nasi tylko by pornole na necie ogladali, mecze i piwo pili albo ciezsze trunki!
malgosia

Re: Chcę się rozwieść


18 maj 2009 - 09:01:33
witam. Jestem w podobnej sytuacji, chcę rozwieść się z mężem, ale mieszkamy razem. Przerażają mnie wypowiedzi, że aby sie rozwieść trzeba mieszkać oddzielnie. To jakaś paranoja. My mamy mieszkanie na kredyt, wie nie mam zamiaru sie nigdzie wyprowadzać. Nic nas z mężem nieLączy od ponad dwóch lat, wcześniej przebywał trzy lata za granicą. Wrócił w listopadzie ubiegłego roku. Jedyne co nas łączy to dziecko i kredyt mieszkaniowy. Błagam, pomóżcie, bo jestem zdesperowana. Mąż zgadza się na rozwód bez orzekania o winie
Gośka

Re: Chcę się rozwieść


18 maj 2009 - 09:09:17
małgosiu nie musicie mieszkać oddzielnie, o nic sie nie martw ja jestem po rozwodzie juz 5 lat bałam sie tak jak ty ale to nic srasznego, składaj pozew bez obaw.
Pozdrawiam Gośka

Re: Chcę się rozwieść


24 maj 2009 - 17:59:00
Witam. Jestem mgr prawa, pracuję dla kancelarii prawniczej. W ramach dodatkowej działalności udzielam konsultacji drogą elektroniczną min. w sprawach rodzinnych. Jeżeli ktoś potrzebowałby wsparcia merytorycznego w swoich problemach czy też czasem zwykłej porady kogoś kto stoi ,,obok", proszę o kontakt. Za swoją pracę proponuję niewysokie wynagrodzenie (np. 10, 20 zł) w zamian za udzielenie konkretnej pomocy np. sporządzenie pisma. Udzielam nieodpłatnie odpowiedzi na pytania dodatkowe. Indywidualnie i z zaangażowaniem podchodzę do sprawy. Przedstawienie problemu nie zobowiązuje do niczego. Zapraszam.
iudex@poczta.onet.pl
czarna mamba

Re: Chcę się rozwieść


31 maj 2009 - 20:13:23
Twój mąż po prostu stosuje wobec ciebie przemoc psychiczną..Wynika to z tego,że sam jest niepewny swojej wartości i maskuje to żle traktując ciebie.Jest to absolunie niedozwolone .Jak powiesz to wszystko w sadzie to dostaniesz rozwód i alimenty na siebie(o alimenty musisz wystąpic we wniosku rozwodowym)Musisz liczyc się z tym,ze mąż będzie Cię zniechęcał do rozwodu i kombinowal,żeby rozwodu nie było.Nie zniechecaj się i nie poddawaj.Powodzenia.
Tytan

Re: Chcę się rozwieść


01 cze 2009 - 00:05:34
Ehh , no kazdego szkoda , dziwek jednak nie , a wiec cierp suko . Ciesz sie ze oddychasz , sluz swojemu panu i badz wdzieczna ze pozwala ci zyc sciero . Pozdrawiam .
syl

ludzki


02 cze 2009 - 18:41:20
Cześć ja też myślę o rozwodzie ,jesteśmy 8 lat po ślubie mamy 2 dzieci jedno własne drugie w rodzinie zastępczej,ale ten zwjązek nie jest normalny,nie tak sobie wyobrażałam własną rodzinę ja już tak dłużej nie mogę poradzcie co mam robić?

Re: Chcę się rozwieść


04 cze 2009 - 09:22:09
Mogę polecić dobrego prawnika rodzinnego drogą mailową: m5769@poczta.onet.pl
pixi-pixi

ludzki


05 sie 2009 - 09:19:05
chce sie rozwieść bo mój mąż pije codziennie - nie zeby bił i poniżał ale pije i mi to przeszkadza nic nie mozna nigdy zrobic bo on zawsze jest po piwku albo dwoch i zawsze jakis zakrecony.nie powiem pracuje w miare ok zarabia ale cóż z tego jak jest cholernie rozżutny i nigdy nic nie mozna zrobić do tego sa moi rodzice nic nigdy nikomu z nich wszystkich nie pasuje a ja w srodku miedzy nimi wszystkimi ja juz dluzej nie daje rady oni mnie niszcza wewnetrznie psychicznie i wszyscy uwazaja ze oni sa wporzadku a ja zła fakt napewno nie jestem idealna ale wariatka tez nie jestem.mam 2letnie dziecko mieszkamy u moich rodzicow chciałabym sie rozwiesc dostawac alimenty i wyniesc sie z tego domu poki jeszcze normalnie funkcjonuje moja psychika
BŁAGAM POMÓŻCIE mi doradzcie od czego zaczac co zrobic jesli wy mi nie pomzecie to pewnie niedługo zamkna mnie w psychiatryku
BŁAGAM o pomoc jakies namiary jak i gdzie to zrobic jestem z okolic Kielc
Pozdrawiam i zgóry dziekuje
Licze na szyki odpis bo nie wiem jak długo wytrzymam!!!!!!
PixiPixi:-((
pixi-pixi

JUŻ DALEJ NIE DAM RADY CHCE SIE ROZWIEŚĆ!


05 sie 2009 - 09:22:29
chce sie rozwieść bo mój mąż pije codziennie - nie zeby bił i poniżał ale pije i mi to przeszkadza nic nie mozna nigdy zrobic bo on zawsze jest po piwku albo dwoch i zawsze jakis zakrecony.nie powiem pracuje w miare ok zarabia ale cóż z tego jak jest cholernie rozżutny i nigdy nic nie mozna zrobić do tego sa moi rodzice nic nigdy nikomu z nich wszystkich nie pasuje a ja w srodku miedzy nimi wszystkimi ja juz dluzej nie daje rady oni mnie niszcza wewnetrznie psychicznie i wszyscy uwazaja ze oni sa wporzadku a ja zła fakt napewno nie jestem idealna ale wariatka tez nie jestem.mam 2letnie dziecko mieszkamy u moich rodzicow chciałabym sie rozwiesc dostawac alimenty i wyniesc sie z tego domu poki jeszcze normalnie funkcjonuje moja psychika
BŁAGAM POMÓŻCIE mi doradzcie od czego zaczac co zrobic jesli wy mi nie pomzecie to pewnie niedługo zamkna mnie w psychiatryku
BŁAGAM o pomoc jakies namiary jak i gdzie to zrobic jestem z okolic Kielc
Pozdrawiam i zgóry dziekuje
Licze na szyki odpis bo nie wiem jak długo wytrzymam!!!!!!
PixiPixi:-((
ika

Re: Chcę się rozwieść


14 sie 2009 - 11:21:11
jakbym czytała samą siebie... jestem w 4-letnim związku, po ślubie dopiero 16 miesięcy... po miesiacu znajomasci zaszlam w ciążę i tylko dlatego trwam do dziś w tym związku... żałuję, że zgodziłam się na ślub, myślałam, że tak trzeba, zwłaszcza, że jego rodzina nalegała, fakt, ma wspaniałą rodzinę... ale kiedyś jej zabraknie, zostanie mi tylko ON i co wtedy? pustka... zapomniałam o tym co kocha łam, co jest dla mnie ważne, jestem niedowartościowana i przygnębiona, niedawno jeszcze płakałam do poduszki, żyć mi się nie chciało... a mam dopiero 24 lata, nie chce czekać i marnowac najlepszych lat zycia chce sie rozwiesc nie chce robic zadnych problemow chce bysmy pozostali w dobrym kontakcie ze wzgledu na dziecko tylko chce zyc inaczej w zgodzie z sama soba znow smiac sie i robic to co kocham przeciez szczesliwa mama to szczesliwe dziecko a tymczasem jestem poirytowana nic mi sie nie chce... nie ma radosci we m,nie... powoli zbieram sily od paru lat na to by odejsc w tym momencie mysle ze dam rade tylko boje sie tego calego zamieszania w sadzie przy rodzinie... brak mi wsparcia... i wiary w siebie... w to ze zycie moze byc piekne... ze moje zycie zalezy ode mnie... mamy to na co sie godzimy...
styna

Re: Chcę się rozwieść


14 sie 2009 - 21:38:19
dziewczyny gdzie my zawiniłysmy ze nie mozemy być tak poprostu szczęśliwe.Jak czytam wasze historie to widze moją.Jestem niecale 2lata po slubie i tez już nie potrafie sie smiać,cieszyć zyje tylko dla mojej córki.Marze o rozwodzie ale boje sie cholernie,mój mąż jest strasznie wybuchowym człowiekiem,i co najgorsze strasznie kłamie i nigdy nie wiem na co traci pieniadze,każda rozmowa na ten temat kończy się kłutnią.Tak jak mojej poprzedniczce tez już wysiada psychika,i mieszkamyz moimi rodzicami i jest mi wstyd przed nimi bo u nas żadko bywały lutnie a teraz patrza na Nas i nasze kłutnie, a najgorsze ze moge mieć pretensje duze do siebie że byłam takgłupia, slepa i naiwna bo mój mąz wykazywal takie tedencje wczesniej ale zawsze miał wytłumaczenie i JA niestety wiezylam.Ciagle mysle o rozwodzie ale jak sie do tego zabrać.Nie chce stracić życia bo mam dopiero 26lat.poradzcie coś proszę.Nikt nie wie co przeżywam jestem sama ze soba i jak długo wytrzymam nie wiem

Re: Chcę się rozwieść


09 wrz 2009 - 12:34:10
witam. jak jesteście z Bydgoszcy i okolic to pgadajcie sobie z ludzmi ktorzy mi pomogli - jest to mala firma ale przyzwoita i najwazniejsze tania - ja jestem zadowolony ich telefon (0)514089082

Re: Chcę się rozwieść


20 wrz 2009 - 20:43:17
dziekuję Panie Krzysztofie.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 93
Najwięcej uzytkowników: 7 13 lis 2018
Najwięcej gości: 230 04 lis 2018
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów