Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
gosc

przemoc psychiczna w domu


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam od 10 lat mąż znęca się psychicznie nieświadomie nad rodziną, jaka jest sytuacja kobiety w dzisiejszych sądch w tych sprawach. Oboje grorzą wyciągnięciem na światło dzienne brudnych spraw. Co robić?

Re: przemoc psychiczna w domu


17 sty 2008 - 15:09:57
Co ma oznaczać stwierdzenie "znęca się nieświadomie psychicznie na rodziną"? Nie rozumiem, tzn. że sam jest tego nieświadomy, czy rodzina jest tego nieświadoma ??? Potrzebni są świadkowie tego znęcania. I niech nikt nie ma złudzeń, bo jak jest rozwód to niestety wychodzą na światło dzienne te "brudy". Ale myślę, że 10 letni okres znęcania się to stanowczo DOŚĆ i trzeba to skończyć
aśka

Re: przemoc psychiczna w domu


05 mar 2008 - 11:05:02
Ja doświadczam przemocy psychicznej i fizycznej już trzy lata i powiedziałam stop. Nie chcę tak żyć tylko że w naszym kraju kobiety są bezbronne a sprawcy przemocy silni i bezkarni powinno się zmienić prawo i bezwzględnie zabraniać stosowaniu przemocy a co za tym idzie surowo karać. Mój mąż poniża mnie i wyzywa na porządku dziennym były momenty że straciłam swoją godność i nie wiedziałam co się tak naprawdę dzieje mąż wylicza mi pieniądze,obraża, wyzywa,groził już śmiercią najgorsze jest to że nie mam dokąd pójść a największą ofiarą jest moja trzyletnia córeczka która na to patrzy dlatego powiedziałam dość i mam zamiar być silna dla niej i dla siebie.Zbieram dowody przemocy i planuję odejście nawet jeżeli mąż się zmieni na miesiąc nie poddam się bo to tylko złudzenie potem jest tak samo.Ważne jest by wszystko dobrze zaplanować by nie czuć zagrożenia ze strony sprawcy może to długo potrwać ale warto dla godnego życia i córeczki.
Róża Michalewicz

Re: przemoc psychiczna w domu


22 mar 2008 - 19:03:32
Mąz znęcał się nade mną psychicznie ponad 10 lat. Dorosłe córki zeznawały przed policją i sąd uniewinnił męza, ponieważ uznał,ze dzieci to tylko tło. A nie chciałam podawać swiadków obcych. Najbliższa sąsiadka boi się mojego meza i nie chciała zeznawać. Co robić w taki8ej sytuacji?
wajper

ludzki


27 mar 2008 - 18:31:07
a co można mówić otym jak żona od tech lat mnie wyaganiała z domu gdy byłem tylko pijany. A ostanio wezwała policję bo przeklinałem jej matkę i siostrę a że byłem po (2,4 promila) wylądowałem na "dołku policyjnym" i nie mogę wrócić do domubo nie mama kluczy a ciuchy zabrali moi rodzice teraz zgłosiła mnie do prokuratora o znęcanie.
\
zrozpaczona i zmeczona

Re: ludzki


16 maj 2008 - 22:04:14
On mnie gnebi mam już jego dosyć myslalam ze to moja wina ze to moje zachowanie bo tak wszyscy wkolo mowili ale jednak to on jest taki zniszczyl mnie psychicznie i nigdy tego nie odwroce. Przyjezdza po calym tygodniu pracy docina mi dziecka wogole nie widzi tylka moja dupe ja i tak na niego nie moge już patrzec i jeszcze mnie wyzywa od roznych serce mnie boli z nim zyc nie chce. Kiedy mowie zeby posprzatal albo po sobie talerz zmyl to zaczyna ze mnie szydzic krzyczec na cale mieszkanie ze ja od niego dużo wymagam a wogole jego w domu nie ma wszystko jets na mojeje glowie, nie liczy się z tym ze dziecko które ma w tej chwili 3 lata wszystko widzi. Zreszta zawsze tak bylo jak bylam w ciazy to mnie bil popychal uciekalam od niego do rodzicow. Potem jak mala się urodzila to potrafil mnie popchnac A JA trzymalaam ja malenka nawte mieisaca nie miala narekach jak ja wtedy plakalam i wychodzil; na picie wracal nad ranem i dobijal się do domu dzwoniac i walac w dzrwi butem. Do mamy swojej nie pojechal bo nie chcial jej budzic a ja to kim bylam i moje dziecko??? i tak bylo co tydzien ok weekend bicie wyzywanie potem przychodzil przepraszal i obiecywał ze tak więcej nie będzie ale minal tydzien dwa i wracalo. Potem przestal pracowac u mojego ojca był spokoj szukal pracy. Był jeden przykry wypadek którego nigdy nie zapomne uciekalam z dzieciem od niego do lazienki i się zamknelma a on w furii wybil szybe i mnie skaleczyl musialam jechac na chirurgie boze a co bylo cudem to ze moje dziecko stalo na srodku a te szklo lezalo dookola niej nie potrafie tego inaczej wyjasnic niż to ze wtedy matka boska nad natalka parasol rozlozyla. Dla mnie to był koszmar i jest nadal. Proby gwaltu bicie, ciaganie po ziemi za nogi do tego stopnia ze skora z plecow byla zdarta siniaki na rekach nogach ale niekiedy i na twarzy mialam oko fioletowe i brode ale szybko zeszlo. I te wyzwiska ty k... ty sz... ty dz... wypominanie przeszlosci bylych chlopakow, naigrywanie się z nich . Mam już dość i wciąż to powtarzam ale nikt nie slyszy bo nikt nie rozumie i nie wierzy. Tera z ja zaczelam jemu oddawac bo wyzdrowialam mialam wypadniety dysk ale teraz nie wiem tez go bije pluje na niego staram się bronic bo w slowach tak dobijajacych psychicznie to tylko on jest dobry, nie ja...mowi ze jestem wariatka straszy ze zabierze mi dziecko do którego nawet wychowania reki nie przylozyl. Ona chce zeby ja poglaskal ponosil to on ja goni mowi ze się przyzwyczai i celowo ja denerwuje ze ona zaczyna plakac a sam się cieszy i wygania do mamy. Przybiega do mnie zdenerwowana i placze a co ja ,ja muszę uspokoiic a potem slysze od niego ze dziecko rozpieszczam....nie chce z nim zyc nie chce już nawet mieszkac pomozcie mi bo bede w tym grzezla do momentu az dojdzie do jakiejs tragedii..............................




zrozpaczona
poomex

Re: przemoc psychiczna w domu


15 cze 2008 - 19:13:02
Facet ma cos z psychika to pewne
1.Pracowal u twego ojca to moze uklady szef pracownik odbijal sobie na corce?
2.Czepia sie exchlopakow i nie lubi corki moze go gryza watpliwosci co do ojcowstwa?

Jesli drugie to prosty test DNA rozwiaze problem no i wizyta u psychologa bo tego stanu nie da sie szybko wyleczyc.
Jesli to pierwsze to z rodzicami jest rozmowa potrzebna. Psycholog w kazym przypadku.

Co do sily i twojej walki:
Nie ma sensu ponizac sie do tego samego poziomu wyzwisk i przemocy. Ja osobiscie nigdy ale to nigdy nie odczulem bolu od wyzwisk. Wyzywanie kogos nie swiadczy o nim tylko o wyzywajacym. Przeciez nie jestes kurwa ani szmata.
Jesli ktos mnie wyzywa to odwracam sie i omijam szerokim lukiem.A jesli nie moge bo to ktos z bliskiego otoczenia to szukam problemu dlaczego?Szukanie odpowiedzi DLACZEGO jest tak zajmujace ze nie ma czasu na strach. Dodatkowo stwia cie zawsze obok bo musisz popatrzec na tego dracego sie goscia z perspektywy. Jestes jakby obok i zastanawiasz sie (w zgielkiwym wrzasku) o co mu chodzi, gdzie go boli. Wiem ze trudno myslec jak kto wrzeszczy nad uchem ale jesli sie nauczysz lub chociaz sprobujesz. Ty bedziesz kontrolowac sytuacje bo on zakumie w koncu ze nie trafiaja jego slowa.

Jest jeden wyjatek sa ludzie tzw "wojownicy""szefowie" ktorzy maja w geny wpisana walke o dominacje. Takiemu jesli sie nie postawisz i nie pokazesz ze umiesz walczyc bedzie cie gnoil do konca.A jak znim troche powalczysz to zacznie cie szanowac. Glupie to ale tak jest.

W kazdym przypadku potrzebujesz przynajmniej zrozumienia od rodzicow i jesli tego nie ma to .......
masz przerabane.
Dziecka to ci nie zabierze bo jak sama mowisz ma prace wyjazdowa to nie bylby w stanie opiekowac sie dzieckiem.

Alkoholizm jest uznana powszechnie choroba i moze byc powodem przemocy. To co opisujesz nie jest przemoca psychiczna. Bicie ciaganie po podlodze gwalty to nie jest psychiczne tylko FIZYCZNA PRZEMOC. Slady sincow i zdrapan mozna sfotografowac jako dowod.

W sadzie brudy wyjda ale pamietaj sedziowie tez wiedza co to brudy i lepiej panowac nad soba i nie rzucac blotem.Ludzie glupi nie sa i oroznic rzucajacego blotem od pokrzywdzonej nie jest trudno. Chyba ze jest wsciekle przebiegly i oczaruje sad ale to juz sama wiesz czy potrafi taki byc.
Ja nie potrafie grac ani przed sadem ani przed inna publika.

To ze ciebie pozada to nie jest zle.W koncu od tego zaczyna sie malzenstwo i rodzina. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy jak cierpisz i jaka krzywde wyrzadza swojej corce.
Wydaje sie wiec ze nie sad jest tu rozwiazaniem ale "Poradnia Rodzinna"
Ale i tak rodzice pozostaja najwazniejsi w tych sprawach
bo najwiecej moga.

UWAGA UWAGA
Rewelacyjnym srodkiem uciszajacym jest telefon z funkcja nagrywania.Sam wyprobowalem.Dziala znakomicie. Wystarczy ze raz sprobujesz pozniej sama swiadomosc ze moze byc nagrany obniza decybele.
A najlepiej jak go raz nagrasz i dasz rodzicom do posluchania. Albo zadzwonisz ukradkiem w srodku wyzwisk i odlozysz sluchawke zaby mogli posluchac on line. Wrzeszczowi mozesz powiedziec ze do exchlopaka dzwonisz to bedzie lepiej go slychac w telefonie.

Trzymaj sie mocno
poomex do wajpera

Re: przemoc psychiczna w domu


18 cze 2008 - 06:47:57
wajper jak jeszcze raz wrocisz do domu to niech ci zalatwi zona pospolu z sasiadami Odwyk Przymusowy na oddziale zamknietym
ty nie widzisz zes ALKOHOLIKIEM jest

ty nie wiesz co sie dzieje z dziecmi faceta co pijany 2.4 awantury w domu urzadza

DZIECKO MA TRAUME DO KONCA ZYCIA
NIGDY NIE POCZUJE SIE PELNOWARTOSCIOWYM CZLOWIEKIEM
BO ZAWSZE BEDZIE SIE WSTYDZIC OJCA
PIJAKA
co to pije zeby zapomniec?
a o czym zapomniec? dawno zapomnial

zrzucilbym cie ze schodow
to jakbys wyladowal w szpitalu z polamanymi nogami
toby dzieci mialy na 2 miesiace odpoczynek od tatusia

aniech ci prokurator dolozy najlepiej Odwyk 2.4 lata

zycze sparawiedliwego wyroku
smutna

ludzki


26 cze 2008 - 19:11:27
ja mam to samo domem dziecmi nie zajmuje sie przychodzi z pracy i spi potem w nocy oglada sport i mowi ze to moja wina ja wiem ze to jego tylko sposob na spokojne zycie ma wtedy czas zajac sie soba bo nie chodzimy do jego pokoju kiedys razem siedzielismy z dziecmi az zaczelo mu to przeszkadzac wrzeszczal na dzieci i prowokowal do klotni gdy mu to sie udalo widzialam ze jest zadowolony o dzieci nigdy nie zapytal sie sam zawsze mu opowiadalam pierwsza az zauwazylam ze to nie bardzo interesuje zaczelam zwracac uwage na jego zle zachowanie ale on do tego podchodzil ze to moja wina i nie wie czego ja chce on jest taki dobry pracuje nie pije a ja sie czepiam w tej chwili to nie rozmawiamy ze soba odcial sie od nas i widze ze jest mu z tym dobrze
smutna

ludzki


26 cze 2008 - 20:32:14
ja mam to samo domem dziecmi nie zajmuje sie przychodzi z pracy i spi potem w nocy oglada sport i mowi ze to moja wina ja wiem ze to jego tylko sposob na spokojne zycie ma wtedy czas zajac sie soba bo nie chodzimy do jego pokoju kiedys razem siedzielismy z dziecmi az zaczelo mu to przeszkadzac wrzeszczal na dzieci i prowokowal do klotni gdy mu to sie udalo widzialam ze jest zadowolony o dzieci nigdy nie zapytal sie sam zawsze mu opowiadalam pierwsza az zauwazylam ze to nie bardzo interesuje zaczelam zwracac uwage na jego zle zachowanie ale on do tego podchodzil ze to moja wina i nie wie czego ja chce on jest taki dobry pracuje nie pije a ja sie czepiam w tej chwili to nie rozmawiamy ze soba odcial sie od nas i widze ze jest mu z tym dobrze
od samego poczatku naszego malzenstwa nie bardzo mna sie interesowal bardziej zalazalo mu na jego rodzinie niz na mnie wiecej wiedzial o ich zyciu i ich sprawach niz to co bylo w domu pochodzi z wielodzietnej rodziny i bardzo biednej byl najmlodszy z rodzenstwa duzo chorowal i to bardzo ciezko wychowywala go od 7 roku zycia matka i chyba go strasznie rozpiescila teraz boi sie problemow dba tylko o siebieo swoje zdrowie z wielka przesadnoscia a mnie to bardzo boli ze nie interesuje sie dziecmi nic go nie obchodza wczesniej byly male wiec tego nie rozumialy ze nimi ojciec sie nie zajmuje ale potem to zauwazyly i rowniez zauwazyly ze miedzy nami jest inaczej niz miedzy innymi rodzicami a ja w koncu nie wytrzymalam i opowiedzialam cala nasza historie wiem ze tak nie powinnam robic ale w sumie bylam zmuszona o tym dzieciom powiedziec bo z naszych klotni wynikalo ze on jest cudowny a ja zero szmata ponizal mnie w kacie zeby dzieci nie slyczaly a ja caly czas pracowalam bez zadnej przerwy zajmowalam sie domem bo nie mialam pomocy ani od babc bo byli za starzy zeby mi pomoc ani od nikogo bo nie mam rodzenstwa i dlatego wiem ze orzenil sie ze mna bo pochodzilam z bogatej rodziny apotemm gdy byl pewny swojej pozycji to pokazal jaki naprawde jest dalam sie nabrac mna milosc a on to wykorzystal i teraz siedzimy z dziecmi w malym pokoiku nikt do nas nie przychodzi bo to tez tak zorganizowal ze sklocil mnie ze znajomymi a ja nie wieze juz w swoje sily gdy on jest obok bo zrobil ze mnie nic nie warta szmata bo tak mnie nazywa a to chyba dlatego ze mu tak latwo poszlo z osiagnieciem celu
AGNES

Re: przemoc psychiczna w domu


07 lip 2008 - 17:36:22
u mnie w domu do 13-14 roku życia była stosowana przemoc fizyczna, psychiczna, emocjonalana,
pozbylam sie tylko fizycznej. prosze was kazda przemoc w dmu zglaszajcie na policje!!!!
welur

Re: przemoc psychiczna w domu


04 sie 2008 - 00:18:01
poruszyło mnie to, ponieważ niektóre "bite i kopane" przeginają, ale twoja historia to scenariusz filmu. Facet ma się za króla a ciebie i córkę za służbę czy co?!

Moja żona niemal 6 m-cy temu w dzień kobiet, oznajmiłe mi że chce się rozstać (po tym jak wręczyłem jej prezent). Do tamtego momentu byłem przekonany, że moje małżeństwo oparte jest na mocnym fundamencie (dziecko) i mocnych uczuciach. Wracam sobie z pracy uśmiechnięty, a ona mi wali taki tekst i to na poważnie! Z nóg mnie ścieło. Tak jest emocjonalna i nerwowa, miała ciężką przeszłość ale przecież to moja żona i tak ja jej, jak ona moje odchyły znosimy. Jednak "dostałem w pałe" nie pozwoliła mi nawet poukładać myśli, zaczęło się: "nic już do ciebie nie czuję, jesteś mi obojętny, denerwuje mnie twój wygląd twoja obecność, chce rozwijać swoje pasje a przy tobie się nie da" itd " wolę spędzać czas ze swoimi znajomymi, moimi koleżankami a nie z tobą, nie powinno cię obchodzić gdzie i z kim jestem i o której wrócę, ty masz jakieś schizy, lecz się, nie jestem twoim więźniem - jak będę miała ochotę wyjść to wyjdę" itd (dodam tylko że wychodzi sobie z najbliższą psiółką - rozwódką na balangi a mi nie wolno zaprotestować bo to oznacza brak zaufania i szacunku). Potem było tylko gorzej tak na dobicie. ja się zalewałem łzami, życie mi się posypało (kocham ją i córkę). Zaczęła wychodzić na noc, traktowała mnie jak powietrze puściły mi nerwy i rzuciłem ją na łóżko i docisnąłem do ściany (to chore wiem ale chciała mnie sprowokować i udałojej się), raz się uśmiechnęła bo chciała dzinsy, ale potem wróciła wroga istota w jaką się zamieniła, zażądała abym się wyprowadził i zabrała mi klucze (mieszkanie dostała jako darowiznę) Siedzę i piszę to w obcym mieszkaniu, bez mojej córeczki, i nic nie wiem o pozwach alimentach i rozwodach. Kosmos. aha dostałem sms a - wyślij mi 1000 zł na utrzymanie dziecka w tym m-cu i dolicz opłaty za użytkowanie mieszkania przez ciebie jak tu mieszkałeś...
CZY TO NIE DRĘCZENIE PSYCHICZNE? Bo ja zaraz sobie palnę w łep... czarna rozpacz. A nie dawno jeszcze kochaliśmy się było wspaniale...
Ale najlepsze na koniec.
Na pytanie : O co Ci chodzi, czemu jesteś dla mnie taka? Co Ci zrobiłem? odpowiada: DRĘCZENIE FIZYCZNE I PSYCHICZNE.
m@x

Re: przemoc psychiczna w domu


27 sie 2008 - 07:56:39
czytami widze ze mamy ten sam problem z tymze na mnie wyzywa sie psychicznie tym ze ja pracowałem przez 5lat za granica od roku czasu place jaj alimenty na dwie córeczki w wysokosci 500zł plus prezenty i to co jest dziecia potrzebne przestałem jej wysyłac kase gdyz zaczeła zagladac do kieliszka teraz jak wróciłemna stałem nie mam juz takich funduszy jak przedtem gdyz jestem na zasiłku dzieci sa przez nia buntowane i przez tesciów wiemsa do niej przywiazane nie było mnie przez 5lat zadko chca zemna gdzies wyjsc poprostu boja sie mialem tez rózne mysli ale palnac sobie w łep to nie rozwiazanie masz przeciaz coreczki warto zyc naprawde chce rozwodu ale zona dami go pod warunkiem ze sie zrzekne majatkuswojaczasc na dzieci powiedzialem jej ze zewiem kiedy mam dac swja czesc dzieciom teraz trzyma mnie w szachu wiesz kolego nie poto wyjerzdzałem i budowałem dom zeby go od tak stracic chce go oddac dziecio ale jak to zrobie bedzie pania sytuacji a ja dalej zaczne od zera a ona zrobi z domu schacki dla swoich tez rozwiedzionych kolezanek dał bym rade wychowac córki sam bez niej ale dla dobra dzieci sad i tak przyzna je matce nic nie moge jej udowodnic chociaz na własne oczy widziałem jak sie całuje z naszym wspólnym kolegoi to nie raz tesciowa stwierdziła ze to tylko pocałunek dlamnie jest to niedopełnienie przysiegi małzenskiej i zdrada nie wiem co było wczesniej ale to juz pozostawiam twojej i wyobraZNI CHCE SIE ROZWIESC bez orzekaniu o winie i tak robi mi problemy nie chce z nia mieszkac w tymdomu który zbudowała na piasku a nie na skale chce sie tylko zabezpieczyc zenie sciagnie do domu jakiegos menela oczywiscie jak chce sobie ułorzyc zycie to neiech sobie układa ale nie w mym naszym domu mam szanse na lepsze zycie i ona w tym mi tylko przeszkadza nie umie sie przyznac do błedu wciagu 9latmałzenstwa zrobiłemw domu 3 awantury i to jest jej konik tak twierdzi ale tylko dla tego zenie moge przełknac tej zdrady i choc jejwybaczałem nie umiała tego docenic tylko dalej jak byłem w przecy dzwoniłem a jaj nie było bo gdzies chulała a dzieci były u tesciowej nie bede pisł dale bo to by pisac i pisacale trzymajmy sie wiemze so ojcowie którzy pija i robia wieksz awantury ale kobieta pijana to cos okropnego pozdrawiam
ma ma

ludzki


21 paź 2008 - 12:41:09
ula

Re: przemoc psychiczna w domu


21 paź 2008 - 15:41:22
ja znosze humorki męża od 7 lat, nigdy nie było dobrze, ale teraz co się dzieje jest koszmarem. Doskonale wiem co przeżywasz, ale mimo to boję się powiedzieć dość. Cały czas łudzę się że będzie ok. Mimo że poprawia się na chwilę a za miesiąc czy dwa jest koszmar. Ciągle słyszę, że jestem głupia, nie myślę, za mało zarabiam, za mało robię w domu, nie wychodzę z psem, nie pomagam tylko utrudniam, że nie chce się kochać, że on ma swoje życie a ja mam swoje. Dwa razy doszło do przemocy fizycznej, gdzie potem musiałam tydzień siedzieć w domu. Generalnie nie dorastam mojemu mężowi do stóp i przy tym jeszcze się sprzeciwiam. Na to wszystko również patrzy moja 4,5 letnia córeczka, która widzi tatę tylko w weekend jak śpi, nie tęskni za nim i nie upomina się o zabawę z nim.
Ostatnio mój mąż stwierdził, że ma dość takiej żony jak ja, która oprócz pracy zawodowej, wychowuje dziecko i prowadzi dom, więc się wyprowadza. Dałam mu krzyżyk na drogę, ale chyba mało skutecznie bo nadal jest.
Boję się odejść ze względu na dziecko, ale z drugiej strony nie chcę tak dalej żyć i nie chcę żeby moja córeczka się wychowywała ze świadomością że facet to świnia..... Proszę podpowiedzieć mi, gdzie mam się zgłosić, żeby móc pogadać z kimś, dostać jakieś wsparcie psychiczne i prawne. Jestem z Warszawy.
magda14

ludzki


30 paź 2008 - 21:47:40
Witam wszystkich pokrzywdzonych!
To boli...Wiem.Gdyby nie Przyjaciele i terapeuta, nie dałabym rady.Mąż po 10latach latach bycia razem wyprowadził się do własnej matki.Obwinia mnie za rozpad naszego małżeństwa.W tej chwili widzi tylko i wyłącznie moje błędy z przeszłości.Swoich niestety nie dowidzi.Od 4 lat dochodziło do awantur, szantażu, bicia i wzywania policji.Na to wszystko patrzyła 8-letnia córka.Obecnie (po rozstaniu), córka jest o niebo spokojniejsza, łatwiej zasypia, spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu. Ojciec nawet do niej nie zadzwoni, aby się spytać, jak w szkole.Daje jakieś nędzne pieniądze na utrzymanie dziecka.Żyje jak kawaler:zero obowiązków, zero odpowiedzialności.Koledzy i teściowa są ważniejsi.Za kogo ja wyszłam? Po co zakłądał w ogóle rodzinę?Aby podkulić ogonek i z płaczem wrócić do mamusi?To jakiś straszny sen.Wahałam się, czy złozyć pozew.Dziś - po niedzielnej awanturze - nie będę miała żadnych skrupułów.Przemoc psychiczna i fizyczna jest straszna!Zastanawiam się, co jest gorsze:alkoholik, czy psychol?
Głowy do góry smiling smiley
EWA

ludzki


10 lis 2008 - 15:55:30
Witam no chyba czas już na mnie żeby coś nie co powiedzieć.Wszystko wygląda tak samo tylko jest różnica wieku bo ma 48 lat dwie dorosłe córki jedna mężatka druga w wolnym związku zchłopakiem. i psychicznego męża Zawsze było żle ale co się nie robi dla dzieci i domu wiem jest to chore co piszę ale tak myślałam .Boże dlaczego nie byłam tak odważna 10 lat temu.W opini znajomych sąsiadów i rodziny jestem kobietą zadbaną miłą sympatyczną ale mój mąż uważa inaczej.......jestem ku......szmatą alkocholiczką .Juz od kilku m-cy jestem wyrzucana z domu razem z torbami -to nie nowośc ale to co usłyszałam w czoraj to przerażenie mnie ogarnęło -moje mejsce jest na cmentarzu przy moich rodzicach to słowa mojego męża.Już mi nie żal niczego zabieram torbę i się wynoszę nie wiem gdzieś na pokój byle dalej od niego ale tak nie będzie ponieważ jezdzi za mną do pracy w chodzi parę razy dziennie,i zagląda czy czasami nie robie czegoś innego bo tak uważa .Poznaje się całe oblicze człowieka jak zostaliśmy sami nie mogę na niego patrzeć.
ja

Re: przemoc psychiczna w domu


23 lis 2008 - 10:07:10
mam 21 lat przez całe zycie byłem dreczony psychicznie przez wojne moich rodziców zaslepiany fałszywą miłoscia az w wieku 17 lat doprowadziło mnie to do kalectwa nieodwracalnie mam jeszcze 2 młodszego rodzenstwa i starsza siostre ktura pare lat temu w wyniku kłutni została udezona przez ojca i wpadla w spiączkę naszczescie wyszła z tego ale zmiany sa nieodwracalne jest bezsilnosc wielka bezsilnosc zadnej pomocy zrobiłem to co mogłem niemamy dokąd isc urzedy policja itd niereaguja pomimo powiadomienia ich przezemnie dojdzie do kolejnej tragedi jednej z wielu zwracam sie do tych kturzy piszą moja żona jest mój mąz jest ze dziecinstwo jest tylko jedno
Dziewczynka

ludzki


23 lis 2008 - 10:23:57
Doświadczam przemocy psycicznej w domu,poniżania,ubliżania,wypominania pieniędzy,bo akurat nie pracuję,ale całe życie pracowałam,ale tak się złożyło,iż teraz nie mam pracy i utrzymuje mnie mąż.Moje prace domowe są dla niego "niczy",moje wychowanie dzieci "niczym".A oprócz tego pije,ale to doskonale maskuje,pomaga mu w tym jego rodzina,zamiast pomagać,szkodzi i broni synalka.To po prostu zły człowiek,nie wraca na noce,zdradza,można wyliczać mnóstwo róznych złych rzeczy,ale nie wiem co zrobić,bo nie będę miała środków do zycia.Moje pytanie jest następujące,czy i ile należy mi sie alimenyów na mnie od męża?Nie moge więcej pisać, bo "ryczę" z bezsilności.Pozdrawiam,Dorota.
taka mała

Re: przemoc psychiczna w domu


03 gru 2008 - 21:54:16
jak mozna udowodnic przemoc psychiczna?? na jakich podstawach? jaką przemocą jest pozbawianie pradu, gazu? zamykanie? gdzie mozna szukac pomocy?? czy wzywanie policji ma sens?? dodam, ze awanturnik nie pije... on po prostu taki jest...
mozna to zmienic?
agula-ada

Re: przemoc psychiczna w domu


17 gru 2008 - 09:19:50
to jakiś żart? "tylko byłem pijany i tylko wyzwałem jej matkę"!? Ha,ha! Posłuchaj człowieku sam siebie!!! Bardzo dobrze zrobiła,ja nie mam tyle odwagi i tkwię w takim żałosnym związku bez przyszłości! Brawa dla tej Pani!
Nadia

Re: przemoc psychiczna w domu


17 gru 2008 - 11:34:22
Zacznę od tego,że moje życie to jedna wielka patologia.Gdy miałam 4 lata to mój ojciec popełnił samobójstwo,po kilku latach moja mama ponownie wyszła za mąż,za imbecyla alkoholika.Średnio raz w tygodniu wzywałam policję.Byłam świadkiem wyzywania,bicia,grózb pod adresem mojej mamy. To trwało 11 lat.Chciałam szybko uciec z domu,więc w wieku 17 lat wyszłam za mąż.Po urodzeniu syna rozstałam się z mężem ponieważ mnie uderzył i wyzwał.No i trafiłam "z deszczu pod rynnę".Związałam się z mężczyzną,który przez 5 lat znęca się psychicznie i fizycznie nade mną i nieustannie mnie za to obwinia.Owszem nie należę do aniołków,łatwo daję się wciągnąc w patologiczny mechanizm ponieważ tkwię w tym od dziecka.Nieraz daję się sprowokowac i stawiam się mojemu oprawcy-nie jestem dumna ze swoich epitetów i niektórych poczynań.(np. wyrzucania go z domu i odpłacania podobnymi wyzwiskami).Tylko Bóg mi świadkiem jakie ja mam piekło na ziemi!Przez miesiąc jest spokój,totalna sielanka ,a tu nagle jak grom z jasnego nieba,zmiana o 360 stopni i z błahych powodów wysłuchuję:ty kur... szma.... ty nieudaczniku życiowy,zmarnowałaś mi życie,nie potrafisz dbac o dom,o siebie popatrz jak ty wyglądasz itp itd...Gdy się zapytam dlaczego?, to słyszę:ty tydzień temu nie chciałaś mnie wysłuchac,powiedziałaś mi coś niemiłego i tego typu bzdety.Na to wszystko patrzą dzieci(z nim również mam syna).W zeszłym roku na święta pamiętam jak zrobił awanturę,nic się nie odzywałam a on non stop mnie wyzywał i ciągnął za włosy i tak na przemian.Dał mi w końcu spokój i poszedł ubierac z dziecmi choinkę.A ja leżałam na podłodze w kuchni. modląc się o siłę aby wstac i życ dalej,dodawałam sobie otuchy mówiąc sama do siebie,że nie jestem gównem nic nie wartym.tak jak on twierdzi!Wstałam,tylko nie wiem po co?Wczoraj,gdy mnie wyzywał od k...powiedziałam,żeby był ciszej,bo dzieci słuchają,to on mi na to,że niech one wiedzą,że ich matka to k...Jest coraz gorzej,jakieś 30min.temu zadzwonił i powiedział,że poderżnie mi gardło,że zabije mnie jak sukę i będzie się cieszył,w ten sposób się zemści za to,że go nigdy nie słuchałam i zniszczyłam mu życie.Szczerze to mam taką depresję,tak mi się nie chce życ,że jest mi wszystko jedno!To czego doświadczyłam z jego strony,tego się nie da opisac słowami upokorzenie,bezsilnośc,brak godności,te jego urojenia;kłamstwa na mój temat,ból psychiczny -to wszystko sprawiło,że się poddałam,bo wiem,że i tak nikt mi nie uwierzy i nie pomoże
sylwiaidz

ludzki


29 gru 2008 - 19:57:48
witam

Na co dzień pomagam bezradnym ludziom, dotkniętych przemocą ponieważ zawodowo jestem pedagogiem i to jest to o czym od zawsze marzyłam- POMAGAĆ LUDZIOM!
Przeczytałam o tym, jak ciężki bagaż musisz dzwigać i słuchać obelg swojego męża. Pamiętaj!!!!! To nie twoja wina, Ty nie jesteś temu winna. Natomiast dodam, że jeśli tylko zachcesz możesz przerwać ten ból, warto zdobyćsie na odwagę i przeciwstawić się agresorowi. To Ty jesteś ofiarą, zadbaj o siebie i dziecko.. serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia i mocno wierzę, że Ci się uda. Odwagi.

Mój e-mail: sylwiaidz@wp.pl
olka6628

Re: przemoc psychiczna w domu


30 gru 2008 - 19:47:35
Witam.A nade mną psychicznie znęca się matka.Jestem już u kresu wytrzymałości.Matka rozwaliła moje małżeństwo,teraz nastawia przeciwko mnie dziecko.Trzymają mnie przy życiu tylko wizyty u terapeuty.Jak dalej żyć?Pozdrawiam
ola28

Re: przemoc psychiczna w domu


31 gru 2008 - 21:57:18
Witam!długo zastanawiałam się co napisać bo nie wiem od czego zacząć.Dziś Sylwester a ja sama z 3 letnią córeczką.Mój mąż?nie wiem wypił kilka piw zmieszał mnie z błotem i poszedł.Nie wiem gdzie nie wiem z kim i nie wiem kiedy wróci.Moge napisać że już się chyba przyzwyczaiłam.Przy każdej awanturze wychodzi i wraca spity do granic możliwości.Potem śpi na podłodze w kuchni albo pod umywalką w łazience.Zależy do kąd ma siły dojść.Jesteśmy małrzeństwem prawie 5 lat przez ten czas usłyszałam tysiące razy że jestem k...,dz...,p...,s...,nierobem którego musi utrzymywać(pracuję w służbie zdrowia od 7 lat),dziś po raz kolejny usłyszałam że mam się wyprowadzić bo to on jest głównym najemcą a ja tylko "gościem"którego może w każdej chwili wykopać za drzwi haseł tego typu jest mnóstwo straszy mnie że nie np.nie odbierze dziecka z przedszkola,że mam poszukać sobie opiekunki bo on nie zamierza siedzieć z dzieckiem bo chce korzystać z życia.....Dużo tego.Dlaczego to toleruje?bynajmniej nie z miłości ale dlatego że nie mam się gdzie podziać z małą.Po prostu nie mam i siedze w tym bagnie patrząc jak moje dziecko tego wysłuchuje.Zamiast uczyć się wierszyków uczy się przekleństw.Chciałabym zasnąć i się nie obudzić ale co z malutką....
Iza 69

ludzki


02 sty 2009 - 00:07:26
Witam.Widzę że nie tylko ja mam taki problem,ja też miałam spiepszone święta,sylwestra i nowy rok.Formalnie jestem wdową,gdyż nigdy nie wyszłam powtórnie za mąż -i dobrze bo moje pierwszemałżeństwo choć krótkie (4 lata do śmierci męża) też było bużliwe.Udeżył mnie i toporządnie jeszcze przed ślubem,wiedzial że jestem w 3 mies. ciązy.Potem nie bylo lepiej,ale zorjentowalam sie że jest żle dopiero jak mialam już dwie córeczki..Odważyłam się odejść,pomogli rodzice.Ani razu nie zapłacil alimentów,chociaz potem dostawal z funduszu alimentacyjnego aż 30 zł na dwoje dzieci.Kiedy zmarł zprzepicia nasze kochane państwo zabralo alimenty i przez 10lat nie mialam nic bo renta skąd jak nie pracował Ale ja pracowalam i możenie na wszystko było,ale przeżyłam.Wtedy poznałam 5lat młodszego od siebie kolejnego partnera.Obiecywał że razem wychowamy moje dzieci i tak tez bylo.Byliśmy razem 15lat.Na początku robiliśmy wszystko razem,chociaż i w tym związku nie brakowalo burz i awantur.Nie mial podejścia do dzieci z "odzysku" co narodziło szereg konfliktów między dziećmi a nim no i oczywiście mną, bo za kim mialam iść? za nim czy zamoimi dziećmi??Teraz mamy własne dziecko,ma rok.Odkąd zaszłam w ciąże ciągle byłam sama,wolał spędzać czas z kolegami niż zemną.Teraz jest dziecko i nadal go niema,ciagle siedzę z nim sama,a tatuś jak na lekarstwo-jak ma czas i ochotę.Z perspektywy czasu widzę,że zawsze była przemoc psychiczna i fizyczna: awantury,rękoczyny,wyłączanie korków,komputera,straszenie,szantażowanie itpPrzez caly ostatni rok kluciliśmy się,latem była interwencja policji.Przekonalam go że ma problem z alkocholem i dalam ultimatum że ma isc do por.leczenia uzależnień.Poszedl.Nie pil przez 3 tyg.a potem tylko jedno piwko,potem 2.... i znowu to samo.Ciągle sama z dzieckiem,ciągły smród alkocholu w domu.Przed świętami znowu wybuchłam,znowu awantury i wyzwiska.Na święta było zawieszenie broni,ale po ...W sylwestra dowiedziałam się ze mnie nienawidzi,a w nowy rok ze jestem ku...zaje...i szma...pier...Oskarża mnie że rozpiepszam pieniądze że jestem do dupy gospodynią,że nic nie robie i nie pomagam mu.Faktem jest że nie pracuję bo nie mam z kim zostawić rocznego dziecka,ale teraz to się zmieni.Nie poddam się,znajdę kogoś do dziecka i pojdę do pracy,ale JEGO w moim życiu już nie chcę.Łudziłam się zbyt długo że będzie dobrze,ale nie będzie.Mam dość.Na opłaty muszę od niego wymuszać pieniądze,bo on niby wiecznie nie ma,ale na siedzenie w knajpie i te jego ćwiartki żołądkowej czy wiśniówki to mu nie brakuje,a przy tym po 2 paki papierochów,bo przecież jak sie pije to sie pali jedna za drugą.A ja nie mialam nawet odwagi powiedzieć mu że buty mi się rozwalają,bo przecież nie ma kasy,byle na mleko dla dziecka będzie i na pampersy..Moje córki są już dorosłe,jmłodsza wyniosła sięzdomu żeby na to wszystko nie patrzeć,zresztą jeszce niedawno wykrzyczalam im że to ich wina,ale to nie jest ich wina,ani moja tylko jego.Teraz to wiem.Czuję się samotna,nie lubę wychodzić do znajomych,do sklepu bo co będzie jak ktoś zapyta:co tam u ciebie? niepotrafię kłamać i robić dobrej miny do złej gry.Dobrze że jest to forum,bo o takich żeczach trudno rozmawiać z kimkolwiek.Trzymajcie się dziewczyny i chłopaki i bierzcie własne sprawy w swoje ręce,bo nikt za nas tego nie rozwiąże.
A pomocy szukajcie u psychologa,ośrodku pomocy rodzinie,w mopsie, gdziekolwiek byle powrócić do normalności i odzyskać radość z każdego dnia życia.Szczególnie dla dzieci. Pozdrawiam.
ola28

Re: przemoc psychiczna w domu


02 sty 2009 - 11:55:30
pisze bo jestem w podobnej sytuacji co Ty.Chciałam ci życzyć i sobie również żebyśmy w końcu znalazły spokuj dla siebie i swoich dzieci.Żebyśmy miały w końcu dość sił żeby powiedzieć KONIEC każdy człowiek ma prawo do szczęśliwego i godnego życia i "bliskie"nam osoby nie mają prawa nas upokażać.Powodzenia dla nas obojga

Re: przemoc psychiczna w domu


04 sty 2009 - 19:48:32
CZEŚĆ jak wiele osób na tym forum jestem ofiarom przemocy w domu .mam dwoje dzieci które pamiętają tylko pijanego ojca awantury bicie ,poniżanie .wiele lat tak żyłam do momentu kiedy moja córka próbowała popełnić samobójstwo to był przełom ,zaczęłam szukać pomocy trafiłam na grupę dla żon arkocholików .zaczęłam terapie tm nauczono mnie że niewolno dać się bić i poniżać ,napisałam zawiadomienie na prokuratuże o przestępstwie ,bo znęcanie się to przestęstwo ,mąż dostał wyrok 3 lata w zawieszeniu ,od tego czasu nie udeżył mnie ,bo do bicia trzeba dwóch ten co bije i ten co się daje bić .tak że trzba się bronić .wzywać policję ,mówić NIE ,ZA KAŻDYM RAZEM GDY ROBI COŚ NA CO NIE WYRAŻAMY ZGODY ,TO NIE ŁATWE ALE SKUTECZNE ,dzisiaj jest po odwyku ,sam się zgłosił ,jutro ma rok jak nie pije ..nadal jest chamski ubliża mi i dzieciom ,tak że nie myślcie że jak przestanie pić to się zmieni .to tylko TY możesz zmienić się i zmienić podejście do tego człowieka .pomimo że jeszcze z nim żyję znalazłam szczęscie zapytacie gdzie w sobie odnalazłam SIEBIE i to dało mi siłę do dalszej walki o wolność .proszę może mi ktoś pomoże bo mam problem .po ślubie moi rodxice przepisali na nas dwuch niestety dom ,chcę wnieś pozew o rozwód ,ale boję się że go nie eksmituję ,może ktoś wie o jakiś przepisach sądowych ,gdyby nie ten zapis byłabym już dawno po rozwodzie .napisałam to w skrócie bo wiem że przemoc w każdym domu wygląda podobnie ,załóżyłam kiedyś ze znajomymi fundace pomgającom ludziom uzależnionym i i ich rodzinom bardzo ,dużo mi to pomogło pomagajonc innym pomagamy sobie i swoim rodzinom .najważniejsze że byłam wśród ludzi takich jak ja oni mnie zrozumieli i pomogli nadal utrzymujemy kontakty i są moimwsparciem do dziś trafiłam na wspaniałom terapeutke to jej zawdzięczm najwięcej TRZYMAJCIE SIĘ

Re: przemoc psychiczna w domu


04 sty 2009 - 20:03:07
MADZIU PRZEMOC JAKAKOLWIEK JET OKROPNA I NIE DO WYTRZYMANIA TLATEGO JEST NIEBIESKA LINIA ,GRUPY WSPARCIA .JA MARZĘ ŻEBY MÓJ STARY SIĘ WYNIÓSŁ ,JEŻELI TWÓJ SIĘ WYNIÓSŁ TO ZROBIŁ CI PRZYSŁÓGE BO ZDALA OD NIEGO POUKŁADASz SOBIE ŻYCIE TYLKO POSZUKAJ POMOCY U PSYCHOLOGA NA GRUPIE WSPACIA JA TAK ZROBIŁAM I DZIĘKI BOGÓ WYWALCZYŁAM WZGLĘDNY SPOKÓJ PAMIĘTAJ CO CIĘ NIE ZABIJE TO CIĘ WZMOCNI .POWODZENIA
Dobry?

Re: przemoc psychiczna w domu


09 sty 2009 - 23:05:55
Bzykacie się z mężami, czy jesteście ponad to?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 13
Najwięcej uzytkowników: 23 13 sie 2014
Najwięcej gości: 60 20 sie 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów