Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
gosc

Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
Mam niespełna 3-letniego synka. Dwa lata temu odeszłam od męża alkoholika. W tym roku dostałam rozwód. Przez cały okres separacji dostałam od niego 200 zł na utrzymanie dziecka. Obecnie również nie wywiązuje się z alimentów, natomiast oczekuje wydawania dziecka zgodnie z wyrokiem czyli raz w tygodniu. Mój synek po wizytach u "tatusia" wraca niesamowicie nadpobudliwy. Bije wszystkich i wszystko. Krzyczy, że mnie nie kocha i że mama jest zła. Nie pozwala do siebie podejść. Dopiero mniej więcej po godzinie przychodzi z płaczem i tuli się do mnie. Postanowiłam wobec takiej postawy mojego ex męża, że nie będę dawać mu dziecka. Wizyty w domu również nie wchodzą w grę. Zastanawiam się nad pozbawieniem go władzy rodzicielskiej. Niestety boję się, że to nie jest takie łatwe. Obawiam się jego reakcji ( jest bardzo agresywnym człowiekiem). Wiem jedno nie pozwolę aby męczył moje dziecko. Proszę o wskazówki co należy zrobić aby pozbawić go władzy rodzicielskiej, jakie należy mieć dowody.
(kejsunia)

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
jesli podczas wyroku rozwodowego nie mialas ograniczenia praw rodzicielskich musisz zalozyc sprawe o ograniczenie praw a w pozniejszym czasie o odebranie praw rodzicielskich. koszt nie jest duzy.masz racje nie jest latwe odebrac prawa rodzicielskie, ale znam kilka osob ktorym to sie udalo

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
Mnie sie udało, nie poniosłam zadnych kosztów, a sprawa trwała około pół roku. Moje argumenty były podobne, na pewno ci sie uda. A jesli chodzi o alimenty - nie płaci - idź do komornika, bedzie mu ściągał z pensji.

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
proszę, napisz jak Ci się to udało, miałaś świadków? moja sytuacja jest b. skomplikowana...

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
JAk nie chcewsz zeby byl ojcem to czemu domagasz sie od niego pieniedzy???? To ze placi alimenty powinno mu automatycznie juz dac czesc praw. Odebranie jednemu z rodzicow praw rodzicielskich jest niejako deklaracja iz drugie z nich jest w stanie samo wychowac i utrzymac potomka nieprawdaz???

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
HAHAHAHA! TAKA ODPOWIEDZ , TO MOZE BYC TYLKO SAMCAsad smiley(((HEHEHEHE POZDRAWIAM

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
w zasadzie zastanawiam sie czy jest łatwe czy nie....jestem w trakcie sprawy rozwodowej gdzie zgodziłam się na władzę obojga rodziców jednak teraz chcę zmienić zdanie bo mąż nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem...wcziraj miała urodziny ..ani telefonu..kartki ...nic...itak juz od roku wcześniej walczyłam z nim o widzenia tzn...zeby odwiedzał córkę..nie bardzo był chętny ,,często zawodził...dzis wybieram sie do adwokata...i spytam czy mam teraz szansę odrazu przy ropzwodowej sprawie odebrać lub przynajmniej ograniczyc prawa rodzicielskie.......napewno tu cos podpowiem...

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
Bo w myśl kodeksu rodzinnego i opiekuńczego,dziecko pochodzi od ojca,a więc jest to jego ZASRANYM obowiązkiem aby na nie łożył !! Nie myśmy ustalały prawo,a jak masz jakieś migawy ,to do Rządu !

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam! Nie wiem czy autor tego komentarza jeszcze to przeczyta (trochę czasu upłynęło),ale teraz odezwie się SAMICA -jestem kobieta i ....szczęśliwa męzatką.Jedyne co zakłóca moje szczęście to była żona mojego męża.I przyłącze się do komentarza tego pana,uznanego za samca.KOBIETY MSZCZĄ SIE NA BYŁYCH MEŻACH PRZY POMOCY DZIECI!!!!!!!!!!!!Wymyslaja niestworzone historir,jakoby dzieci xle znosiły obecnosc ojca itd (temat rzeka).Wiedzą,że najgorsza karą dla kochajacego ojca jest zakaz spotykania się i coraz większe alimenty.JA TEZ UWAŻAM ŻE KOBIETA,KTÓRA ZAKAZUJE OJCU NA WIDZENIA SIE Z DZIEĆMI NIE POWINNA ALIMENTÓW OTRZYMYWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!a zanim zostane zlinczowana,napisze krótko-tez jeste po rozwodzie,a mój syn widzi sie z ojcem kiedy tylko jest okazja,bo KOCHAM SWOJE DZIECKO!!!!!!!!!! A ONO POTZRBUJE I MATKI I OJCA!!!!!!!!!!!!!!!!!! I nie życze pani nigdy faceta,który ma wredna,głupią i złosliwa byłą żonę!
aguś

ludzki


10 cze 2008 - 09:58:18
jeżeli mój mąż ma ograniczone prawa rodzicielskie ( nie może decydować o wyboże szkoły , zainteresowaniach , sposobie leczenia i nie może spotykać się a dzieckim) to czy ja muszę go pytać o zgodę odnośnie wyjazdu dziecka na kolonie zagraniczne? proszę o odpowiedz
jula

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


21 cze 2008 - 21:21:31
nie musisz sie pytac o zgode.

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


26 cze 2008 - 22:20:11
Pomocy, chcę pozbawić swojego bilogicznego ojca praw rodzicielskich i wykreślić go z mojego życia raz na zawsze.
mena29

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


29 cze 2008 - 23:23:43
Witamsmiling smiley
Chciałabym pozbawic swojego ex praw do dziecka.Jestem po rozwodzie prawie rok,mój były maż ma juz ograniczone prawa do dziecka,nie płaci alimentów,nie widuje się z dzieckiem,a na dodatek ma wyrok do odsiedzenia.Rozwód też był z jego winy.Prosze pomózcie mi,bo nie wiem,czy to wystarczy do pozbawienia praw,nie wiem też gdzie mogłabym uzyskać porady.
gość22

ludzki


23 lip 2008 - 13:18:15
Leczy mnie jak coś takiego czytam. Wybacz ale nie jesteś kobietą. Kobiety sie mszczą. Ja akutar jestem po rozwodzie z pierwszym mężem i obecnie mam wspaniałego drugiego męża. Wiesz to, że niektórzy faceci to padalce to wiedziałam ale ze kobiety też to nie słyszałam ale jak czytam to co wypociłaś to mi słabo.

Mój ex bardzo majętny człowiek płaci mi 300zł miesięcznie i wiesz mam gdzieś te pieniądze na waciki, ale dziecko chce jeść i ma obowiązek łożyć.

A tak na marginiesie wiedziałaś , że twój mąż miał rodzine i obowiązki więc przestań sie żalić bo nie wiesz jak jest prawda do końca i co sie stało w tamtym małżeństwie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
AsiaS

ludzki


17 wrz 2008 - 23:31:54
mam pytanie trochę z innej beczki czy jeżeli mój ex zgodził w sie w sądzie z całkowitym odebraniem mu praw rodzicielskich i jedyną swoją rolę jako ojca widzi w wypłacaniu mi alimentów na córkę, czy sąd przyzna mu tzw mu widzenia sie z dzieckiem, chcę zaznaczyć, że dziecko widział 2 razy na żywo po urodzeniu się (na pierwszej rozprawie i na badaniach DNA, bo ponoć go zdradzałam) poza tym ni wykazuje zadnej chęci do spotkan, co też w sądzie powiedział

jeżeli ktoś jest zorientowany proszę niech odpowie, bo wyrok mam dopiero za 2 tygodnie i chciałbym sie przynajmniej psychicznie nastawić na to czego mam się spodziewac
aldiro

ludzki


18 wrz 2008 - 13:43:12
pozbawienie czy ograniczenie praw rodzicielski nie pozbawia i nie ogranicza kontaktów z dzieckiem
karen

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


22 wrz 2008 - 09:22:54
Dla mnie osobiscie sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej,byla najprostszą i najkrótsza.Nie miałam świadkow,mój mąż faktycznie nie interesował sie zupełnie dziecmi i nie placil zasądzonych alimentów ,nie przyszedl na sprawe.Rozprawe prowadzil sedzia-facet i dlatego bardzo balam sie jej przebiegu.pozew pisalam sama,nie korzystalam z pomocy prawnikow.na pierwszej rozprawie ogloszono wyrok i pozbawiono wladzy ,,wyrodnego '' ojca.

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


24 wrz 2008 - 18:20:51
:
gosc 17 sty 2008 - 15:09:57
Bo w myśl kodeksu rodzinnego i opiekuńczego,dziecko pochodzi od ojca,a więc jest to jego ZASRANYM obowiązkiem aby na nie łożył !! Nie myśmy ustalały prawo,a jak masz jakieś migawy ,to do Rządu !

Kolejna wredna samica (zeby niepowiedziec inaczej)! A moze to ojciec powinien wychowywac dzieci? conajmniej polowa z was powinna miec zakaz kontaktu z dzieckiem przez dluzszy czas niz 10 min w mieisacu i to wylacznie w obecnosci ojca.
moje dziecko widzi sie z matka niestety az miesiac wakacji i tydzien ferii i czasem w swieta. to i tak za duzo...
Oszukany

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


25 paź 2008 - 20:48:59
Ja osobiscie uwazam ze nie wszystkie kobiety sa dobrymi matki .Jestem facetem i jestem 3 lata po rozwodzie . Pozew o rozwod wnioslem sam bo nie moglem juz jej zniesc, bo mnie zdradzala ,okradala i nieszlo z nia psychicznie wytszymac. Fagasow do domu zapraszala a jak jej zakazalem to z nozem do mnie startowala. Miendzy czasie naszego malrzenstwa jak bylismy razem zalozyla mi alimenty zeby miec argument na to ze ona jest dobra i zeby dziecko jej powiezyc opieke.Zaznaczam ze mam 4letnia wspaniala corke.Miala w tym duze interesy,takie jak kase z alimentow , miala zawiasy za kradziesz bo dziadka ograbila i musiala kase oddac a z czego jak wszystko przepila ,a dzieckiem sie zaslaniala ze nie moze odrobic bo musi sie opiekowac.Ja na corke place 300zl bo tak zasadzono.Moja byla ex ma juz drugiego menza i kolejne dziecko.ale widze ze nic nie zmadzala . Odwiedzam swoja corke i widze jak sie oboje piora i wyzywaja a na to wszystko patsza dzieci.Ostatno i ja mam problem z odwiedzinami bo zauwzyli ze dziecko woli mnie niz ich. Mam dobry kontakt z corka i to boli moja byla.Podczas odwiedzin dziecko sie okropnie cieszy ze przyjezdzam i nawet nie daje mi odjechac bo pakoje sie do mojego samochodu bo chce do mnie jechac a ex to widzac bieze ja za bety ciagnac jak smiecia.Do calej sytuaci dolacza sie jej moz stawiajac sie do mnie do bicia.Takie sytuacje u nich to normalka.. Zalozylen sprawe o uregolowanie kontaktow i doszlo do sprawy. Nie zdziwlbym sie wcale jak bym ja przegral .bo prowadzi jak zwykle sendzia kobieta.Do tego byla w sadzie klamie jak z nut i zalatwila sobie 2 swiadkow na to ze dziecko sie mnie boi i ze po mojej wizycie jest znerwicowane i takie tam bzdory. Wziela sobie adwokata i ma tych 2 swiadkow co ich z podziemi wydszasnela i maja zeznawac ze ja sie awanturuje stawiajac sie do bicia do ex i jej menza.Zyc mi sie niechce jak patsze na to bezradne dziecko co chce byc blisko swojego tatusia a jej mama mysli tylko o sobie. Mysle ze w naszym kraju jest chore prawo i krzywdzi ojcow swoich dzieci bo przyznaje 97% matka a ojcow traktoje za smieci azapomina ze my tez podrafimy KOCHAC NIE ZAWSZE GORZEJ. pozdr
sylwia21

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


06 lis 2008 - 22:06:57
nie martw sie ty jestes matka jesli dziecku twojemu sie dzieje krzywda to odpowiadasz za to twoim obowiazkiem jest to zgłosic do sadu idz z dzieckiem do psychologa pozbieraj zaswiadczenia i pozbaw go ojcostwa jesli chce to najwyzej widzenia w obecnosci kuratora jesli dziecko tak juz robi to potem bedziesz miec wieksze problemy jak dorosnie
Izka

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


14 lis 2008 - 16:38:53
Ja znam to z dwóch stron :
1. mam 2 dzieci z facetem ktory od rozstania czyli 6 lat zapłacił mi 800 zł alimentów (i to nie dobrowolnie bo przez zajęcie komornicze). Dziecko jestpo 9 operacjach bardzo powaznie chore wymagające leczenia. Obecnie wyszlam za mąz i razem z mężem utrzymujemy dzieci a biologiczny tatuś nie pojawił sie od 4 lat. Wiele razy zawoźiłam do niego dzieci, żeby miały z nim kontakt ale pozostawienie ich u osoby pod wpływem alkoholu, w mieszkaniu gdzie w lodowce nie było nawet mleka (bo całkowicie świeciła pustkami), a stół był zastawiony piwem było dla mnie straszne. Postanowiłam całkowicie ograniczyć wizyty - czego on wcale chyba nie zauważył. Jedyne sygnały że żyje mam od mojej rodziny i znajomych których to czasami spotka i opowiada że mam dzieci mu oddać. Sam nigdy przenigdy nie raczył nawet smsa do mnie wysłać. Raz dzwonił do syna i sie z nim umówił w centrum miasta (mały miał 3,5 roku) o czym sie dowiedziałam od dziecka.
2. mój brat jest po rozwodzie i ma 3 letniego synka- cudowny chłopczyk. ;( ale widzę go tylko na zdjęciach. Brat od momentu wyprowadzenia sie od żony jeszcze zanim była rozpatrywana sprawa o alimenty i rozwód płacił pieniądze na malego. Kupował mu zabawki i ubranka (kurtki, bluzy itp) Osobiście bym go udusiła gdyby zostawił małego bez pieniędzy na zycie. Mamusia ostatnio stwierdziła że ma za malo pieniążków (owszem 300 zl to nie majątek) ale postanowiła podnieśc alimenty. To co wyprawia woła o pomste do nieba!!! Zakazy spotkań, zapisanie do przedszkola (o niezbyt dobrej reputacji) bez zgody ojca dziecka, który chcial pokryć w całości przedszkole prywatne. To co powiedziała odpowiedzialana mamusia myśląca o przyszlości dziecka?? ŻE ONA NIE CHCE PRZEDSZKOLA TYLKO KASE DO RĘKI!!!!
Marcin

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


10 lut 2009 - 16:07:11
Witam.. Ja mam sprawe tego typu. Mam syna 16 miesiecy z jego matka wzialem slub ale po pol roku ona sie wyprowadzila i mieszka z innym mezczyzna a ze mna i z synem nie utrzymuje kontaktu a ponad to straszy mnie ze jesli jej nie bede placil to zabierze mi dziecko i odbierze prawa do niego. Ona od dnia 28 czerwca ani razu nie odwiedzila syna i nie interesuje sie nim wogole. Rozmawialem na ten temat z kuratorem sadowym i dowiedzialem sie ze jesli nawet zloze papiery rozwodowe to nie uzyskam rozwodu. Bardzo bym prosił o jakakolwiek porade bo naprawde nie wiem co mam robic.
MAMA

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


17 mar 2009 - 14:03:55
JAK TO CO MASZ ROBIC?IDZ DO SĄDU ZŁÓŻ WNIOSEK O OGRANICZENIE WŁADZY RODZICIELSKIEJ DLA WYRODNEJ MATKI!!!NIE ROZUMIEM JAK MATKA MOZE DOBROWOLNIE ODDAC DZIECKO?JA MAM PODOBNĄ SYTUACJE,TYLKO,ZE MI MAZ SIŁA ZABRAŁ SYNKA I WPAJA MU,ŻE MAMA JEST ZŁA!KOCHAM SYNKA PONAD ŻYCIE I NIE PODDAJĘ SIE POMIMO TEGO,ŻE STRASZY MNIE!WYRZUCIŁ MNIE Z MIESZKANIA TAK WIĘC ZNALAZŁAM PRACE I WYNAJĘŁAM MIESZKANIE.JESTEŚMY JUZ PO BADANIU RODK I TERAZ TYLKO CZEKAM NA SPRAWĘ SĄDOWĄ I NADAL WIERZĘ,ZE SĄD PRZYZNA MI MOJEGO KOCHANEGO SYNKA.ZAZNACZAM,ZE WCZESNIEJ SAD NA CZAS ROZPRAWY PRZYZNAŁ DZIECKO OJCU,DLATEGO IŻ MIESZKAŁSAM Z RODZICAMI.A TEN ODDAŁ DZIECKO DO SWOICH RODZICÓW Z KTÓRYMI OD POCZĄTKU PLANOWAŁ ODEBRANIE MI NAJWIEKSZEGO SKARBU NA ŚWIECIE!GŁOWA DO GÓRY!
gość567

Ograniczenie praw


19 mar 2009 - 10:54:45
witam!jestem rozwiedziona od lipca 2007.małżeństwem byliśmy niecały rok,bo były mąż nadużywał alkoholu i był wobec mnie i dziecka agresywny.uciekłam do rodziców,następnie złożyłam pozew o rozwód.jestem rozwiedziona od lipca 2007.na sprawie rozwodowej ojcu dziecka zostały przyznane widzenia raz w tygodniu.przez pierwszy miesiąc odwiedzał dziecko, nastepnie zupełnie je olał.alimentów też nie miał zamiaru płacić,ale dobrał się do niego komornik.dziś mija 20 miesiąc od kiedy przestał utrzymywać z dzieckiem jakiekolwiek kontakty.niedawno próbował obniżyć sobie alimenty na kwotę 100 zł,ale mu się to nie udało.nie porusza go nawet fakt,że regularnie chodzę z córką na rehabilitacje.bo nie jest w pełni zdrowa.czy mam jakiekolwiek szanse,żeby mu jego prawa ojcowskie ograniczyć lub zabrać całkowicie?proszę pomózcie

Zagubione kochajace matki!!!!


20 mar 2009 - 09:19:23
Zagubione Kochajace matki!nie poddawajcie sie swoim mezom tyranom!!!walczcie o swoje szczescie i o swoje pociechy!!przykre jest to jak maz tyran wracajacy codziennie nad ranem,nagle gdy chcesz od niego odejsc grozi,ze zabierze Ci Twoj najwiekszy skarb....DZIECKO.Ja walcze juz Rok z ex i jego rodzicami nie powiem,ze jest łatwo,ale nie poddaje sie,codziennie mysle o synku i jego dobru,wiem,ze ono jest własnie tu...ze mna!Oni probuja wszelkimi sposobami zrobic ze mnie zla matke,ale nie uda sie nikomu to jesli tak nie jest i udowodnisz to.Pamietajcie mamy walczcie i pokazcie,ze nasze pociechy maja byc z nami matkami i nie bojcie sie,pozdrawiamsmiling smiley
katarzynka 212

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


30 mar 2009 - 20:51:30
Mam problem ojciec mojego dziecka wogule nie interesuje sie dzieckiem, nie płaci w calosci alimentów i nie na czas.A teraz od pewnego czasu siedzi w wiezieniu wczesniej przebywal tez w zamknietym zakładzie dla alkocholików i po wyjsciu z niego dalej pil. Ja nie jestem z nim juz ponad rok i w zwiazku z jego postepowaniem chcialabym odebrac mu prawa do dziecka jak to zrobic od czego zaczac???!!! podkreslam ze nie bylismy małzenstwem!!!
PROSZE O POMOC
dominisia

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


14 kwi 2009 - 23:39:51
mam identyczna sytuacje co mama 1113 moje dziecko zostalo tak zniszczone przez ojca i jego rodzinę ,że przykro mi na to patrzec ..Dla mojego syna jestem nikim na spotkaniach ubliza mi traktuje mnie jak smiecia tak jak przez cale zycie robil to jego ojciec.To przsykre ale ja nic nie moge zrobic .Moj syn jest tak zdemoralizowany ze boje sie jakim on będzie czlowiekiem w przyszlosci a ma dopiero 10 lat
anka

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


03 maj 2009 - 07:56:48
witam
kolejna matka z problemami
2 lata temu uciekłąm z domu nienawiści w którym żyłam w konkubinacie przez prawie 9lat (bo jak słyszałamprzez te lata :" na ślub trzeba sobie zasłużyć"... zostawiłąm cały dorobek życia i zaczęłam od nowa
W domu działy się różne sytuacje, od potyczki słownej (wulgarnej) do próby zabójstwa (niestety nie zgłoszonej na policje, obdukcji też nie mam poza świadkami, którzy mnie potem widzieli: siniaki, okaleczenia, krtań wciśnięta po próbie uduszenia)
mam z tym człowiekiem córeczkę (dziś 8 lat) i syna z poprzedniego związku.
Na dzień dzisiejszy sprawa o pozbawienie praw ojcowskich z mojego wniosku jest w Sądzie, gdzie on. tak jak obiecał, oczernia mnie i psuje reputacje. Sędzina załamała ręcę jak zobaczyła listę świadków: z mojej strony 9 osób: mama, obecny narzeczony (groził mu śmiercią), brat, znajomi z pracy... z jego strony koledzy od kielicha, matka (tu nie napiszę co o niej myślę- poza tym, że jej drugi syn w oczy się jej wyparł kiedy nie dawała żyć swojej synowej i zabronił jakichkolwiek kontaktów ze swoimi dziećmi)
odchodząc prosiłam aby dzieci nie odczuły całej tej sytuacji... nie zabraniałam aby tam chodziły... chodziły kiedy chciały... wiedziałam, że to przeciezam jest ich dom rodzinny i powinny pomalutku się przyzwyczajać... ten człowiek próbował wszystkiego żeby mnie zniszczyć.. żebym straciła pracę i może na kolanach wróciła gdzie wtedy mógłby z dumą mnie wyrzucić... jak zauważył, że to wszystko na nic, że mimo wszystko działam a dzieci ciągle zdawała my relację jak to mam co chwilę coś nowego do nowego domu kupuje, zaczął manipulować dziećmi i nastawiać przeciw mnie... dzieci wracały do mnie wrogo nastawione... kiedyś odebrałam córcie (miała 6 lat) zapłakaną, rozżaloną z wyrzutami do mnie, że ja robię wszystko żeby ona nie mogła się uczyć, mieć koleżanki... myślałam że serce mi pęknie... jak można tak dziecku w psychice mieszać????....chodziło o zapłate za przedszkole... uciekając stamtąd powiedział że on będzie płacił... wtedy pomyślałam, ok... przecież jest tyle wydatków na dzieci: szkolna, przedszkolna wyprawka, odzież, życie... jak zapłaci za przedszkole to i tak dużo... minął wrzesień... w połowie października zadzwonił z wyzwiskami, że dziecko jak zwykle przezemnie wisi na czarnej liście z niezapłaconym czesnym (trzy miesiące wcześniej odeszłam... dlaczego jak zwykle, skoro wcześniej razem opłacaliśmy???)

podkreślę tylko, że obecne "tatusiowo" jakie urządza (spacery, wycieczki) nigdy wcześniej przez te wszystkie lata nie miały miejsca, i boli mnie to, że tak oszukuje dzieci

takich przykładów jest całe mnóstwo... aż w głowie się nie mieści... dziś w nocy (00:40) np: córki telefon (dostała go jak mu powiedziała,że mama obiecała jej komórkę... nie zdążyłam) dzwonił trzy razy, tylko "strzałki" a po co?? po to żeby dzisiaj mógł powiedzieć, że nie mógł się dodzwonić i żebym sprawdziła ile było połączeń... tylko facet nie pomyśli, że w telefonie widać też godzinę???? o pierwszej w nocy dzwoni do dziecka??? ... zrobiłąm zdjęcie wyświetlacza i napewno pokaże w Sądzie.... takich telefonó mam całe mnóstwo... siedzę w domu, na łąwie leży telefon i co chwilę drga... potem dowiaduję się od ludzi, że ja utrudniam kontakt bo nie odbieram telefonu...
albo...
wiszę z nim na telefonie... chwila ciszy... i nagle słyszę krzyk: "..nie drzyj się!!!!.." a po co??? on ma obok świadkó, którzy mnie nie słyszą i myślą, że ja awantury przez telefon urządzam.... czy to jest zdrowe???? jak mam to w Sądzie wytłumaczyć????

nie skomentuje też wypowiedzi SAMICY.... pewnie już nie przeczyta bo trochę temu pisała... tłumaczę ją tylko sobie, że kobieta być może miała jakieś traumatyczne przeżycia ale niech nie mierzy wszystkich jedną miarą bo to, że matki są "wredne i głupie" niezbyt pochlebnie też o niej jako matce świadczy... nie uważam siebie za wredną stając w obronie własnych dzieci przed człowiekiem niezrównoważonym emocjonalnie, który dla własnej radochy i chęci zemsty nie widzi jaką krzywdę dzieciom wyrządza...

czekam teraz na kolejną sprawę (zaraz minie rok) i mam nadzieję, że to będzie ostatnia
jedyne czego w życiu pragnęłam to mieć dom i kochającą się rodzinę... nie pozwoliłam aby dzieci miały zły przykład.... za dwa miesiące wychodzę za mąż... nikt mi już nie mówi, że na godne życie mam sobie zasłużyć

pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich, którzy walczą o dobro dla swoich dzieci
anka

Re: Pozbawienie prawa rodzicielskiego...


03 maj 2009 - 08:06:08
mam tylko jeszcze jedno pytanie: ... jak to się stało, że mamie zabrali prawa???? (np. dominisia)
nie wiem co ten człowiek wymyśli jeszcze w sądzie ale przyznam, że się boję...
nie wyobrażam sobie, żeby matce można było zabrać prawa do dziecka... równie dobrze można mnie od razu zabić...
magda 666

ludzki


20 maj 2009 - 15:09:28
angry smileyAle to jest tylko twoje dziecko to co chcesz od chłopa skoro jet tylko twoje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 10
Najwięcej uzytkowników: 23 13 sie 2014
Najwięcej gości: 60 20 sie 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów