Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
agnes602

alimenty na byłą żonę


24 wrz 2008 - 16:43:03
Witam, mój chłopak od kilku lat płaci alimenty na byłą żonę i dziecko, nie uchyla się i płaci w terminie. Rozwód został orzeczony bez winy kilka lat temu. Od miesiąca jesteśmy małżeństwem. Czy w tej sytuacji małżonek jest zobowiązany do utrzymywania żony, która nigdy nie pracowała, jest zdrowa, ma średnie wykształcenie i mogłaby znaleźć pracę, gdyby zechciała? Dodam, że od roku ciągnie się sprawa o podwyższenie alimentów na dziecko. Pomóżcie! ciężko z mężem pracujemy i też chcielibyśmy zacząć myśleć o dziecku, a nie tylko o tym, jak uzbierać pieniądze na alimenty

Re: alimenty na byłą żonę


24 wrz 2008 - 22:14:53
przede wszystkim porada u jaknajlepszego prawnika siedzacego w takich sprawach a nawet poprowadzenie sprawy przez takiego prawnika,najlepiej kobiete. na tym akorat naprawde nie warto oszczedzac. to z wlasnego doswiadczenia.
madzia

Re: alimenty na byłą żonę


14 lis 2008 - 21:57:36
a można prosić o namiary na takiego?
SK-A

ludzki


17 lis 2008 - 21:43:45
MĄŻ MA OBOWIĄZEK łożenia na żone (byłą) do póki, ona sama ma trudną sytuację materialną. Prawo dziecka, nie ulega zmianie lecz prawo żony (byłej) tak. Sąd zakładająć niebyt bylej małżonki zasądził na jej poczet alimenty, jako że uznał iż jej sytuacja jest nie odpowiednia pod względem materialnym, Iuwzględnił również dobro dziecka). Sąd rozpatrzy Wasz wniosek, jeśli dowiedziecie że sytacja materialna bylej zony jest polepszona. Przytoczone przez panią argumenty nie są wiążące. Domniemanie możliwości byłej żony Pani małżonka nie zmienia podstawy prawnej do świadczeń alimentarnych na byłą żonę. Nie mniej jednak, jeśli owa sytuacja uległa zmianie, zawsze macie Państwo możłiwość złożenia do sądu wniosku o zniesienie alimentów na byłą małżonkę.

Odnosząc się do powyższego postu, owszem.. możemy wyjść z założenia że im się płaci i mają większe możliwość, jeśli patrząc na to z tej strony, to tak, prawnicy mają wiąkszą znajomość prawa, co niestety nie pozwala na obejscie przepisów prawa, chyba iż owa luka w prawie, pojawia się, ale wnioskując z Pani postu, zakładam że dodatkowe koszty są dla Państwa niepożądane. Tak czy inaczej, niekiedy ich skutecznosć nie jest gwarantowana.
Jeśli była Małżonak Pani Męża, dowiedzie, że nie jest w stanie zapewnić samodzielnie bytu dziecku a także nie ma innej możliwości materialnej, wówczas skuteczność Państwa trudów, będzie zerowa (musze jednak tu wspomnieć, że mogą Państwo " dowieść" uporczywego uchylania się "bylej małżonki" od chęci " poprawy bytu" - co prawdopodobnie było podstawą prawną do zasądzenia alimentów Iale nie znam sprawy, więc mogę tylko domniemać)- co może doprowadzić do utraty prawa do świadczeń alimentacyjnych).

Rada:
Polecam, zgromadzenie dowodów odnośnie wykształcenia byłej małżonki,
- zawód, st. kwalifikacje, wszelkie kwalifikacje zawodowe, oraz uprawnienia, typ: prawo jazdy, licencjaty, tytuły itp.
- zgramadzenie inforamcji na temat czyności aktywnego poszukiwania pracy przez byłą małżonkę Pani męża (tu polecam ten argument jako wiodący w sprawie - brak takowej czynosci, można łatwo udowodnić przez powołanie się na odpowied. instytucje iż, była małżonak uchyla się od chęci poprawy swojej sytaucji materialnej).
- zebranie informacji o możliwościach zatrudnienia, (przykładowych) - umacnia teze możliwości zawodowych dla byłej małżonki oraz łamie mit, że tak trudno jest o posade, " dla chcącego" zawsze coś się znajdzie.
- zebranie inforamcji na temat jak długo trwa ten stan rzeczy, czyli od jak dawna sytuacja bylej małżonki nie ulega poprawie.

Ostatecznie:
Odwołanie się od uzasadnienia sądu na podstawie którego przyznano swiadczenie aliment. (tu wygane jest udowodnienie iż wcześniejsze dowody bądź argumenty, uległy zmianie).
julian

Re: alimenty na byłą żonę


19 cze 2009 - 17:07:23
Prosze o poinformowanie mnie czy bede musial placic alimenty na zone...jestem w trakcie rozwodu........zona jest zdrowa osoba ma 48 lat i w swoim zyciu pracowala ok.6 lat...uchyla sie od podjecia pracy ..pracuje jako sprzataczka...wygraza sie ze bede musial placic na nia alimenty..Od 9 lat po mojej operacji dzieje sie miedzy nami zle..jestem po usunieciu jednego pluca mam wysoka cukrzyce watroba i czustka odmawiaja posluszenstwa duzo wydaje na lekarstwa dla siebie.
Jestem na emeryturze mam jeszcze dwoje uczacych sie dzieci nieletnia corke17 lat ktora zamieszkuje zemna w domu po mojej mamie..jest to darowizna od rodzicow tylko dla mnie..Mam tez 23 letniego syna ktory mieszka z matka w naszym wlasnosciowym mieszkaniu m 5..wiecznego studenta ktory przerywa studia i wyjezdza za granice w celu pracy gdy powraca do Polski znowu zaczyna studia i dzieje sie tak juz jakis czas w maju tego roku wniusl do sadu o placenie na niego alimentow....jak rowniez dowiedzialem sie ze zona tez bedzie zadala alimentow na siebie..ma 48 lat jest sprawna i w pelni zdrowa ...czy ma prawo sie domagac ode mnie alimentow jezeli jest zdrowa osoba ..ktora nie chce sie zatrudnic w pracy zarobkowej takiej ktora dala by jej mozliwosc otrzymania w przyszlosci emerytury? zona pracuje po domach nigdzie tego nie gloszac..sprzata tylko dlatego ze chce wyegzekwowac odemnie alimenty...w przeszlosci pracowala w sklepie jako sprzedawczyni..moje zdrowie sie pogarsza ..wiec corka ktora mieszkala zemna bedzie musiala isc do matki..wiem ze na nia bede musial placic alimenty z czego sie nie bede uchylal ..prosze powiedziec czy na zdrowa zone i studenta wiecznego bede musial placic alimenty...skoro sam nie jestem w stanie pracowac? duzo wydaje na lekarstwa dla siebie.
Dziekuje
Pozdrawiam
R.W.

ludzki


14 sie 2009 - 14:52:45
Witam,
Moja zona wlasnie podala mnie o rozwod.staram sie udowodnic jej wine.cztery lata temu zdradzila mnie i mam na to swiadkow.dalem jej wtedy szanse odbudowac nasz zwiazek choc nie bylo mi latwo.mamy piecio letniego syna.jakis czas temu dowiedziaem sie,ze zona znowu mnie zdradza choc nie potrafie jej tym razem tego udowodnic.podala mnie o znecanie sie nad nia.nie wiem co mam robic.jakie mam szanse udowodnic jej wine w sadzie?

Re: alimenty na byłą żonę


14 paź 2009 - 17:40:55
Witam
Chciałabym uzyskac informacje na temat alimentów na żonę. Otórz rok temu wyjechałam do męża zagranicę zostawiając studia i pracę dobrze płatną 3 tyś złotych. Po 7 miesiącach musiałam wrócic z powodu wypalenia miłości u mojego męża. Zostając bez pracy. Obecnie podjęłam pracę ale nie stac mnie na to by z powrotem podjąc studia i życ na takim poziomie jak wcześniej. Czy mogę podac go o alimenty?

Re: alimenty na byłą żonę


27 paź 2009 - 17:03:32
Witam, odpowiadając na pytanie musi Pani wnieśc sprawę do sądu o rozwód żądając orzeczenia z winy męża. Przedstawic dowody świadczące o dochodach Pani z przed wyjazdu a teraz. Jeśli Pani dostanie rozwód z orzeczeniem winy męża ma Pani szansę na otrzymanie alimentów od męża jeśli jego sytuacja finansowa na to pozwoli.

Re: alimenty na byłą żonę


28 paź 2009 - 09:45:08
Witam mam taki mały/duży problem. Po ślubie na prośbę męza rzuciłam pracę. Rozstałam się z mężem ale nie załamywałam się tylko znalazłam inną pracę.Rozwiodłam się z mężem i sąd zasądził mi alimenty wys.200 zł. Pracuję, zarabiam studiuję lecz nie daję rady finansowo na miesięczne opłaty brakuje mi wogóle z pensji ok150 zł, pomagają mi jeszcze rodzice. Zaciągnełam 2 kredyty na siebie dla eks męża problem w tym że tego nie umiem mu udowodnic jako że na siebie je wziełam. Rozwód orzeczono z jego winy a gdy wyszedł sędzina powiedziała mi iż miałam się starac o wyższe alimenty gdyż należa mi się, ja niechcę więcej niż to niezbędne. Z komornikiem ustaliłam iż on będzie ściągał alimenty z eks męza ale problem polega na tym iż on teraz rzucił pracę i nie ma jak ściągac z niego alimentów ponieważ cwaniak na czarno gdzieś w świecie zarabia, co mam w tej sytuacji zrobic? co mi się należy? muszę miec chocby te 150 zł poniewaz nie daje rady bez tych funduszy. Pomocy!!!

Re: alimenty na byłą żonę


28 paź 2009 - 13:14:06
Witam ja w sądzie udowodniłam rozwód z winy męża i dostałam alimenty ponieważ jako że nie z mojej winy nastąpił rozpad małżeństwa ale sędzina mówiła ze alimenty sie naleza również jezeli rozwod jest za porozumieniem stron a zona cierpi niedostatek a sposób liczenia sędzian stwierdziła taki: mąż zarabia 1.800 ja 950 wiec razem gdybysmy byli mielibyśmy 1750 a teraz ja sama mam 900 z groszami wiec moja stopa zyciowa sie obniżyła a ponieważ on jest winny on płaci. co istotne w rozwodzie jezeli jest z obupulnej winy(bez orzekania o winie) to obie strony nawzajem mogą się sądzic o alimenty w razie niedostatku wiec niedobrze gdyby nas mąż podał a w przypadku winy męża ja moge alimenty dostawac a on juz odemnie niemoze żądac, wiec warto z jego winy robic jezeli jest winny a nie isc na ustepstwa

Re: alimenty na byłą żonę


29 paź 2009 - 14:49:47
Witam odpowiadając na Pani pytanie dotyczące alimentów. Sąd orzekł alimenty na Pani korzyśc w wysokości 200 zł a ex mąż się uchyla i obecnie nie pracuje proszę złożyc wniosek u komornika o wydanie zaświadczenia o bezskuteczności egzekucji i złoży Pani do Funduszu Alimentacyjnego który będzie Pani płacił. Jeśli chodzi o zasądzone alimenty to nie są one dożywotnio bo jeśli ex znajdzie się w gorszej sytuacji może wystąpic do sądu o zmiejszenie lub zniesienie obowiązku alimentacyjnego. Prowadzę z mężem kancelarię, mąż jest adwokatem więc informacje są wiarygodne.

Re: alimenty na byłą żonę


29 paź 2009 - 20:31:23
dziękuje za info a mam pytanie ponieważ mam alimenty na siebie a nie na dziecko czy w takim razie także mi się należą? ja pracuję i zarabiam najniższą krajową tj957zł czy w takim razie także mi się należą pieniądze?

Re: alimenty na byłą żonę


30 paź 2009 - 16:19:44
Witam jest to dziwne że sąd nie zasądził alimentów na dziecko. Jeśli dziecko jest męża to proszę złożyc pozew o alimenty do Sądu Rejonowego, nie uiszcza się żadnej opłaty za pozew o alimenty. Chętnie Pani napiszę podaję swojego emeila: ewastr@o2.pl proszę o kontakt.

Re: alimenty na byłą żonę


30 lis 2009 - 17:39:39
Witam...mam pytanie,mój brat mieszka z żona ale od roku nie sypiaja ze sobą i właśnie bratowa założyła sprawe do sądu o rozwód ale chce bez orzekania o winie,gdyż rozwód byłby z jej winy bo zdradziła mojego brata i zaszłą w ciąze z innym,mój brat poszedł na jej ręke, ale boi sie teraz ze będzie musiał na nia płacic alimenty,bratowa nie pracowała nigdy,ale teraz podjeła prace gdyz nie miała na swoje wydatki,brat płaci wszytskie rachunki,kupuje jedzenie,wszystko jest na niego,mieli bardzo duzo długów ktore on sam spłacił,i był nawet u prawnika i mu powiedział ze jeśli zona bedzie pracowac to alimenty sie jej nie należa,a tu teraz czytam ze należa to jak jest ?Przeciez pracuje na siebie?Na dzieci rozumiem,przeciez jej byt i tak jest najlepszy bo nie doklada sie do niczego,na nic nie daje, nic nie płaci.

Re: alimenty na byłą żonę


19 sty 2010 - 15:26:27
Mam pytania jestempo rozwodzie rozwud jest bez orzekania o wine czy nalerza mi sie alimenty.
dryga to po rozwodzie urodzilam dziecko nie minelo 301 dni od rozwodu wiec dziecko jest jakby jego ale to nie on jest ojcem niemoze miec dzieci wiec postanowilismy ze bede miala z kim innym ale wychowamy je razem puzniej odwidzialo mu sie niechce zeby mial do niego zadnego prawa ale niech poniesie jakies konsekwencie czy naleza mi sie alimenty na dziecko prosze o pomoc

Re: alimenty na byłą żonę


20 sty 2010 - 10:07:47
Witam! Ściągam obecnie u komornika alimenty na siebie jednak dowiedziałam się iż jezeli eks mąż rzuci pracę nie należy mi się nic z funduszu alimentacyjnego gdyż alimenty nie są na dziecko a na mnie, czysta parodia prawnasad smiley

ludzki


24 sty 2010 - 11:08:33
Witam wszystkich,
Przez te 11 lat trwania malzenstwa nie pracowalam i nie bylam ubezpieczona, bo maz oklamywal mnie, ze nie nalezy mi sie ubezpieczenie rodzinne. Nie sprawdzilam tej informacji, bo bezwglednie wierzylam wspolmalzonkowi. Od 6 roku zycia jestem przewlekle chora. Z powodu braku ubezpieczenia mialam olbrzymie problemy z leczeniem i wykupywaniem srodkow, ktore pozwalaja mi zyc. Maz wiedzial jak wyglada prawda i spokojnie na to patrzyl. Po prawie 11 latach malzenstwa dowiedzialam sie, ze ma kogos. Bedac u kresu sil spychicznych poprosilam o pomoc psychologa - bezplatnego (brak ubezpieczenia). Zlozylam pozew o rozwod. Sad przyznal mi alimenty. Nie domagalam sie podzialu dobr, ani orzekania jego winy. Zaraz po rozwodzie zarejestrowalam sie w Urzedzie Pracy, gdzie zglaszam sie do dzis. Przez prawie 4 lata urzad ten nie przedstawil mi zadnej propozycji pracy. Oczywiscie ze wzgledu na moj stan zdrowia (30 lat choroby i powiklania). Obecnie walcze z ZUSem, przed Sadem Pracy, o rente. Nigdy nie pobieralam zadnych swiadczen i nie mialam pojecia, ze cokolwiek moze mi sie nalezec. Niedlugo skonczy sie czas wyplacania przez eks malzonka alimentow. Jestem w zlej sytuacji finansowej. Tylko dzieki wspanialomyslnosci starszych rodzicow emerytow mam gdzie mieszkac i moge wykupywac leki.
Czy w takiej sytuacji istnieje mozliwosc przedluzenia czasu placenia mi przez eks malzonka alimentow? Co mam w ogole robic?
Bede bardzo wdzieczna za rade.
Pozdrawiam forumowiczow.

Re: alimenty na byłą żonę


25 sty 2010 - 21:19:18
smiling smileyDroga Gulika!
Należą Ci się alimenty o byłego męża gdyż nawet w przypadku rozwodu bez orzekania o winie w przypadku złej sytuacji finansowej jednej ze stron- zarówno jego jak i twojej należą ci się alimenty do czasu az staniesz "na nogi" w praktyce oznacza to iż jezeli brakuje ci na podstawowe potrzeby on musi ci placic alimenty ale uwaga poniewaz nie chcialas orzekania o winie w przypadku gdy tybedziesz w lepszej kondycji finansowej on moze sie domagac alimentów od ciebie. przedstaw stosowne dokumenty w sadzie i złóż pozew i czekaj aha i pamietaj na starcie zawsze wołaj o więcej alimentow, potem sąd może zbić ale może również zasądzic ich więcej smiling smiley W razie ptań nadal pytajsmiling smiley pozdrawiam i życze wygranejsmiling smiley

Re: alimenty na byłą żonę


26 sty 2010 - 09:46:13
Witaj Opiekuneczko21,
Przede wszystkim pieknie Ci dziekuje za odpowiedz smiling smiley
Mam pewne watpliwosci, wiec dopytam...
Czyli eks malzonek bedzie zobowiazany do wyplacania mi alimentow po uplywie przepisowych 5 lat? Oczywiscie, jesli dobrze rozumiem, bede musiala zlozyc w sadzie pozew o przedluzenie wyplacania tychze alimentow. Zostaly one zasadzone ze wzgledu na moj stan zdrowia - specjalna dieta, leki i srodki pozwalajace zyc. Jak juz pisalam zrobilam wszystko, co do mnie nalezalo. To znaczy: zarejestrowalam sie w UP (przez prawie 4 lata nie dostalam zadnej propozycji pracy), przyznano mi tez 2 gr. na stale (Powiatowy Zespol ds. Orzekania o Niepelnosprawnosci), walcze z ZUSem, przed Sadem Pracy, o rente socjalna. Wydaje mi sie, ze wiecej ze swojej strony zrobic nie moglam.
Pozdrawiam serdecznie... i cieplo (nie zaszkodzi przy mroznej aurze smiling smiley

Re: alimenty na byłą żonę


26 sty 2010 - 11:15:29
Po rozwodzie, gdy nie ma już między małżonkami stosunku rodzinnego, prawo wprawdzie przewiduje utrzymanie między nimi obowiązku alimentacyjnego, ale tylko pod pewnymi warunkami.
Brak obowiązku alimentacyjnego po rozwodzie wówczas, gdy uprawnionym do alimentów jest małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego. Natomiast w każdym innym wypadku obowiązek ten istnieje, jeżeli:
1. wyrok rozwodowy zapadł bez orzekania o winie,
2. żadne z małżonków nie ponosi winy,
3. alimentów żąda małżonek niewinny od wyłącznie winnego,
4. rozwód orzeczono z winy obu stron.
Jeśli chodzi o zakres obowiązku alimentacyjnego jednego małżonka wobec drugiego, to zależy on nie od potrzeb życiowych małżonka uprawnionego znajdującego się w niedostatku oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości małżonka zobowiązanego, ale także od tego, czy małżonek zobowiązany jest wyłącznie winny rozkładu pożycia. Gdy rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, chociażby nie znajdował się on w niedostatku, małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się do zaspokajania jego potrzeb życiowych. Na przykład pogorszenie sytuacji życiowej małżonka niewinnego może wynikać z trudności w znalezieniu odpowiedniej pracy zawodowej przez kobietę bez kwalifikacji zawodowych, która w czasie trwania małżeństwa zajmowała się tylko prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowywaniem dzieci, dzięki czemu jej mąż mógł w tym czasie poświęcić się pracy zawodowej, zdobywając wysokie kwalifikacje i doświadczenie.
Pozew o alimenty jest pismem procesowym, które powinno zawierać:
1) oznaczenie sądu, do którego jest skierowane ( np. Sąd Rejonowy )
2) podanie imion, nazwisk, zawodu oraz adresów stron
3) oznaczenie rodzaju pozwu, rozwoju sprawy ( pozew o alimenty )
4) dokładne określenie żądania ( np. o zasądzenie od pozwanego alimentów w kwocie 200 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2004 roku z góry ? w terminie do 10 każdego miesiąca, do rąk matki małoletniego powoda Anny Kowalskiej, z 8% od każdej zaległej raty ), oraz wniosków dodatkowych ( np. o zabezpieczenie powództwa, ustanowienie adwokata ); w wypadku, gdy uprawniony do alimentacji ma prawo do równej stopy życiowej z zobowiązanym, żądanie alimentów może polegać na określeniu ich w ułamkowej części wynagrodzenia za pracę zobowiązanego, jeśli takie wynagrodzenie stanowi jedyne i stałe źródło jego utrzymania
5) uzasadnienie żądań, zawierające okoliczności faktyczne oraz dowody na ich poparcie, przede wszystkim co do zakresu potrzeb uprawnionego ( powoda ) oraz co do możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego ( pozwanego )
6) podpis osoby wnoszącej pozew
7) wymienienie załączników ( wśród których musi być odpis pozwu dla strony przeciwnej; pożądane jest ponadto przedstawienie zaświadczenia urzędowego o sytuacji rodzinnej i majątkowej stron ).
Podobnym warunkom formalnym powinien odpowiadać wniosek, z którym małżonek występuje do sądu o nakazanie, aby do jego rąk ? w całości lub w części ? wypłacane było wynagrodzenie lub inne należności drugiego małżonka, nie spełniającego ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny. Sprawa taka toczy się przed sądem w tzw. postępowaniu nieprocesowym. W takim też postępowaniu toczy się sprawa alimentacyjna, gdy małżonek, ze szkodą dla dzieci lub innych członków rodziny, nie wystąpił do sądu z wnioskiem, o którym była już mowa, a wniosek taki zgłosi organizacja społeczna lub organ administracji państwowej.
Haczyk jednakowóż polega rzeczywiście na tym iż art. 60 par 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi iż rzeczywiscie po upływie 5 lat obowiązek alimentacyjny zanika wobec Ciebie. Jednakowóż możesz się starac przed sądem o wydłużenie tego okresu i to w twoim przypadku jedyna szansasmiling smiley

Re: alimenty na byłą żonę


26 sty 2010 - 11:20:47
Sąd często właśnie wydłuża przepisowy czas 5 lat jeżeli udokumentujesz swoją sytuację prawna tz: nie posiadasz majątku który mozesz spienięzyć ani innych ruchomości czy nieruchomości, życze powodzenia bo należą Ci się pieniążkismiling smiley

Re: alimenty na byłą żonę


26 sty 2010 - 15:51:23
Serdeczne dzieki za informacje smiling smiley
Pozdrawiam cieplo.

Re: alimenty na byłą żonę


25 kwi 2010 - 18:31:59
Witam, mój mąż rozwiądł się z pierwszą żoną 21 lat temu, w między czasie ona ponownie wyszła za mąż rozwiodła się (nie jestem pewna czy jej drugi mąż żyje) kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że chce ona pozwac mojego męża o alimenty czy może po tak długim czasie? rozwód nastąpił 21 lat temu bez orzeczenia o winie, w chwili obecnej była żona choruje i pobiera
rentę socjalną. Joanna

Re: alimenty na byłą żonę


26 kwi 2010 - 09:40:25
Witaj Joanno! Więc eks żona twego męża po tak długim czasie owszem może pozwać twego męża lecz albo wniosek zostanie oddalony albo rozpatrzony negatywnie. Powody tego istnieją dwa. Pierwszy to taki iż nasze prawo przewiduje iż jeżeli rozwód został orzeczony bez winy lub za obupulną winą to może się domagać alimentów ale jedynie przez okres do 5 lat po rozwodzie w wyjądkowych przypadkach jest ten okres przedłużany lecz nie tyle aż lat jak w Twoim przypadku. A drugi powód to taki iż w momencie ponownego zamążpójścia traci prawo do alimentów od poprzedniego męża. Mam nadzieję iż rozwiałam wszelkie twoje wątpliwości. Pozdrawiam

Re: alimenty na byłą żonę


27 kwi 2010 - 18:17:14
Bardzo dziękuję, rzeczywiście jestem spokojniejsza, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, iż bardzo wiele zależy mimo wszystko od naszego wymiaru sprawiedliwości. Dziękuję winking smiley

Re: alimenty na byłą żonę


28 kwi 2010 - 10:00:27
Napewno aczkolwiek pamiętaj iż eks żona straciła prawo do alimentów w momencie ponownego zamążpójścia i takie jest nasze prawo więc napewno nie musisz się niczym martwić smiling smiley pozdrawiam

ludzki


04 maj 2010 - 10:51:06
Witam
Mam pytanie. Sprawa wyglada tak. Od ponad roku nie żyję z żoną, staram się o rozwód, ale oczywiście żona grozi że nie da mi rozwodu. Pracuję zagranicą, wysyłam żonie co miesiąc pieniądze na naszego 10-letniego synka. Jesteśmy małżeństwem od 11 lat, żona nigdy nie pracowała. Na moje prośby aby poszła do pracy zamiast siedzieć w domu z moją teściową i przepijać wysyłane jej pieniądze, ona odpowiada że nigdzie pracy dla niej nie ma (jestem pewien że nawet nie usiłowała jej nigdzie szukać). Wiem, że będę musiał na nią też łożyć pieniądze po rozwodzie. Sprawa komplikuje sie nieco bardziej, gdyż żyję z inną kobietą i mam z nią dziecko. Chcę z nią wziąść ślub. Rozpad małżeństwa nastąpił poprzez zdrady żony, na co nie posiadam już dowodów.
Moje pytania są następujące:
1. czy żona może faktycznie nie dać mi rozwodu?
2. czy fakt, że mam dziecko z inną kobietą z którą żyję, może wpłynąć na wysokość alimentów na żonę i w którą stronę ta zmiana mogłaby mieć miejsce? Bo czy to, że żyję z inną kobietą, mamy wspólne pieniądze, może spowodować że sąd będzie brał pod uwagę tylko moje zarobki, czy moje i mojej nowej kobiety?
Dziękuję za pomoc.

Re: alimenty na byłą żonę


04 maj 2010 - 16:47:22
Witam wszysko zalezy czy rozwód bedzie z twojej winy czy nie a co do wyskości jest brane pod uwage ile by kobieta miała pieniedzy jakbyście byli razem a teraz przez to ze nie jestescie to jakość życia jej sie obniżyła. To że masz dziecko z inną kobietą stawia cię w niekorzystnym świetle wg sądu a nie żonę i pamiętaj sądu nie interesuje iż chcesz zacząć nowe życie a jedynie zapewnienie bytu byłej rodzinie. Żona może sie nie zgodzic na rozwód wtedy będzie prawdopodobnie separacja ale co jej to da? rok odwlecze to a po roku separacji i tak rozwód uzyskasz chyba że się będziecie zaciekle sądzic to i kilka lat nawet trzeba sie dogadac poniewaz zona nie pracowała nigdy na bank ma alimenty i sąd owszem weźmie pod uwage twoją nową rodzinę ale...ale i tak ci swoje nakaże płacić nawet kosztem nowej rodziny. pozdrawiam

Re: alimenty na byłą żonę


10 cze 2010 - 18:48:56
Jeżeli jest zdrowa może się sama utrzymać . A alimenty na dziecko po połowie łożą rodzice . Czyli ojciec płaci 300 zł. i tyle samo ma obowiązek matka dziecka.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 16
Najwięcej uzytkowników: 23 13 sie 2014
Najwięcej gości: 60 20 sie 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów