Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
asiula

Re: Badania w RODK


24 mar 2009 - 14:10:43
Witam,
jak narysowac drzewo żeby było dobrze, możesz mi jakoś podpowidzieć ?
Kasiak

Re: Badania w RODK


24 mar 2009 - 16:39:32
Witam,
A co to znaczy 'jak narysowac drzewo żeby było dobrze?' ?? Że niby jest jakiś skrypt na 'poprawną osobowość'.. Jedna rada: na badaniach nie ma co kombinować, bo osoby tam pracujące i tak dojdą czy Pani jest szczera, czy udaje...
Życze powodzenia na badaniach, bo z takim podejsciem może być potrzebne..
GONIA

Re: Badania w RODK


25 mar 2009 - 16:51:11
Ja osobiście poleciłabym wpisac w Google hasło drzewo Koch i wówczas będą opisy jak spoorządza się ten rysunek.Myślę, że te wskazówki są jasno wypisane, więec powinno być dobrzesmiling smiley. winking smileyŻyczę powodzenia
Ja czekam na termin badania, więc czytam posty i wertuję strony internetowe.oczywiście wszystko robię z myśslą o mojej najwazniejszej osóbce w życiu, o mojej córcismiling smiley
patryk29

ludzki


22 kwi 2009 - 12:46:39
hej ja jestem już po badaniach w Skierniewicach odbyły się wczoraj i panowie nie macie się czego obawiać miałem tylko rozmowę 1,5h nie oczerniajcie swoich zon mówcie tak jak było jest waszym zyciu jesli kogos macie to nie ukrywajcie tego bo to i tak wyjdzie teraz czeka mnie tylko opina z ośrodka mysle ze bede mógł zabierać syna do siebie powodznia panowie

ludzki


23 kwi 2009 - 08:41:27
Witam wszystkich.
Jestem przed tym badaniem - termin 6 maja. Nikt tu nie wypowiada się nt badania nastolatków. Mam 16-letniego syna, ktorego tatuś skierował do RODK. Sprawa rozwodowa ciągnie się już 2 lata i końca nie widać. Mąż chwyta się wszelkich możliwych metod, żeby opóźnić/utrudnić wydanie wyroku. Dowody, jakie przedstawiłam w pełni potweirdzają, że mój mąż nie nadaje się do żadnego związku. Tkwiłam w tym 16 lat i uważam to za czas stracony. Mąż jest prerfekcyjnym manipulantem - doskonale wie gdzie i kiedy "być przy synu", żeby przekonać wszystkich wokół, że ma "bardzo dobry" kontakt z synem. Pomijam już fakt, że mąż staje się tatą na ok tydzień przed każdą rozprawą i wtedy kusi syna wszelkimi przyjemnościami. Boję się a raczej jestem tego pewna, że przed badaniem będzie tak samo i syn będzie miał przed sobą obraz taty w różowych barwach.
Boję się tego badania - syn nie chce tam iść. Szukam argumentów, żeby go jakoś przekonać. Jako 16-latek syn powinien już rozgraniczyć, że w trudnych chwilach taty nie ma przy nim. To ja jestem przy jego problemach i pomagam w ich rozwiązaniu. Mąż wszystko załatwia pieniędzmi a wiadomo, że tak najłatwiej dotrzeć do nastolatka. Jestem przerażona!

Re: Badania w RODK


23 kwi 2009 - 09:09:10
Czy ktoś wie jak zachowywać się na tych badaniach? Co mówić, czego niemówić. Stawiać ex w pozytywnym, czy w negatywnym świetle, mówić prawdę, czy kłamać bez ograniczeń ze świadomością, że i tak kłamstwo wyjdzie w trakcie badania? Jak w ogóle do tego podejść????
pati

Re: Badania w RODK


11 lip 2009 - 21:59:59
popieram, najpierw namawia cie na aborcję, mowi ż rzuci się z okna jak urodzisz, nie uznaje dziecka, nie widuje a po kilku latach nagle pokrzywdzony ojciec..krew zalewa!
do frajera

Re: Badania w RODK


11 lip 2009 - 22:01:25
Roberta v

ludzki


20 lip 2009 - 19:10:52
Prowadzę pogotowie rodzinne i zawsze jeżdżę z dziećmi na badania do Rodk-a i bardzo sobie chwalę.Opieka psychologów jest perfekcyjna i ogromne wsparcie ze strony kadry.
xymena

ludzki


14 sie 2009 - 13:54:04
weżcie picie, jedzenie i zabawki, aby dziecko sie nie nudziło i bawcie sie z nim
Macocha

Re: Badania w RODK


19 sie 2009 - 09:46:57
Witam, ja chyba trochę w nietypowej sprawie.....
Chodzi o moja piętnastoletnią Pasierbicę, która szuka po całym necie co zrobić, żeby zamieszkać z nami (czyli ze swoim tatkiem).
Jej rodzice rozstali się kiedy miała 2 lata. Sprawa bez orzekania o winie. Kiedy miała 3 lata związałam się z jej ojcem.
Pasierbica mieszka z mamą, a z nami spędza co drugi weekend, bardzo rzadko jakieś święta, chociaż Ona wolałaby wszystkie (jej mama się nie zgadza), tydzień lub dwa ferii i wakacje (minimum dwa tygodnie, ale jak jest możliwość to zostaje na dłużej). Jak była mała i chorowała (łącznie z ospą) to mój mąż brał opiekę i wtedy mieszkała z nami.
Jest typową córką tatusia i od zawsze chciała być z nim. Mój mąż zawsze o tym wiedział i też pragnął, aby dziecko mieszkało z nami, ale nigdy nie wytoczył sprawy, bo jedynym argumentem jaki by miał w sądzie, to to że chcą być razem. Przecież bez podstaw nie będzie oczerniał jej matki!
Lata mijały, a w pragnieniach Pasierbicy nic się nie zmieniło, wręcz się nasiliły!
Nasiliły się, bo Pasierbica nigdy nie miała dobrego kontaktu z mamą, a teraz jest coraz gorzej (to taki zwykły konflikt nastolatka - matka) prawdę mówiąc ze mną ma chyba najlepszy, bo z problemami zwraca się do mnie. Mamy w domu jeszcze dwoje dzieci i do nich też ją ciągnie.
Jej mama wie o problemie, ale nie chce słyszeć o przeprowadzce córki do nas, chociażby na próbę.
Uważa, że ją buntujemy i u nas nic nie musi robić, że niczego od niej nie wymagamy, dlatego ją do nas ciągnie.
Nie jest to prawdą. Ma swoje obowiązki, swój pokój, meble, biurko itp wszystko, jak w jej własnym domu. Nigdy jej nie mówiliśmy, że u nas byłoby jej lepiej. Mówiliśmy, że życie przez weekend, czy wakacje to jedno, a na stałe to taka szara rzeczywistość, jak w każdej rodzinie.
Niestety, odpiera te argumenty uzasadniając, że u nas jest wesoło (fakt, wszyscy mamy olbrzymie poczucie humoru!) gramy w planszówki, tańczymy, śpiewamy - dla nas to normalne, nikt na nią nie krzyczy (no bo nie ma powodów), rozmawiamy z nią o wszystkich interesujących ją sprawach i nie traktujemy jak małego dziecka, tylko młodego człowieka. Człowieka, który ma swoje zdanie, pragnienia i marzenia.
To prawda, tak traktujemy wszystkie nasze dzieci. Mają prawo głosu czego chcą, a czego nie - oczywiście muszą to uzasadnić i w oparciu o takie rozmowy podejmujemy decyzje o szkołach, wyjazdach, imprezach, znajomych.
Nigdy w naszym domu nie padło - "Nie, bo nie i już ,skoro mieszkasz z nami, to musisz robić co my uważamy za słuszne".
Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chciałam naszą sytuację jakoś zarysować.
Co możemy zrobić, żeby Pasierbica mogła chociaż spróbować życia z nami, bo jak skończy 18 lat, to i tak z nami zamieszka .
Nie chcę, żeby myślała, że nie pomożemy jej w tym, bo tak naprawdę, to nie chcemy żeby z nami była.
Wczoraj powiedziała nam, że jest gotowa stanąć przed sądem (ja temu jestem przeciwna, to takie niesmaczne, jak córka staje przeciwko matce, która nie zrobiła jej nic złego), sprawdzała jak będzie dojeżdżać do szkoły itp.
Zaznaczę, że żyjemy normalnie, bez super wyjazdów, ale i nie mamy problemów z wyżyciem na co dzień.Finansowo, jej mamie powodzi się dużo lepiej. W rozmowie z Pasierbicą i to podkreśliliśmy, że prowadząc życie z nami, będzie musiała z niektórych rzeczy zrezygnować, bo nie będzie nas na nie stać.
O niej samej napiszę tak: dojrzała ponad wiek, wesoła i wszędzie jej pełno. Świadectwo z czerwonym paskiem, znajomi sympatyczni - do nas też przyjeżdżają. Jest bardzo ambitna i wie czego chce od życia.
Doradźcie co zrobić, żeby jej pomóc , a nie urazić jej mamy.
Macocha

ludzki


06 sty 2010 - 19:21:43
Witam jestem przed badaniem w RODK nie wiem co mnie tam spotka.Mój mąż bardzo drastycznie utrudnia mi kontakt z nasza 6-letnią córka on mieszka z córka w gdańsku a ja w warszawie.Wystąpiłam na sprawie rozwodowej z wnioskiem o ustalenie kontaktów moich z córka,ponieważ dziecko na czas rozprawy rozwodowej jest przy ojcu.Wiem jedno że moja córka jest bardzo manipulowana przez ojca i dziadków.Nie mam ograniczonych praw po za jednym że moge widzieć dziecko tylko w miejscu zamieszkania ojca.Mąż unika jakich kolwiek kontaktów ze mną nie podał mi numeru swojej komórki a zapewne ją posiada więc pozostał mi tylko numer domowy jego rodziców.Nadmieniam że od maja ubiegłego roku 2009 do dnia dzisjejszego widziałam córke tylko dwa razy pierwsze spotkanie trwało 1 godzine a drugie 5 minut.Spotkania odbywały sie nie w miejscu zamieszkania ojca tylko w kawiarni.Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów nie mam pojęcia co sie dzieje z moim dzieckiem.Prosze o poradę w jaki sposób skutecznie wymóc na mężu umożliwienie mi kontaktów z córeczkasad smiley

Re: Badania w RODK


06 sty 2010 - 19:23:53
Witam jestem przed badaniem w RODK nie wiem co mnie tam spotka.Obecnie mój mąż bardzo drastycznie utrudnia mi kontakt z nasza 6-letnią córka on mieszka z córka w gdańsku a ja w warszawie.Wystąpiłam na sprawie rozwodowej z wnioskiem o ustalenie kontaktów moich z córka,ponieważ dziecko na czas rozprawy rozwodowej jest przy ojcu.Wiem jedno że moja córka jest bardzo manipulowana przez ojca i dziadków.Nie mam ograniczonych praw po za jednym że moge widzieć dziecko tylko w miejscu zamieszkania ojca.Mąż unika jakich kolwiek kontaktów ze mną nie podał mi numeru swojej komórki a zapewne ją posiada więc pozostał mi tylko numer domowy jego rodziców.Nadmieniam że od maja ubiegłego roku 2009 do dnia dzisjejszego widziałam córke tylko dwa razy pierwsze spotkanie trwało 1 godzine a drugie 5 minut.Spotkania odbywały sie nie w miejscu zamieszkania ojca tylko w kawiarni.Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów nie mam pojęcia co sie dzieje z moim dzieckiem.Prosze o poradę w jaki sposób skutecznie wymóc na mężu umożliwienie mi kontaktów z córeczkasad smiley

ludzki


06 sty 2010 - 19:24:30
Witam jestem przed badaniem w RODK nie wiem co mnie tam spotka.Obecnie mój mąż bardzo drastycznie utrudnia mi kontakt z nasza 6-letnią córka on mieszka z córka w gdańsku a ja w warszawie.Wystąpiłam na sprawie rozwodowej z wnioskiem o ustalenie kontaktów moich z córka,ponieważ dziecko na czas rozprawy rozwodowej jest przy ojcu.Wiem jedno że moja córka jest bardzo manipulowana przez ojca i dziadków.Nie mam ograniczonych praw po za jednym że moge widzieć dziecko tylko w miejscu zamieszkania ojca.Mąż unika jakich kolwiek kontaktów ze mną nie podał mi numeru swojej komórki a zapewne ją posiada więc pozostał mi tylko numer domowy jego rodziców.Nadmieniam że od maja ubiegłego roku 2009 do dnia dzisjejszego widziałam córke tylko dwa razy pierwsze spotkanie trwało 1 godzine a drugie 5 minut.Spotkania odbywały sie nie w miejscu zamieszkania ojca tylko w kawiarni.Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów nie mam pojęcia co sie dzieje z moim dzieckiem.Prosze o poradę w jaki sposób skutecznie wymóc na mężu umożliwienie mi kontaktów z córeczkasad smiley
ami

Re: Badania w RODK


19 sty 2010 - 08:46:09
Witajcie, czekam na badania w RODK w Skierniewicach. Termin mam wyznaczony na jutro. Czy ktoś był w tym ośrodku i może powiedzieć jak to wygląda u nas?

Re: Badania w RODK


01 lut 2010 - 21:20:40
Witajcie, czekam na badania w RODK w Kaliszu. Czy ktoś był w tym ośrodku i może powiedzieć jak to wygląda?

Re: Badania w RODK


15 lut 2010 - 19:44:00
Witam,
czekam na badania w RODK w Łodzi. Czy ktoś był w tym ośrodku? Czy wiecie jak tam wygladają badania i ile trwają? Mam 8 letnie dziecko i podobno mam go zwolnic ze szkoły na cały dzień. Powiedzcie jak to jest?

Re: Badania w RODK


26 lut 2010 - 11:05:43
PANIE Z RODKA to moim zdaniem ZWYKŁE OSZUSTKI,
cała tzw.psychologia przysądowa oparta jest na przekonania tych pań a nie jakąkolwiek naukę.
A płacimy jako podatnicy 40milionów rocznie za te bzdurną instytucję.
Piszą takie bzdury po 15 minutach badań nawet małoletnich dzieci że nikt przy zdrowych zmysłach by w nie nie uwieżył, ale dla sfeminizowanych sądów rodzinnych to świętość.
polecam raport o rodk do pobrania ze strony [www.porozumienierawskie.pl]

i film o RODK [www.youtube.com]
W POLSCE POWINNI RODZICE OPIEKOWAĆ SIĘ DZIECKIEM NA ZMIANĘ ,oczywiście ci którzy chcą i mogą, ale dla niektórych głów to nie do pomyślenia.
I zawsze chcą wykluczyć jednego rodzica z codziennego życia dziecka a to już zbrodnia przeciwko dziecku. polecam
www.OpiekaRownowazna.pl

Re: Badania w RODK


10 mar 2010 - 17:36:18
CHCIAŁBYM PRZESTRZEC PRZED RODK, szczególnie Ojców.
Nie musicie godzić się na takie badania. Jeśli sąd dał wam znikomo
mało czasu z dzieckiem można zaryzykować by postarać się o więcej.
Natomiast trzeba się liczyć że opinia często nie mająca pokrycia w
rzeczywistości, czasem wyłącznie oparta na pomówieniach drugiej
strony może stać się dowodem który będzie się ciągnął za wami przez
całe życie. A przede wszystkim może ona być powodem przyznania dzieci
matce, i np.ograniczonego kontaktu z własnymi dziećmi. Sądy rodzinne
niezmiernie rzadko wydają wyroki sprzeczne z tzw.wnioskami z
opinii.Często mówi się że to tam zapada wyrok. Tu trochę danych
statystycznych: 87% zatrudnionych tam osób to kobiety, ok 300pań
psycholog i ok.200 pedagogów
w kraju jest 66 ośrodków. O ile istnieje
szansa na w miarę obiektywną opinię o tyle taka sama szansa istnieje
na zupełnie fałszywą opinię opartą na pomówieniach drugiej strony
których nikt w kilkanaście minut nie jest sprawdzić. Według mnie przy
tak dużej dowolności interpretacji tych.tzw. testów, rysunków i
rozmowy zupełnie wszystko zależy od poglądów pani z którą się
rozmawia od jej nastawienia a bardzo mało od faktów. Jeśli pani jak
większość tam zatrudnionych uważa że matka ma tylko prawo do dziecka
to taką opinię napisze, i wszystko co tam zostanie powiedziane
narysowane itd. zostanie odpowiednio zinterpretowane by pasować do
tezy jaką panie będą chciały udowodnić. Proszę mi wierzyć wiem co
mówię. Kilka organizacji z tego co mi wiadomo przygotowuje pozwy
zbiorowe przeciwko biegłym z tych ośrodków.Pozwy ma się opierać na
udowodnieniu fałszerstw przeciwko dokumentom i wydawaniu fałszywych
opinii. Szczególnie gdy inne dowody w tym np.opinie ze szkół z
przedszkoli gdzie dzieci uczęszczają na co dzień często kilka lat są
zupełnie sprzeczne. Psycholog w Polsce nie ponosi odpowiedzialności
zawodowej ale w obliczu ogromnej ilości zgromadzonych dowodów jestem
przekonany że uda się wygrać te sprawy. W międzyczasie zachęcam do
zapoznania się z filmami o ujawnieniu raportu o rodk, oraz do
pobrania raportu o ich działalności. rodkraport cz.1
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/0/fciOXendAwc
rodkraport cz.2
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/1/cEED4sMTRwk
rodkraport dyskusja
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/2/8VfzgD3bFxU
rodkraport szkolenia
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/u/3/dcMU3wnHkrc Pobierz
cały raport. www.porozumienierawskie.pl/Raport%20RODK%20-
%20www.prawaojca.org.pdf

Re: Badania w RODK


10 mar 2010 - 17:37:29
CHCIAŁBYM PRZESTRZEC PRZED RODK, szczególnie Ojców.
Nie musicie godzić się na takie badania. Jeśli sąd dał wam znikomo
mało czasu z dzieckiem można zaryzykować by postarać się o więcej.
Natomiast trzeba się liczyć że opinia często nie mająca pokrycia w
rzeczywistości, czasem wyłącznie oparta na pomówieniach drugiej
strony może stać się dowodem który będzie się ciągnął za wami przez
całe życie. A przede wszystkim może ona być powodem przyznania dzieci
matce, i np.ograniczonego kontaktu z własnymi dziećmi. Sądy rodzinne
niezmiernie rzadko wydają wyroki sprzeczne z tzw.wnioskami z
opinii.Często mówi się że to tam zapada wyrok. Tu trochę danych
statystycznych: 87% zatrudnionych tam osób to kobiety, ok 300pań
psycholog i ok.200 pedagogów w kraju jest 66 ośrodków. O ile istnieje
szansa na w miarę obiektywną opinię o tyle taka sama szansa istnieje
na zupełnie fałszywą opinię opartą na pomówieniach drugiej strony
których nikt w kilkanaście minut nie jest sprawdzić. Według mnie przy
tak dużej dowolności interpretacji tych.tzw. testów, rysunków i
rozmowy zupełnie wszystko zależy od poglądów pani z którą się
rozmawia od jej nastawienia a bardzo mało od faktów. Jeśli pani jak
większość tam zatrudnionych uważa że matka ma tylko prawo do dziecka
to taką opinię napisze, i wszystko co tam zostanie powiedziane
narysowane itd. zostanie odpowiednio zinterpretowane by pasować do
tezy jaką panie będą chciały udowodnić. Proszę mi wierzyć wiem co
mówię. Kilka organizacji z tego co mi wiadomo przygotowuje pozwy
zbiorowe przeciwko biegłym z tych ośrodków.Pozwy ma się opierać na
udowodnieniu fałszerstw przeciwko dokumentom i wydawaniu fałszywych
opinii. Szczególnie gdy inne dowody w tym np.opinie ze szkół z
przedszkoli gdzie dzieci uczęszczają na co dzień często kilka lat są
zupełnie sprzeczne. Psycholog w Polsce nie ponosi odpowiedzialności
zawodowej ale w obliczu ogromnej ilości zgromadzonych dowodów jestem
przekonany że uda się wygrać te sprawy. W międzyczasie zachęcam do
zapoznania się z filmami o ujawnieniu raportu o rodk, oraz do
pobrania raportu o ich działalności. rodkraport cz.1
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/0/fciOXendAwc
rodkraport cz.2
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/1/cEED4sMTRwk
rodkraport dyskusja
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/2/8VfzgD3bFxU
rodkraport szkolenia
www.youtube.com/user/prawodziecka#p/u/3/dcMU3wnHkrc Pobierz
cały raport. www.porozumienierawskie.pl/Raport%20RODK%20-
%20www.prawaojca.org.pdf

Re: Badania w RODK


18 mar 2010 - 10:44:16
Witam ja byłam na takich badaniach 2 razy pierwsze były tylko i wyłącznie na moją korzyść więc mąż pozwał do sądu psychologów którzy przeprowadzali badania kolejne w innym mieście wyszły nieco gorzej syn dopiero niedawno przyznał że tata powiedział mu jak ma mówić bo jeśli nie to przyjdzie na osiedle i zobaczy co wtedy będzie.Niestety moja sprawa trwa 3 lata od miesiąca syn ma do zakończenia sprawy rozwodowej przebywać u ojca mam utrudnione kontakty z synem nie wiem gdzie jest sprawiedliwość coraz bardziej zaczynam wierzyć w słowa mego męża że on ma znajomości i z nim nie wygram.Wyobrazałam sobie to całkiem innaczej nie rozumiem dlaczego nie możemy dojść do porozumienia tu chodzi o dobro dziecka to ono najbardziej w tym wszystkim cierpi to na jego psychice się wszytko odbija.Jak można zastraszać własne dziecko tylko po to zeby dojść do zamierzonego celu?

Re: Badania w RODK


11 maj 2010 - 13:28:47
witam !!mam problem!!czekają mnie badani rodk!! rozwód w toku z winy żony- picie, kochankowie imprezki!!co wychodzi na tych badaniach jakie kwiatki!! trochę się obawiam !! nie mam kontaktu z córką od roku bo mamusia wyłączyła telefon swój i córki,jak się dowiedziała że córka opowiedziała mi co robi matka przy niej-że lata za facetami z stanikiem w ręku, naprana!! przed tym miałem dobry kontakt -córka mnie kochała dzwoniliśmy i meilowaliśmy..teraz córka mnie nienawidzi ,nie chce mieć kontaktu a na dodatek żonie w czasie rozwodu urodziło się dziecko z innym mężczyzną! !!!pomóżcie- birdfm@poczta fm

Re: Badania w RODK


13 maj 2010 - 22:52:06
Był ktoś ostatnio na badaniach RODK w Sopocie?Bo się wybieram za trzy tygodnie.
Jakie tam traktują ojców?

Re: Badania w RODK


14 maj 2010 - 11:48:11
Birdfm!!!
Ja pierdolę!!!Człowieku jeśli to prawda,co piszesz to powinieneś wystąpić z wnioskiem o ograniczenie jej praw i ustalenie miejsca zamieszkania przy tobie.Oczywiście wszystko opowiedzieć ze swojego punktu widzenia Panią w KODK.Tak myślę,choć w RODK jeszcze nie byłem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-05-14 11:53 przez Kostas.

Re: Badania w RODK


24 cze 2010 - 14:06:07
Witam ,aja mam takie pytanie i liczę na odpowiedzwinking smiley
Ojciec moje córki nie wdział jej 6 lat(ona ma 7) Oczywiście nigdy nie zabraniałam mu kontaktow.Chciałam mu odebrac prawa rodz.i w sadzie powiedział,ze chce ja widywac i bedzie płacił.sedzina nawet mnie nie przesłuchała-powiedziała ze skoro nagle on chce tatusiowac to ona zasadza badania w rodk-celem-ustalenia jego stosunku do dziecka i umiejętnosci podjecia konaktu z dzieckiem....oraz jego zdolnosci rodzicielskich-i tu moje pytanie.
Czy w takiej sytuacji ja również bede badana?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 12
Najwięcej uzytkowników: 5 03 wrz 2010
Najwięcej gości: 60 30 sie 2010
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> proces karny >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Postępowanie przed sądem Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
Pozew rozwodowy >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
Wzory pism i dokumentów
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów
Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów