Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
gosc

Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
W zeszłym miesiącu zakończyła sę sprawa rozwodowa. Sąd orzekł rozwód wyłącznie z mojej winy i ograniczył prawa rodzicielskie. Była żona oraz jej świadkowie zgodnym chórem wyznali, że mam bardzo dobry kontakt ze swoim 4 letnim dzieckiem oraz synem ex-żony z jej poprzedniego związku. Dlaczego sąd ograniczył mi prawa? Dowiedziałem się potem, że ograniczenie praw nastepuje jakby zaocznie wtedy gdy wystepuje orzeczenie winy. Była żona wykorzystując wyrok już zabrania mi widywania się z dzieckiem, wmawiając mu przy okazji, że to ja nie chcę przychodzić. Wyrok sądu jest dla mnie krzywdzący i niesprawiedliwy. Ja rozwiodłem się ze swoją żoną, nie porzuciłem dziecka. Regularnie płacę alimenty zanim sąd wydał nakaz, chcę spędzać dużo czasu ze swoim synem. Nie rozumiem dlaczego dziecko ma spędzać popołudnia z matką byłej żony- wiecznie nieobecnej w domu, a nie ze mną?
(Adam)

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
trochę za późno się obudziłeś, w ciągu 21 dni od ogłoszenia wyroku możesz złożyc apelację zaskarżającą wyrok w części dotyczącej ograniczenia ci władzy rodzicielskiej. jesli ten termin jeszcze nie upłynął - KONIECZNIE pisz apelację, po tym terminie wyrok się uprawomocni i niewiele zdziałasz.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
Zapłaciłem adwokatowi miałem więc nadzieję, że dopilnuje nie tylko terminów, ale wykona minimum wysiłku, aby sprawę rozwodową poprowadzić, jak najlepiej. Na drugiej sprawie ogłoszono wyrok, oczywiście jak najbardziej niekorzystny dla mnie. Byłem zszokowany, jak ten wychwalany w mieście prawnik nie potrafi obalić oszczerstw ex-żony i jej świadków. Po ogłoszeniu wyroku przez dwa tygodnie usilnie strałem się skontaktować z adwokatem. Nie odpowiadał na moje telefony, faxy. W kancelarii nigdy go nie było. W końcu za poradą znajomych sam wystapiłem do sądu o pisemne uzasadnienie wyroku. Przyniósł mo je po 3 tygodniach znajomy mojego zdwokata. Na piśmie nie było zadnej daty , nie wiem więc jak długo przeleżało ono w szufladzie w kancelarii zanim do mnie dotarło. Podejrzewam, że wyrok już się uprawomocnił. Chcę złożyć skargę w Izbie Adwokackiej, a w sądzie rodzinnym wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
Ale się chłopie wkopałeś. Nie zazdroszczę ci. Ja też się rozwiodłem z żoną, ale syn pozostał ze mną, chociaż żona złożyła pozew o rozwód. Podobnie jak u ciebie próbowała przypisać mi wiele oszczerstw. wykorzystywała wiele mozliwości żeby udowodnic mi winę, nieudało się jej. Rozwód został orzeczony , bo ja się na to zgodziłem bez orzekania o winie. ( mialem już dosyc targania się po sądach. Żonie ograniczono władzę rodzicielską i zasodzono od niej alimenty na rzecz syna. wiem jedno ,że zawsze możesz złozyć pozew o zmianę wyroku , w punktach dotyczących wysokości alimentów i władzy rodzicielskiej.Te punkty nie stałe i nawet po uprawomocnieniu się wyroku mogą ulec zmianie. Niewątpliwie popełniłeś błąd , że odszedłeś zostawiając syna z matką, to nie będzie działało na twoją korzyść. poza tym nie wiem czy mieliście badania w RDOK, ustalające więzi dziecka z rodzicami, a z moich doświadczeń wynika , że sądy bardzo mocno się na tym opierają. No cóż masz nie lada kłopot, ale próbuj. Życzę powodzenia! ( i nie poddawaj się, pokaż , że mężczyzna tak samo a czasami nawet lepiej kocha swoje dzieci)

