Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Kobiety zastanowcie sie w koncu i wezcie sobie to do glowy ze facet tez kocha.. i jezeli nie was bo sie na was poznal (przyklad z tego forum - maz alkoholik...hm nikt nie zalewa sie dla przyjemnosci - myslacym inaczej Paniom polecam "Malego Ksiecia"winking smiley. Pozwolcie tatom byc tatą!!! Wiem, ze dla was najlatwiej ukarac faceta izolujac go od swoich dzieci, czujecie wtedy satysfakcjie patrzac jak on sie meczy i wyniszcza wewnetrznie.. ale pomyslcie wtedy o czyms o czym 99% was nie mysli - o dziecku! Ono tez potrzebuje i kocha ojca!!! Mam nadzieje, ze dozyje dnia w którym w tym kraju prawa ojca beda traktowane tak jak matki... smutne ale tak wyglada rzeczywistosc...

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Ja tak jak ty jestem przed tym samym badaniem i mój były mąż działa podobnie, ale głową muru nie przebijemy i liczmy na to by być jak najbardziej naturalne w rozmowie z paniami z Ośrodka. Mów dlaczego ty będziesz dobrą mamą i opiekunką, nie skupiaj się przypadkiem na krytyce męża, by to nie obróciło się przeciw Tobie Krysiu-pamiętaj wszystkie cierpimy, a nasze dzieci tez są małymi egoistami i czasami nie wiedzą nawet że nas ranią. Pozdrawiam Cię i dodaje Ci dużo siły na odległość - Kasia z Łodzi i Kutna-mama Jakuba, którego były mąż nieprawnie mi narazie odebrał

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
no dobrze, a co na to dziecko. Jeśli syn był z Tobą zżyty tak, jak to bywa najczęściej z matkami pracującymi "w domu",to chyba nawet przez kilka miesięcy, 5 latek nie zmieni nastawów swego serduszka. Chyba, że sprawa jest nieszablonowa (nienawidzi takich system). Ja tak mam, siedze w sądzie ponad 2 lata, 6letnia córcia jest od roku nieszczęśliwa, płacze, błaga... dura lex...

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
huj w dupe jehowcą!!!!!!! Nie daj sie!!!!!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
No i jest już po... Dziś to wszystko, co przez 3 lata budowałem rozpadło się... Ta szmata, która śmie nazywaćsię ojcem wygrała...nie wiem, co teraz zrobię... czuję się oszukany... tylko dlatego, że to jego pierdolony plemnik wjebał się w jajeczko...nie liczy się nic... 3 lata mojego , naszego życia...ona nigdy nie będzie moja... RODK to nieporozumienie!!! Ta kurwa, jehowa powiedziała, że moja córka ma ukryte pragnienie spotykania się ze swoim biologicznym ojcem!!! SZOK!!! Te szmaty w RODK mają chyba ZAJOBA!! Ukrytego!!!!!!!!!!!!!!!!! Jehowcy razem się trzymają - nie ma co!!! Trzeba zaczac do kurew STRZELAC!!! Wyobrażcie sobie - 10 miesieczne dziecko bite przez wiecznie najebaneo huja!!! I on, nie ja... WYJEZDZAM Z TEGO KRAJU!!!!! NA GRENLANDIE!!! I NIGDY NIE WRóCE!!!!!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
po pierwsze; przed badaniem, biegli nie powinni zapoznawać sie z aktami sądowymi, bowiem aktualne rozwiązanie powoduje pewne nastawianie się biegłych do ludzi, których przecież jeszcze nie widzieli. Należy też podneść tu kwestię spójności protokołów z posiedzeń, z rzeczywistością, a także możliwość istnienia,( w niezakończonym postępowaniu,) nieżetelnych czy sfabrykowanych wręcz, a na pewno niezweryfikowanych materiałów dowodowych, po drugie ; rejestracja audiowizualna całego przebiegu badania, aby w skrajnych przypadkach można było uniknąć oskażeń o manipulacje faktami. poza tym, rodzice badanych dzieci powinni mieć możliwość obejrzenia przebiegu badania dziecka z podobnych powodów. po trzecie wreszcie, biegli powinni byc kompetentni, obiektywni, zaangażowani, wnikliwi, myślący, bez nałogów, funkcjonujący w życiu prywatnym w tradycyjnie normalnych rodzinach Czy są ;zgożkniali, konformistyczni, leniwi, ulegający szablonom, zagonieni, materialnie nieusatysfakcjonowani...... będziemy głosować?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
To masz fajnie :-) Słuchaj jak to - czy przeprowadzana jest także rozmowa z psychologiem i obojgiem rodziców (ale jednocześnie oboje uczestniczą w rozmowie?) czy z każdym z osobna?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Cześć, Współczuję. Piszesz o swoim mężu, a jakbym czytała o swoim... Masz już opinię z rodk? Potwierdziła Twoje obawy?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Baran50 napisz jak się z Tobą skontaktować.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam i ja czekam na badanie w RODK-a. Wiem ,że jeżeli nie będzie żadnych manipulacji ze strony mojego ( jeszcze obecnego męża) przetrwamy je obie z córką.Przez 6 lat przeszkadzałyśmy mu w jego pasjach i przyjemnościach.Piękny, opanowany i wyrachowany.Niejednokrotnie straszył mnie ,że jak odejde zabierze mi dziecko.I jak na razie robi wszystko by tak się stało.Tylko w tym wszystkim nie widzi córci i tego żę ona go odrzuca całkowicie, nie chce się z nim widywać , jak spotka go na ulicy chowa się za mnie i nie cchce rozmawiać.Mnie stara się wpędzić w depresje.Im bardziej on się złości i grozi tym większa we mnie siła.To wszystko dzieje się dlatego, żę musi być lepiej i przetrwamy.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
ponawiam pytanie

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Pomocy , mam podobny problem , ex konkubina porzuciła nas i grozi teraz po m-cu od odejścia , że zabierze mi dziecko . Złożyłem pozew o odebranie praw rodzicielskich matce , ale czy to cos zmienia ?Przez ten cały okres czasu nie kontaktowała się z dzieckiem ani ze mną , nie jest mi znane miejsce jej pobytu...

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Osoby mogące w jakikolwiek pomóc proszę o kontakt waldemarbanaszak@wp.pl . Dziękuje.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Czy ktoś ma doświadczenia z RODK we Wrocławiu. Sąd nas tam skierował....nareszcie! Zależy mi na jak pełniejszym badaniu. Czy dziecko ma szansę na samodzielną rozmowę w RODKa?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
stajesz Waldi przed największym wyzwaniem swego życia. Choćbyś nie wiem jak sie przygotowywał, za czas jakiś powiesz- nie sądziłem ,że może dojść do takich rzeczy Ja siedzę w sądzie prawie 3 lata , końca nie widać, tylko miłość i wyjątkowa postawa mojej 6 letniej córki pomaga mi przetrwać. ona mieszka u matki od 18 miesięcy a przeszliśmy już np 4 mesięczną CAŁKOWITĄ separację, przy udawaniu durnej sędziny no co ja moę zrobić? jakaś przyczyna musi być prosze pana , itd itp.... bądź silny, na forum się nie da opowiedzieć i przygotować Cię do rozgrywki. TAK, bo mimo iż Ty myślisz sercem i o dziecku, system wtłoczy cię w konieczność gry. Nie łludź się, sprawiedliwości w sądzie nie ma na pewno, uczciwych ludzi możesz nie znaleźć, tylko negocjacje z babą mogą Ci pomóc. Choćby była najgłupsza, znajdzie wkońcu doradców i dlatego JEST GROŹNA. w razie czego dzwoń wieczorem 508300013

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Nie wiem jak we Wrocławiu, ale jestem akurat po badaniach w rodk, jestem zadowolony. Wygląda to tak, żona,ja i biegli - przedstawiają jak prawnie to ma wyglądać, możesz zadać żonie pytanie, namawiają na ugodę tzw.mediację, chodzi tu o dobro dziecka, czyli dogadać się z kointaktami.Ja odrzuciłem ugodę! Następnie dziecko rozmawia z psychologiem samo jest to zabawa, rysuje, opowiada - taka sobie obserwacja luźna dziecka. W tym czasie każne oddzielnie ty i żona w innych pokojach rozmawiacie z psychologiem, odpowiadacie na pytania, jaki był powód rozpadu małżeństwa, jak oceniasz siebie, jak żonę, jakie było twoje dzieciństwo, jak układało się pożycie małżeńskie, jak oceniasz dziecko - czy żona jest dobrą matką, a ty ojcem. Możesz spokojnie się wypowiedzieć ale naprawdę spokojnie bez wdawania się w polemikę i nie broń jej ale i za bardzo nie obwiniaj, lepiej mów prawdę, bo się zaplączesz omni naprawdę są cwani!Będziesz miał test to jest 100 pytań, głupie np.czy jesteś duszą towarzystwa, czy szybko dsię irytujesz, czy potrafisz się przyznać do błędu itd.są te pytania podchwytliwe i powtarzają się tylko inaczej sformułowane. Potem kolejne spotkanie u psychologa z dzieckiem jaki masz kontakt, jak się bawisz, jak reagujesz np.gdy dziecko się kręci , przeszkadza, czy koncentrujesz się na dziecku - to dobrze!!!!! Następnie ponownie spotykacie się z żoną i psychologami oni dają swoją opinię co zauważyli i co będą sugerować sądowi, możesz pytać jak nie zrozumiesz. Opinia jest nie wiążąca dla sądu jest jednym z dowodów, oni tak uważają, ale ja wiem że jest istotna. Przygotuj się co masz dziecku do zaoferowania, jakie ma zdolności, jak zagospodarujesz mu czas w trakcie kontaktów. Nie wiem jakie masz dziecko ale od dziecka dużo zależy. Jeszcze jedno uważaj bądą celowe przerwy pokoje pootwierane i będą obserwować jak się zachowuje dziecko, żona i ty, staraj się zdobyć kontakt z dzieckiem weź książeczki, jakąś ulubioną zabawkę, czytaj, śpiewaj aby zająć dziecko sobą, to b.ważne! Myślałem, że to jest gorsze, matki już nie mają chyba tak łatwo poznali się na nich i dobrze! Trzymaj się!!!1

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Dzięki. Już jestem po.... MNiej więcej jak opisałeś, tylko "dziecko" jest dorastające...Rzeczywiście była próba mediacji ze strony RODK, ale po 15 minutach, wobec postawy byłej żony, dały sobie spokój. Czekam na opinię a potem sprawę...

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
życzę mnóstwo szczęścia Twojej rodzinie i Twojej... córeczce! Pamiętaj że Ty ją wychowujesz i Ty jesteś jej TATĄ!!! tamten skur... jest tylko na papierku ojcem. Mój niedoszły mąż zdradzał mnie z prostytutkami (nawet jak byłam już w ciąży) i nawet miesiąc przed ślubem.... teraz są dziwne zagrywki, ale jestem z cudownym mężczyzną, który kocha moją... a w zasadzie teraz naszą Nikolkę, opiekuje się nią cały czas, znosi godnie jak go szczypie, gryzie po nosku itd. DZIĘKUJMY BOGU ZA TAKICH MĘŻCZYZN JAK WY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam.Jestem po...kilka słow jak to wyglada dla wszystkich ktorzy sa przed a sa ciekawi.Najpierw rozmowa z 2psychologami-pyt.typu-co było przyczyna rozwodu, na jakim tle gł konflikty, jak układały sie stosunki dziecka z 2gim rodzicem itp itd a potem test-dosc trudny bo odp to jedynie tak lub nie a pytania bardzo niejednoznaczne np czy rodzic musi poswiecic wszystko dla dziecka, albo czy dziecko musi byc najwazniejsze w domu.Kocham moje dziecko nad zycie ale wcale nie sadze ze wychowanie to poswiecanie wszystkiego wiec tak naprawde to duzy ?.U mnie trwało razem ze 2h.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
gratuluje takich poglądów!!!!!!!!! nie pomyślałeś że może to być prawda że mąż jest alkoholikiem. ja dowiedziałam się że mój mąż jest alkoholikiem (leczył się w szpitalu), w dodatku agresywnym, dopiero po ślubie. on i jego rodzina doskonale to przede mną ukrywali. mamy razem dziecko, które nigdy go nie interesowało i nadal nie obchodzi. wolał i woli zabawiać się z panienkami i imprezować .ja nigdy mu nie zabraniałam i nie zabraniam kontaktów z dzieckiem. ma przyznane widzenia i zabieranie dzieka. to on nie przychodzi i nie zabiera dziecka bo ma "ciekawsze" zajęcia, jak np. swoją kochankę i alkohol. a jak zabiera dziecko to zawozi je do swoich rodziców i tam zostawia na czas widzenia, a on spędza czas ze swoją "lubą". tak mu zależy na dziecku!!!!!!!! więc mi nie pisz mi że w większości ojcowie są biedni i umęczeni. wyniszczeni wewnętrznie- tak,przez alkohol i kochanki, żeby się czasem nie wydało jaki jest w rzeczywistości!!!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
biedna siostro, to nic Liga Kobiet ci pomoze... moze trzeba bylo zalozyc okulary przed slubem, i gume przed stosunkiem, nie po....

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
HA, HA, HA............. JAKAŚ TY DOWCIAPNA. JAKBY CIEBIE TO SPOTKAŁO TO NIE BYŁOBY CI TAK DO ŚMIECHU

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam !! Tak jak tutaj obecnych również mam problemy z byłym męzem, bo cche mi odebrac synka i ustalone są już badania w RODK. Boję się bardzo, ponieważ były mąz jest przebiegły, cwany i potrafi manipulowac ludzmi, podejśc inteligentnie aby Ci mu zawierzyli a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Podobnie robi z synkiem manipuluje nim, kładzie mu do głowy mase bzdurnych opowieści i informacji. Boję się ze na badaniach będzie podobnie , ze bedzie zmaniupolowany i lekarze - psycholodzy podobnie pojdą na litośc bo zacznie przed nimi udowac jaki to jest pokrzywdzony a jaka to ja jestem zła matką. Naprawdę staram się wychowac synusia jak najlpeiej, jak trzeba skarce go , dostanie ode mnie kare bo chce zxeby wyrósł na dobrego męzczyzne. Natomiast tata z doskoku 9 bo inaczej tego nazwac nie mozna) przekupuje go zabawkimi, a dziecko jest małe i wszytsko można z nim z robić. Prosze o pomoc bo nie chce stracic mojego malca a chce zeby wszytsko wyszło dobrze. Pozdrawiam wszytskich. Inusia

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam wszystkich - właśnie ja stanąłem przed wyzwaniem życia tj. muszę udowodnić że nie jestem wielbłądem a konkretnie nie zabawiam się z moim 2,5 letnim synem. Pomagałem żonie w kąpaniu i usypianiu dzicka ponieważ jest w ciąży z drugim dzieckiem, czyniłem to zresztą od samego początku w najczęściej w jej towarzystwie. Dwa miechy temu jak grom z jasnego nieba padają na mnie zarzuty że napewno molestuje dziecka bo on "zawsze" płacze podczas kąpieli i usypiania. Niestety nie udałao mi się nauczyc syna zasypiać samemu bowiem zawsze były mądzrejsze żona z teściową. Jedna z kłótni kiedy próbowałem dowiedzieć się o co mnie żona posądza skończyła sie fatalnie gdyż zostałem wyrzucony na bruk, 29 pażdziernika u.r. Teściowa dołożyła do tego rękę a ponieważ nie chciałem wyjść dobrowolnie z nieswojego mieszkania została wezwana POLICJA. W tej chwili czekam na pierwszą rozprawę i miałem nadzieję że RODK rozwiąże mój problem i potwierdzi diagnozę pschychiatry, którego odwiedziłem. Czytając te listy mam duże obawy co do obiektywnej oceny problemu i próby jego rozwiązania. Żona skutecznie utrudnia kontaktu z dzieckiem a ja nie chcę jest zbytnio stresować do porodu (marzec). Jeśli ktoś z was ma dobrą radę to z chęcią posłucham, testy też mogą się przydać choć sam nie wiem czy to byłoby uczciwe. Pozdrawiam wszystkich zakłopotanych

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam wszystkich - właśnie ja stanąłem przed wyzwaniem życia tj. muszę udowodnić że nie jestem wielbłądem a konkretnie nie zabawiam się z moim 2,5 letnim synem. Pomagałem żonie w kąpaniu i usypianiu dzicka ponieważ jest w ciąży z drugim dzieckiem, czyniłem to zresztą od samego początku w najczęściej w jej towarzystwie. Dwa miechy temu jak grom z jasnego nieba padają na mnie zarzuty że napewno molestuje dziecka bo on "zawsze" płacze podczas kąpieli i usypiania. Niestety nie udałao mi się nauczyc syna zasypiać samemu bowiem zawsze były mądzrejsze żona z teściową. Jedna z kłótni kiedy próbowałem dowiedzieć się o co mnie żona posądza skończyła sie fatalnie gdyż zostałem wyrzucony na bruk, 29 pażdziernika u.r. Teściowa dołożyła do tego rękę a ponieważ nie chciałem wyjść dobrowolnie z nieswojego mieszkania została wezwana POLICJA. W tej chwili czekam na pierwszą rozprawę i miałem nadzieję że RODK rozwiąże mój problem i potwierdzi diagnozę pschychiatry, którego odwiedziłem. Czytając te listy mam duże obawy co do obiektywnej oceny problemu i próby jego rozwiązania. Żona skutecznie utrudnia kontaktu z dzieckiem a ja nie chcę jest zbytnio stresować do porodu (marzec). Jeśli ktoś z was ma dobrą radę to z chęcią posłucham, testy też mogą się przydać choć sam nie wiem czy to byłoby uczciwe. Pozdrawiam wszystkich zakłopotanych
gosc.33

ludzki


25 lut 2008 - 18:06:34
piszesz ze corka sie chowa za toba ?a czy ty jej nie mowisz jaki to ojciec jest zlamas?nie pokazujesz mu dzieci bo co? myslisz ze moze go pokocha mocniej? nie zapominaj ze go kochalas i nie to mu obiecalas przed bogiem. tylko nie pisz ze zawsze bylo zle bo juz takie bajki slyszalem i jest mi przykro jak czytam takie wypociny. robicie z mas potworów a same nie jestescie lepsze rozwalacie swoje zwiazki bo spotykacie kogos innego na swojej drodze myslisz ze inny bedzie lepszy? w moim przypadku zona sprzedala swuj zwiazek jak dziwka gdyz jej matka zawinela kase po bylym mezu z niemiec a ja z nia nigdy nie zylem w dobrych stosunkach tylko nie mow ze mam pecha.niech was szlakmoody smiley
monika

ludzki


26 lut 2008 - 17:42:06
mąż też jest cwany. Na badaniu wyszedl lepiej.Ponoć jest bardziej skoncentrowany na dziecku a ja na sobie (powiedziałam, że ciężko mi by było dojeżdżać do dziecka 400 km a dla niego to żaden problem) .W opinii psycholog napisała, że syn 6,5 roku powinien być z nim a ja mam mieć nie ograniczony kontakt bo jestem dobrą matką.
gosc.33

Re: Badania w RODK


26 lut 2008 - 21:36:40
witaj moniko mam pytanko?czy na takich badaniach mozna przedstawic material dowodowy co do rozpadu zwiazku i jaki mialem dobry kontakt z dziecmi?posiadam rozmowy tel. z corka ktora ma 6lat .prosze o odp na forum
gosc 33

Re: Badania w RODK


27 lut 2008 - 14:06:16
czy ktos mial badania r.o.d.k. w zielonej górze???
gosc33

ludzki


02 mar 2008 - 13:09:09
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 89
Najwięcej uzytkowników: 7 10 sie 2018
Najwięcej gości: 318 29 lip 2018
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów