Witam serdecznie , potrzebuje pomocy !!! opisze w skrocie moja sytuacje i bardzo prosze o pomoc . 5 lat temu sprzedałam mieszkanie nalezace do mnie i mojego małżonka , było to mieszkanie spółdziecze , małzonek został aresztowany notarialnie został sporzadzony akt ktory upowaznił mnie do sprzedania tego mieszkania a pieniadze poszły na spłate jego długow ( pieniadze dałam obecnej jego małzonce z ktora wzial slub w areszcie sledczym ) po roku od jego aresztowaniu wziełam rozwod i wraz z dzieckiem mieszkamy u moich rodzicow . Minelo 4,5 roku były małzonek opuscił areszt i zamieszkal ze swoja obecna małonka w/w , w miedzy czasie złozylam pozew o alimenty ,ktore płaciło mi panstwo . Po tym czasie dostaje telefony z pogrozkami ,ze mam jemu oddac pieniadze za mieszkanie , ktore spredałam , a długi ktore narobil ze swoja kochanka obecna małzonka mamy splacac po polowie . Proszę o pomoc , nie mam pieniedzy a on zada ode mnie 53 tys , mowiac mi ze jesli jemu nie oddam to mnie zniszczy , mnie i moje zycie ktore staram odbudowac na nowo . prosze o pomoc jak rozwiazac owa sytuacje ????