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
Podczas trwania sprawy rozwodowej odwiedził mnie kurator rodzinny. W oczach pani kurator wypadłem dobrze i opinia była pozytywna. Sama kurator poleciła abym zlożyl pozew w sądzie rodzinnym o ustalenie widzeń z dzieckiem gdy małżonka bedzie dalej ograniczać mi spotkania z synem. Po takiej opinii, ograniczenie przez sąd praw rodzicielskich jest dla mnie szokiem. Na pewno będę walczyc.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
No tak , myślę że padłeś ofiarą solidarności jajników Sędzia prowadzący sprawę rozwodową nie wysilił się, po pozytywnej opinii od pani kurator, nie wysłał was na badania do RODK tylko dlatego ( jak sądzę), bo mogłyby one zakończyć sięwynikiem na twoją korzyść. U mnie też był kurator rodzinny i podobnie jak u ciebie jej opinia była mi przychylna, ale również i dla mojej byłej. To ja (widząc krecenie sędziny) zażądałem specjalistycznych badań . Jak widać z odpowiednim skutkem. Teraz moja eks wścieka się i próbuje obniżyć alimenty. Myśle, że ma małe szanse, bo poraz kolejny pozew oparty jest na samych kłamstwach. Radzę ci złóż pozew o zmianę wyroku w punktach dotyczących władzy rodzicielskiej i zażądaj badań w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno- konsultacyjnym. Staraj się o przyznanie ci dziecka. Może poprzez to uzyskasz nieograniczoną możliwość widzenia się z dzieckiem. Życzę powodzenia.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
Okey Masz rację. Już sam fakt, że nie było tych badań deprecjonuje rzetelność sądu. O ile rzeczywiście badań nie było, a nigdy nie słyszałam o podobnym przypadku. U mnie właśnie badania zaważyły o pozbawieniu ojca praw.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


17 sty 2008 - 15:09:57
tak naprawdę to nikt z dotychczasowych doradców twoich nie ma racji!!! sprawa twoja będzie wznowiona tylko wtedy gdy ty wniesiesz na wokande o pomówienia ze strony żony. Musisz przygotować pełną dokumentację ze sprawy rozwodowęj dowody potwierdzajace twoja wizyte u dziecka oraz swiadków . Powodzenia!!!
ania

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


11 cze 2008 - 11:51:29
Mam problem.Mój mąż od 2 lat zdradza mnie.Jeszcze jak mieszkał z nami przyznał się do tego,mieszkał z nami twierdził że kocha dwie kobiety, że kocha nasze dziecko ,ciągle zmieniał zdanie raz ,że chce odejść raz że zostaje że przeprasza,że wie że wszystko to jego wina.
Bardzo kochałam i kocham mężą ,zresztą nasza córeczka też.Ostatecznie po interwencji jego kochanki ,która wypisywała do mnie smsy ,wyzywała mnie i zakazywała dawać pieniądze mojemu mężowi nam,gdyż sama ma dziecko i chce by dbał o nią i jej dziecko a nie o nas,Moj mąż odszedł od nas,poprostu nie wrócił do domu.Urwał kontakt całkowicie.Tak jak był w domu i robiliśmy wszystko razem nagle koniec.
Załamałam się...itd.Jego wizyty były sporadyczne,pytałam go co dalej dlaczego ,czy wróci,on że nie ,że nie wie,że kocha tamta.Zaczął nawet zabierać nasze dziecko do kochanki.w koncu wydała to nasza córeczka,bo powiedziała że ma dwie mamy.(gdy to sie zaczelo miala 3 latka teraz ma 4,5)robuli jej wode z mózgu.Przypomniał sobie o nas na świeta po około 8 miesiącach stwierdził że chce być z nami.Przez miesiąc rozmawialiśmy,prosiłam go by nie robił tego ,nie wracał do nas jeśli nie jest pewien siebie,że da rade że znowu nie odejdzie.Prosiłam o to bo balam sie o naszą coreczke ,tesknila za tata bardzao ,nie umialam jej wytlumaczyc gdzie jest tata ,który zwsze byl i raptem go nie ma.Nie chciałam ponownie takiej sytuacji,cierpienia malej.
Wrócił do nas.po tygodniu zaczął nie bywać w domu, potem na noc już też nie,w końcu po miesiącu takiej gehenny wogole nie wrócił.Osunąl się ponownie.Przypomniał sobie o nas znowu po 2 miesiącach.Pwoedział ze wraca do nas ,bo jestesmy jego rodziną że kocha mała i tak strasznie tęskni że nie umie tak życ.Pozwoliłam na to ,bo mała też bardzo chciała.Wytrzymał 6 dni.Odzszedł .powiedział ze życzy nam duzo szczęścia,że kocha mała i mnie ale nie może być z nami ,powiedziałam mu co robisz to trzeci raz ,jak możesz robić to naszemu dziecku.a on potrafił tylko powiedzieć chcem byście sobie kogoś znalazły.Teraz dzwoni chce mała widzieć.Uważam że skrzywdził ją,nas.Tak nie można ,to dziecko nie wie co sie dzieje.Oczywiscie to co tu napisałam to wielki skrót,bo opisac się tego tak łatwo nie da..Czy moge ograniczyć mu prawa widzeń?
nieznany

ludzki


14 sie 2008 - 23:32:42
Nie jestem z ojcem dziecka.Jakis rok temu podpisal mi wniosek na wyrobienie dowodu.A ja dopiero teraz to wykorzystalam.Pani w gminie wydala mi dowod bez wiedzy ojca.Czy jezeli on teraz zalozyl sprawe to bede pozbawiona praw do dziecka ?Dziecko ma 5lat.
monika

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


28 wrz 2008 - 11:34:52
Mam pytanie, ojciec mojego 9 letniego dziecka przebywa od 6 lat za granicą, nie wiem gdzie, ponieważ nie chce mi powiedzieć.sporadycznie mam kontakt mailowy (2razy do roku). Dziecko widzial 2 razy, nie pozwolil powiedziec synowi, że jest ojcem. Nie chce poznac Syna, ani sie z nim kontaktować. od kilku przysyła alimenty przez komornika. czy w takim przypadku mogę ograniczyc prawa rodzicielskie? poradźcie
pawel

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


28 paź 2008 - 13:29:31
potrzebuje pomocy wygralem sprawe rozwodowa i przyznali nam prawa na dziecko teraz ex zona chce mnie pozbawic tych praw co ja mam teraz zrobic pomuszcie
maciek

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


02 lis 2008 - 21:57:00
jak ci się to udało proszę o kontakt jestem już po 2 sprawach rozwodowych syn mieszka ze mną od 21 czerwca jest bardzo związany ze mną uczuciowo kontakt maciek_klimek1@tlen.pl
cataluna

ludzki


05 lis 2008 - 20:43:11
Jak możesz też napisz na mojego maila: pesty@poczta.onet.pl, - sprawa jest taka - od brata odeszła żona - sama nawet nie wie czego chce - na pewno pojawił się ktoś - ostatnimi miesiącami rzadko bywała w domu z córką - przychodziła z pracy jak ta już spała, wychodziła zanim wstała - ma 3 latka - i teraz się całkiem wyprowadziła - córka jest z ojcem - przyjeżdża co prawda parę razy w tygodniu do małej - ale też niekiedy mówi, że się nie wyrobi itd - narazie nie wnosi sprawy o rozwód bo pracuje w innym mieście i musi dojeżdżać spory kawałek - traci dużo czasu i nie mogłaby zajmować się córką - kombinuje, że jak znajdzie pracę bliżej łatwiej będzie jej odebrać córke ojcu - więc co trzeba przedstawić, jak działać? chciałbym pomóc bratu - to ona odeszła do innego - chce mieć "nowe życie", a brat naprawdę nie zasłużył na to - jest uczciwy, dobry - żadnych awantur, zero alkoholu, także powodu brak - takie widzimisie...a bardzo kocha córkę - tyle, że w sądach uważają, że najgorsza matka jest lepsza niż najlepszy ojciec - ja udało Ci się wygrać w sądzie?
lenkalooczek

ludzki


09 lis 2008 - 23:00:52
hej smiling smiley mam pytanie jakie mam szanse na wygrana w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej? Ojciec mojego dziecka zostawił mnie jak byłam w 3 miesiącu ciązy, nie interesował się .Założyłam sprawe o ojcostwo i alimenty, jak już urodziłam nie był przy porodzie buł w 3 dobie i to na 3o minut, nie przyjechał po Nas, jak już była sprawa złożył pismo o DNA , to w tym momenicie nie przyznawał się że to jego córeczka, nie przyjezdzał jak juz przyjeżdzał to raz na miesiąc a pózniej wcale. Na początku nie interesował się czy mam pieniżki w co ubrać dziecko, kupić mleko , no i często nie pomagał mi , dopiero bo badaniach zaczął się interesować i też że dziecko jest juz większe... Teraz nagle chce być tata ,(nie jestesmy razem ) jak juz sobie po części ułożyłam życie.nagle sobie przypomniał ze ma dziecko, a wczesniej nic nie robił , i mowi żebym zapomniała to co było kiedyś.Po dłuższym czasie zakończyła się sprawa i został ogłoszony wyrok , że ma moje nazwisko , przyznane alimenty i władze rodzicielską. Prosze jak ktoś wie czy mam szanse ograniczyć mu władzę rodzicielską ??i ajk to wygląda w sądzie , proszę o szybki odpis... dzięki proszę odpisz na moja poczte dzieki
lenkalooczek@o2.pl
ja

ludzki


10 gru 2008 - 15:37:43
mam problem moj maz zalozyl mi sprawe o ograniczenie praw ,w pozwie opisal mnie ze jestem alkocholiczka ze nie dbam o dzieci ze bije je ja mam 20 lat i duzo juz w zyciu wycierpialam ja zas zalozylam sprawe o rozwod bo maz mnie bil znecal siue na demna psychicznie i fizycznie
chciala bym sobie ulozyc zycie na nowo ale nie wiem czy mi sie to uda prosze o szybka odpowiedz
maciek

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


10 gru 2008 - 15:54:01
Mam podobny problem ze swoją żoną .jestem już po 3 sprawach rozwodowych, za tydzień są badania w rodk.syn mieszka ze mną , bo ona go biła i zostawiała samego w domu.mam prawną opiekę na czas procesu .ona robi wszystko żeby mnie wsadzić do paki.syn chce być ze mną dlatego o wynik badań jestem spokojny.żona jest psychiczna leczy sie u psychiatry.walcz dziewczyno bo warto
gosiak

ludzki


05 lut 2009 - 16:36:12
Witam!Mam pytanko:jak rozegrała sie sprawa ograniczenia praw rodzicielskich dla ojca pani dziecka?Jestem w podobnej syt.co pani.Szukam informacji i dopytuje jak z tego wybrnać,zeby nie skrzywdzic mojej córki.Powoli układam sobie życie,ale obawiam się zagrywek ze str.pseuo tatusia. pozdrawiam
M.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


21 lut 2009 - 11:36:59
Do MACIEK:

Hej byłem w nieco podobnej sytuacji jednak ex nie dało się udowodnić żeby zostawiała dziecko same w nocy, nie lała go ani nie miała problemów z psychiką poza mściwością. Dzięki temu że stworzyłem synkowi godne warunki, pomieszkiwał ze mną i wykazałem że mamy dobry kontakt, a żona wpływa na niego źle, pranie mózgu itd, bez problemu sąd udzielił mi nad nim opieki, nie potrzebowałem nic poza nagraniami jej awantur przy dziecku, wszystko! Sądy teraz patrzą bardzo przychylnie kiedy ojciec chce i robi wszystko ku temu aby wychowywac dziecko. Najwazniejsze zeby dziecko mialo warunki bytowe i zeby bylo kochane.

Nie bywam na takich forach ale teraz jestem zmuszony kontynuowac walkę o dobro dziecka, jego mamusia stawia sie co pare miesiecy na widzeniach i wojuje, przy czym wpaja synowi takie glupoty do glowy, ze zal dziecka. Mam nadzieje ze i tu sad bedzie przychylny bo nie pozwole aby ktos pral mozg mojego dziecka. Tak czy owak walczcie tatusiowie, jesli chcecie i walczycie o dobro swoich pociech i nie robicie tego z msciwych gierek a naprawde wam zalezy to sad to dostrzeze. Ja sie ciesze bo moj syn wkoncu ma normalne dziecinstwo! Warto panowie dla naszych dzieci!
mm

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


21 lut 2009 - 17:31:06
Witamsmiling smiley
Ja mam takie pytaniesmiling smiley Mój były konkubent pije, aktualnie jest w wojsku, nie interesuje sie dzieckiem. Jego matka broni go, a dziecko nawet kazała wymeldować. W marcu składam wniosek o alimenty. Chciałabym też, żeby jego wizyty u dziecka były pod moją kontrolą, ponieważ przez jego picie obawiam się o życie i zdrowie mojego dziecka. Proszę mi podpowiedzieć czy mam jakieś szanse.... Proszę o odpowiedz na meila. Z góry dziękujęsmiling smiley
finkia

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


26 lut 2009 - 08:46:17
Witam. Wszystkie nasze problemy sa wspólne. Bez względu na to, czy to mężczyzna, czy kobieta. Uważam, że dzieci powinny mieć obydwóch rodzicow. Zarówno matka jak i ojciec są częścią życia dziecka. Dlatego to powinno być najwazniejsze a nie odbieranie praw rodzicielskich, ich ograniczenia albo zakazy kontaktow. Każdemu życie jakoś tam sie układa i niestety powinniśmy się z tym pogodzić. Do rozstań dochodzi i już , z jakiś tam powodow , ale ofiarami kłótni małżonkow zawsze padają dzieci. Tak nie powinno być. Padłam ofiarą wariata, ktory zrobił wszystko, żeby mi "dokopać". Sama padłam ofiarą uczuć i nieznajomością prawa. Ograniczył mnie w prawach i z dziećmi widuję się raz na dwa tygodnie. Znęcał się psychicznie w domu i zacząłam coraz częściej sięgać po alkohol. Więc alkoholiczka murowana. Ograniczył mnie w prawach podczas mojego pobytu na odwyku. A zgodziłam się na niego, bo powiedział, że wszystko będzie między nami ok., jak go przejdę. Zabronił mi kontaktów z rodziną, na co też wyraziłam zgodę. Teraz musze walczyć z nim o to by móc mieć dzieci przy sobie. Wiecie, że nikt nie jest bez winy. Nie ma nigdy tak, że jest winna żona bądź mąż. I nie można nikogo oskarżać i robić sobie wiecznie życiowe podkopy. Ludzie opamiętajcie się. Mamy dzieci i one na to patrzą!!!!!
Damian

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


26 lut 2009 - 11:34:34
Zgadzam się w 100% i każdy się na tym forum pewnie z tym zgodzi...no może prawie każdy.
Ale w 5 minut po odejściu od komputera już zapomni, że to dzieci są najważniejsze. Albo inaczej szybko sobie wytłumaczy, że ograniczenie kontaktu drugiemu rodzicowi to właśnie jest najlepsze wyjście dla dziecka.
Niestety to wynika z naszej ludzkiej natury ....
Dlatego czekam kiedy w końcu zmieni się kodeks rodzinny i wychowawczy, kiedy wreszcie będą kary dla rodziców utrudniających kontakty, keidy wreszcie bedzie równouprwnienie kobiet i mężczyzn w zakresie wychowywania dzieci.

Żyjemy w XXI wieku i przeciętny ojciec zajmuje sie dzieckiem w takim samym wymiarzeczasowym jak matka albo większym....

Jeśli nie potrafimy sie zminić to musi zmienić się prawo i egzekwowanie tego prawa.... Wystarczy spojżeć na zachód..
Bea

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


08 mar 2009 - 13:48:57
Jestem od ponad 3 lat po rozwodzie. Mój były mąż jest alkoholikiem i mimo nakazu sądu nie poddał się leczeniu.W domu były wieczne awantury i interwencje policji.W tej chwili odbywa karę pozbawienia wolności(podobno 2 lata).Chciałbym wyrobić dzieciom paszporty-mają możliwość wyjazdu na wakacje do anglii do mojej kuzynki ale ich ojciec stwierdził że zgodę na wyrobienie dokumentów dostaną po jego trupie i w zeszłym roku nie wyjechały.Mimi to że nie interesuje się zbytnio dziećmi(jest ich troje)i nie płaci alimentów nie ma ograniczonych praw rodzicielskich.Jak mogę załatwić tą sprawę?Czy jest szansa że sąd ograniczy mu prawa?Z góry dziękuję za rady.
mark

ludzki


09 mar 2009 - 20:34:37
Moja sytuacja jest dość dziwna.
Moje małżeństwo trwało 4 lata. Na początku układało się nieźle. Ale byłem dla żona "za dobry". Skończyło się na tym, iż pracowałem, utrzymywałem dom, studiowałem podczas gdy szanowna małżonka nie robiła prawie nic. Zdarzało się nawet, iż o godzinie 22 wracałem do domu z pracy i gotowałem obiad na następny dzień. Żona zaczęłą się odemnie odsuwać. Mówiła, że się źle układa, że to moja wina. Słuchałęm jej i podejmowałem działania, aby naprawić "swoje" błędy.
W końcu zostałem przegnany na podłogę i tam spałem przez ponad pół roku. Nie było mowy o odczuwaniu ciepła, czy aprobaty z jej strony. Romantyczne gesty takie jak kolacja przy swiecach kończyły się wyrzutami i pieczołowicie przezemnie przygotowana kolacja lądowała w koszu.
W pewnym momencie nie wytrzymałem, szykan i wyzwisk. Znalazłem inną kobietę. Mieliśmy wtedy 4 letnią córkę, a żona była w 8 miesiącu ciąży. Prosze mnie nie zrozumieć źle. Nie odszedłem od żony w tak cięzkiej chwili. Ja się tylko wyprowadziłem(zresztą ona wyszła z tą propozycją, a ja przyjąłęm ją z ulgą). Niemniej jednak niemalże codziennie(to jest 4-5 razy w tygodniu) odwiedzałem córkę i żonę. Wykonywałem dalej prace domowe takie jak sprzatanie, robienie zakópów, pranie, zmywanie naczyń itd. Zrobiłem tez potrzebny remont, aby nasz syn mógł przyjść na świat do czytsego i pachnącego domu. Jeszcze przed narodzinami zerwałem znajomosc z tamtą kobietą - mój związek z nią trwał jakies 3 tygodnie.

Po narodzinach naszego syna sytuacja się odmieniła diametralnie. Żona zaczęłą utrudniać mi kontakty z dziećmi. Syna nie widziałęm ponad miesiąc. Został on ochrzczony bez mojej wiedzy(nie miałem nic przeciwko chrztowi, ale chciałem potrzymac syna na rękach w czasie tego obrzedu i mieć coś do powiedzenia w kwestii rodziców chrzestnych). Z córką widywałem się potajemnie w przedszkolu. Żona nie wpuszczała mnie do domu na umówione wizyty, a 4 wizytyw tamtym okresie 3 razy skończyły się naruszeniem mojej nietykalności cielesnej. Oczywiście wszytsko jest odnotowane w księdze interwencyjnej na policji. Posiadam także nagrania z tych awantur, a w tle między wyzwiskami i odgłosami przedmiotów jakimi we mnie rzucała - słychać także płacz naszej córeczki, która musiała na to wszytsko patrzeć. Oczywiście ja w tych awanturach nie brałem czynnego udziału. Po prostu stałem i dawałem się bić. Potem wychodziłem z łzami w oczach mimo, ze chciałem zostać z córką i synem - ale sobie tłumaczyłęm że wychodze dla ich dobra, zeby na to nie patrzyły.
Pewnego dnia wpadłem w pułapkę. Żona zwabiła mnie do domu, zamknęła drzwi za mną. Podała mi dokument w którym świadomie ograniczam(nie zrzekam) się praw rodzicielskich(posiadam oryginał tego dokumentu napisany własnoręcznie przez nią i z jej podpisem). W domu czekał też mój szwagier. Odmówiłem podpisania, zadzwoniłem na policję. Wtedy szwagier trzymając mojego syna na rękach napluł mi w twarz a potem mnie uderzył. Wtedy zostałem wyrzucony z domu. Minąłęm się z policjantami na klatce schodowej, złożyłem zeznanie.

W związkuz bezsilnością wobec osoby mojej żony, pewnego dnia, jako pełnoprawny opiekun, zabrałem po prostu dziecko z przedszkola. Powiadomiłem o tym telefonicznie matkę dziecka. Wezwała policję. Policjanci nakłonili żone, aby pozwoliła mi spędzić trochę czasu z dzieckiem. Podpisalismy umowę - jak i kiedy się widuję z dziećmi. Umowa jest przez żonę respektowana do dziś z czego się cieszę.

Jednak były przerwy w odwiedzinach, bo zona znów miała problemy z agresja wobec mojej osoby. Wtedy powiadomiłem o wszytskim MOPS, a także o tym jak żona prowadzi dom. Dzieci mają brudno, popsute jedzenie w lodówce, obiady o godzinie 17. Żona nie dopilnowała kiedyś synka i spadł jej ze stołu. wylądował w szpitalu na obserwacj aby wykluczyć wstrząs mózgu. szytsko się wtedy dobrze skończyło, miał tylko rozcięte usta. MOPS skierował wizytę do sadu rodzinnego. Znaczy się poprosił kuratora o zbadanie sprawy. Odwiedził i mnie i ją, ale tego dnia żona miała względnie czysto więc spełzło na niczym.

Ale potem żona stałą się ostrożniejsza i znów mogłem widywać dzieci.

I teraz mam pytanie;

1. ŻONA STRASZY MNIE ODEBRANIEM PRAW RODZICIELSKICH. JAKIE MA NA TO SZANSE?
2. JAKIE JA MAM SZANSE OGRANICZYĆ (NIE CHCĘ ZABIERAĆ) JEJ PRAWA (ZANIEDBANIA)?
3. JAK OCENIACIE SZANSE NA TO ŻE ROZWÓD BĘDZIE TYLKO Z MOJEJ WINY, A NIE Z WINY OBOJGA STRON?

Dodam tylko, że sytuację przedstawiłęm obiektywnie i bez zapalczywości - taka jaka jest. Nie upiekszałem jej, bo chcę realnie ocenić szanse.
Z dziecmi mam kontakt bardzo dobry, kąpie je, zabieram na weekend, jeżdżę do lekarza i załatwiam sprawy takie jak przedszkole itd. Dobrowolnie płacę 650zł co miesiąc na 2 dzieci przy zarobkach 1000zł na rękę (utrzymują mnie rodzice, do tego choruje na cukrzycę a leki kosztują).

Posiadam liczne nagrania z awantur, są wpisy z interwencji policji, mam też to pismo. Z tego co wiem, takie "uwięzienie" o którym pisałem kwalifikuje się pod kodeks karny.

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


16 mar 2009 - 19:56:15
wita mam pytanie w sprawie ograniczenia lub pozbawienia praw rodzicielskich pomoze ktos
aneta0209

ograniczenie


18 mar 2009 - 08:44:52
Witam !! Mam takie pytanie !! Chce złozyc pozem o ograniczenie praw rodziecielskich , poniewa ojciec mojej córki na poczatku interesował sie dzieckiem a teraz ma wszystko za przeproszeniem gdziec!!! Prowadzi ze mna wojne , wyzywa mnie od najgorszyc , obraza przy ludziach , obserwóje mój dom , wymysla nie stworzone historie o mnie i o dziecku !!! Jaka jest mozliwosc zeby pozbawic go praw rodzicielskich !!! Prosze o pilna odpowiedz na mój adres e-mail aneta0209@o2.pl
Z góry dziekuje !!!!!!
ela2349

ludzki


08 kwi 2009 - 18:52:28
twoj adwokat okazal sie materialista oni nic nie zalatwia w twojej sprawie tylko udaja greka masz prawo do adwokata z urzedu skorzystaj
wika

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


12 lip 2009 - 18:10:07
ojciec moich dzieci odsiedział 3 lata za znęcanie sie psychiczne i fizyczne nad rodziną oraz molestowanie seksualne córki. dziewczynki nawet nie chcą o nim rozmawiać,dalej panicznie się go boją.zostawiłam wszystko i wyjechaliśmy na drugi koniec polski,zebyśmy mogły spokojnie żyć.przez 3 lata walczyłam o pozbawienie go praw rodzicielskich i zakaz kontaktu z nami.bezskutecznie.itylko dzięki badaniom w.-.-.-.- RODK.-.-.-. wreszcie wygrałam.ktoś wreszcie zobaczył strach i przerażenie moich dzieci.tam w opini zaznaczyli ,że nie może się z nami kontaktować i że jest chory psychicznie.warto walczyć o dzieci. zwróć się o pomoc do RODK.-.-.- NAPRAWDE WARTO smiling smiley
siziunia

Re: Ograniczenie praw rodzicielskich


13 lip 2009 - 01:07:27
Witam!Jesli ktos wie to niech mi napisze jakie ojciec dziecka bedzie mial do niego prawa jesli mu je czesciowo ogranicze? Czy moglabym np.wyjechac z dzieckiem za granice bez jego zgody?Pozdrawiam i z gory dziekuje
Atusia

ludzki


14 lip 2009 - 00:49:21
Powiem tak pierwszy raz spotykam się z facetem takim jak ty szkoda że mój taki nie był zazdroszcze twojej żonie, mój mąż zostawił mnie bez niczego zabrał mi wszystko jest mi przykro bo zostałam z 2 dzieci a moja maleńka zaczeła chorować gdy wysłałam mu smsa że niemam dziecku na leki to nawet się nie odezwał zostałam poprostu na lodzie wyrzucił nas z domu. Współczuje ci bo wiem co to znaczy zostać na lodzie dzieci są dla mnie najważniejsze i szkoda mi ich wyprowadził się do innej mieszka z nią nawet zabrał do niej naszego syna boże jak mnie to bolało a ja mu tak ufałam jaka ja jestem głupia pozdrawiam trzymaj się i nie daj się jak chcesz to napisz.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 21
Najwięcej uzytkowników: 23 13 sie 2014
Najwięcej gości: 60 20 sie 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów