Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Witaj! Zaloguj Utwórz nowy profil
Zaawansowane
gosc

Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Czy ktoś wie jak wyglądają badania w Rodzinnym Osrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym ?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Wiem, jestem juz po. Nie sądziłam, że będą tak wyglądały. Trwały prawie pięć godzin! Każdy rodzic jest "przesłuchiwany" osobno. Pytają co było powodem, że podjęta została decyzja o rozwodzie, pytają w zasadzie o wszystko! Z dzieckiem jest również przeprowadzana rozmowa. O co pytają dziecko? Nie wiem, bo nie pytałam córki. Rozwód toczy się z mojego powództwa, a miałam wrażenie, że przed szanownymi psychologami, przed którymi przyszło mi stanąć zjawiła się osoba winna, czyli ja. W efekcie wyszłam z badań zapłakana i ze spuszczoną głową. Przegrana. Natomiast on, czyli mój mąż triumfował. No i tę batalię wygrał. Nie znam jeszcze opinii, ale na kolejnej, piątej sprawie rozwodowej mają zeznawać psycholodzy, którzy przeprowadzali badania. No jestem ciekawa!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
WITAJ KOCHANA! PRZYKRO MI ZE TAK WYSZLO ! ALE JA MUSZE POWIEDZIEC , ZE BARDZO PRZEZYWALAM TO BADANIE ......ALE PO, STWIERZDZILAM ZE NIE BYLO WARTO! BARDZO PRZEZYWALAM JAK PRZEZYJA TO DZIECI! JA I TAK MIALAM I MAM PSYCHIKE ZSZARGANA PRZEZ EXsad smiley BYLAM BARDZO ZDZIWIONA , ZE DZIECI PRZEZYLY TO WSZYSTKO NA SPOKOJNIE, TO JA TRZESLAM SIE JAK OSIKA Z NERWOW! TEZ TAM SPEDZILISMY GDZIES OKOLO 5 GODZsad smiley TYLKO Z TAKA ROZNICA ZE NA MOJA KORZYSC. PANIE PSYCHOLOG WYSTAWILY OPINIE MEZOWI , ZE JEST NIEODPOWIEDZIALNYM "EGOISTA"( NO TAK DOSLOWNIE NIE NAPISALY. HI)POZDRAWIAM I ZYCZE POWODZENIA!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Dziękuję Misia za słowa otuchy. Ja jeszcze nie mam opinii z RODK, nie czuję się do końca przegrana, bo wiele wskazuje na to, że jednak mnie przypadnie w udziale opieka nad małoletnią córką. Ale decyzje podejmie sąd. Mąż ma taką pracę, która od razu wyłącza go z roli opiekuna. Bo jak może być opiekunem ktoś, kto na przykład wyjeżdża służbowo za granicę na dwa, trzy tygodnie, a czasami dłużej? Ja mam pracę na miejscu, bez wyjazdów i podobnych utrudnień. Poza tym on jest alkoholikiem. Jeżeli ci, którzy nas badali są dobrymi specjalistami (a zakładam, że są) to na pewno po rozmowie z nim przekonali się, że to nie moje wymysły ten jego alkoholizm, lecz niestety prawda. Trzymam się, pozdrawiam i życzę powodzenia Vildan

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witajcie! Jestem przed badaniem w RODKa i potwornie sie boje. Mam meza blyskotliwego manipulatora, ktory staje na rzesach by wygrac rywalizacje o dziecko. Nic nie moge mu zarzucic jako ojcu - w tej chwili jest super hiper. Przekupuje dziecko, ale tak sprytnie, ze to takie nieoczywiste, robi mu pranie mozgu od wielu miesiecy. Ja jestem przerazona. Poradzcie jak sie zachowywac, jak wam poszlo?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
nic sie ni ebój, nie da się nikogo zmusic do miłości, dzieci są mądre, naprawdę.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
A on chce być może opiekunem Tobie na złość? Jakie są jego motywy?Też miałem sprawę przed RODK dzisiaj.I ex szkaluje mnie, że jestem alkoholikiem.Ach te schematy.Mąż pije i bije!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
niech o tej regule pamietają przede wszystkim matki, szczegolni ete które czują się wygrane wobec świadomości schematyzmu jakim posługują sie sądy rodzinne, tata be za to mama -mama cacy. Orzecznictwo sadowe pokazuj ejak bardzo to jest błedne myslenie

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
jesli regiłą jest to ze tata jest be a mam cacy to niech tak pozostanie. Moje dzieci doprowadziły do tego ze mam wizyty u psychiatry poniewaz jestem w ciezkim stanie depresji z powodu rozwodu i szarpaniny o dzieci najpierw jedno potem drugie, rozwód trwa ponad rok juz i wlasnie wystapił sad o badanie przed rodk. czyli kolejne miesiace bez rozwodu i kolejny czas szarpania dzieci, który rodzic wiecej da ktory jest lepszy a który gorszy. Własciwie wykorzystałam juz wszystkie mozliwe srodki by ratowac dzieci przed destrukcyjnym działaniem ich ojca (tatus jest fajny bo u niego nic nie trzeba robic, niczego nie wymaga, nic nie karze a u mamy sa tylko zasady i zakazy i dyscyplina. Nie wiem ile jeszcze mozna walczyc o dzieci, a jak piekielni bolace jest to gdy widzi sie gdzy dzieli nastoletnie staczają sie na dno a ja walcze jak z wiatrakami, by uchronic je przed najgorszym, tylko po to by ich ojciec wbijał im do głów ze mama nie ma racji, nie sluchajcie mamy, co tam? mama głupoty gada, nic nie musiscie. Walka teraz toczy sie o jedno z dzieci ktore ex chce wizac pod opieke (notabene toz ktorym nie ma jesczez tak duzych kłopptów wychowawczych). Nie iwem czy czekac na to badanie czy poprostu odstapic od tej szarpaniny i poprostu oddac to jedno dziecko pod opieke jego ojca. Bo w jaki sposób zmusisc je i przekonac ze mama chce dla niego dobrze i walczy dla jego dobra? Swieci oczami w szkołach, wylewa morza łez u nauczycieli . Ile jeszcze mozna???? jak duza jest ludzka cierpliwosc i gdzie konczy sie granica milosci matczynej a gdzie zaczyna sie obłęd?????

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Niestety muszę dołączyć do grona przerażonych kobiet.Mam wyznaczone badania na 25.10. i już teraz miewam koszmary!Może znajdzie ktoś dłuższą chwilę i opisze w miarę dokładnie atmosferę i rodzaj zadawanych pytań.Z góry dziękuję.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
ja mam wyznaczony ten sam termin badania, tyle, że jestem facetem... mogę się spodziewać stronniczej opinii PANI psycholog, a nawet manipulacji, a prawda jest taka, że mój syn jest zakładnikiem w rozgrywkach na tle majątkowym, a matka bezczelnie wmawia, że ja się nim nie interesuję, jednoczesnie uniemożliwiając mi spotkania niech was wszystkie szlag trafi, po to rodziłyście te dzieci, żeby potem skurwić sie na lewo, zgrywać pokrzywdzoną i wyciągnąć łapę po alimenty?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
jak wg Państwa powinny wyglądać takie badania?

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Własnie dobre pytanie. Czy ktoś wie z Państwa jak mogą wyglądać takie badania i o co pytają. Może ktoś był już na badaniach RODK i wie o co chodzi bo bardzo się boję. Proszę o pilną odpowiedź. Pozdrawiam

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Zostalem wysłany na badania do poradni z byłą zoną i 2,5 letnia córeczka.To dzieki wspaniałym ludziom z tego osrodka moge widziec sie z córka trzy razy w tygodniu.A same badania,zabawa z dzieckiem kilkanascie minut i rozmowy z psochologami nie trwało to wiecej niz 1,5godziny.Pozdrawiam

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witaj ! Jestem juz po badaniach.Mam juz opinię.Podobnie jak Ty bardzo się ich bałam ,ale nie jest tak zle.Przeprowadzana jest rozmowa z psychologiem i pegagogiem.W rozmowie bierze udział kazdy osobno,tzn.mąż ,Ty ,dzieci.Pytaja o Twoje dzieciństwo ,oraz przyczyny rozpadu małzeństwa.Rozwiazujecie równiez testy;na inteligenję ,osobowościowe,postaw rodzicielskich,oraz rysunek drzewa owocowego ,,Moja rodzina,,W moim przypadku tych padań zazyczył sobie maż i przepadł z kretesem.Pozdrawiam.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Mam ten sam problemy....od ponad roku sam zajmuję się małą ....ex porzuciła rodzinę i mieszkała z konkubentem.... po miesiacu powrotu do swoich rodziców wystąpiła o wykonanie władzy rodzicielskiej...... tam dziecko wszystko może a u mnie ma szkołe i obowiązki....

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Miałaś badania w maju, ja chyba po nowym roku dostane skierowanie, bo jestem w trakcie rozwodu dopiero. Podaj ile twoje dziecko ma lat i czy chciało widywac ojca. Mój syn ma 11,10 lat, za 2 m-ce skonczy 12 lAT I NIE CHCE OJCA ZNAC, CZY TO WEZMĄ POD UWAGE? MĄŻ JEST ALKOHOLIKIEM. kinga.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam! Ja mam pytanie. Jak to jest z RODK? czy to sąd kieruje na badania, czy trzeba złożyć wniosek?? Ja mam córeczkę 1 rok 9 miesięcy mój mąż założył spr o rozwód z mojej winy ( zabawny jest bo mam dowody na jego zdradę i całe mnóstwo innych faktów) najgorsze jest to ze nie widział córeczki prawie rok a zazyczył sobie kontaktów bez ograniczenia, zabierania córki na weekendy, na wakacja , ja jestem w szoku bo on dla niej jest zupełnie obcym człowiekiem, to samo dotyczy jego rodziny, widzieli córeczke tylko raz w życiu.!!!!!!! CO ROBIĆ?? Jak w tym przypadku wygladałyby badania w RODK ?????

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
jestem juz po badaniach nie da sie tam nic ukryc jezeli dziecko chce sie widywac z ojcem to matka nie ma szans buntowac dziecka bo na badaniach i tak powie prawde nawet to ze np mamusia kazala jej tak mowic takze tatuskowie nie martwcie sie zakladajcie sprawy o widzenia i o badania w rodk i bedziecie widziec swoje pociechy a wredne matki ktore bez powodu nie pozwalaja na kontakty dziecka z ojcem niech sie zastanowia komu robia krzywde bo najwieksza dziecku i to one najbardziej cierpia

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Ja byłem wysłany na badania z żoną i dzieckiem. Jednak to co było w RODK to wielki cyrk. Ponowne badania mam mieć niebawem. Zastanawiam sie czy psycholodzy (kobiety) idą za kobietą bo tak chyba jest. Proszę o opinie innych osób które są po badaniach

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
to masz przechlapane - syn wychowuje córkę już 6 lat i w tym ERODK - psycholodzy tam są podobno? -smiling smiley stwierdzili .że tatuś jest nadgorliwy(bo pilnuje nauki córki) a mamusia jest super bo córka ma luz (może robić co chce i uczyć się u matki nie musi) - więc po 6,5 roku wychowywania przez ojca dali dziecko matce- to są psychologowie , gdzie te dyplomy kupili - przecież CZŁOWIEK bez wykształcenia potrafiłby mądrzej rozsądzić - aż wstyd ,że biorą pensje(za co?) -przecież utrzymuje się darmozjadów z naszych pieniędzy......

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witaj Krystyno! Nie mam dla Ciebie dobrych wieści. Bylam na badaniach w ROD-Ku. Przeżycie traumatyczne, 5 i pół godziny ataków na moją osobę, łapania za słowa. Dwie panie z kamiennymi twarzami zadaja Ci pytania, po których czujesz,że wszystko co zrobiłaś dla swojego dziecka do tej pory jest niczym wobec tego, ze ojciec raz zabrał dziecko gdzieś. Mam ten sam problem jeśli chodzi o ojca dziecka - to czlowiek niezwykle przebiegły, cwany, bystry i inteligentny. Wyszłam z badań zapłakana. A konkluzja? Syn nienawidzi swojego ojca, ale to moja wina. Fakt, że nas wyzywal - nic to, przecież każdy ma prawo sie zdenerwować, powinnam na to przymykać oczy. A w ogóle to skoro ja postanowiłam sie rozwieść - powinnam ponosić konsekwencje tej decyzji. A tak naprawdę tylko ja wiem, jaki to czlowiek, jak potrafi nas psychicznie nekać (czasami nie tylko), a w takich sytuacjach jak badania, doskonale udaje mu sie robić z siebie biednego i pokrzywdzonego i spragnionego kontaktów z synem. Jestem załamana, w depresji, odechcialo mi sie żyć. W nic juz nie wierzę, tylko w triumf cwaniactwa i krętactwa.

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
WItajcie! To znowu ja. No i mam tę opinię. Oczywiscie nie po raz pierwszy okazalo sie, ze krętactwo, kłamstwo, udawanie - to jest to co triumfuje w obecnych czasach. Męzulek zrobil z siebie biednego złaknionego kontaktów z dzieckiem tatusia. Ja mu ich bronie, a on podobno walczy o to w sądzie. Ciekawe dlaczego w takim razie zapomina o telefonach do dziecka, o spotkaniach, urodzinach, dniu dziecka, że o Gwiazdce nie wspomne. Mam radę dla wszystkich, którzy są przed badaniem. Kłamcie, róbcie z siebie biednych, zaleknionych, płaczcie, opowiadajcie jacy jestescie wspaniali i jak to robicie wszystko dla swoich dzieci. ALe pamietajcie, ze nie liczy sie praca codzienna, zmudna i nudna. Musicie mieć w rękawie cos ekstra. Pamietajcie również, ze nic nie zarabiacie, ledwo wiażecie koniec z koncem. I ani slowa dobrego o drugiej stronie, lepiej żeby Wam od razu jezyk odpadł. Gaarantuje, ze każde tego typu slowo zostanie użyte przeciwko Wam. A najlepiej to jest nagrywać takie rozmowy. Ja nie nagrałam. Szkoda..

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
KTO S ZNA DOBRY OSRODEK RODKA W WARSZAWIE JAK ROZWIAZYWAC TE TESTY POMOCY ASIA

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Jestem w dziwnej sytuacji. Ta kupa gówna smie teraz nazywac sie ojcem... Jestem z kobieta po rozwodzie i razem wychowujemy cudowna dziewczynke. Ale przeciez nie ja ja splodzilem,wiec moge sie cmoknac!!!To nic, ze biologiczny porzucil ja jak miala roczek, tlukl ja i jej mame,chlal i mial wszystko w dupie. Przez polowe jej zycia ja z nia jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wychowuje, czytam do snu, ucze plywac,smieje sie i placze na Kubusiu Puchatku..............nie wspomne o utrzymywaniu,bo to oczywiste. Mam taki obowiazek jako............TATO!!!!!!!!!!!! ps.najwyzej odleze swoje..... ps2. wszystkie mendy, ktore podnosza reke na kobiety i dzieci DO PIACHU ZYWCEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
ja mam podobną sytuację. Chciałabym porozmawiać z kimś kro przechodzie to samo.Proszę o kontakt Mój mail: okolo20@op.pl

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam wszystkich W dniu 19.09.2006 byłem na badaniach w RODK. Moja żona utrudnia mi kontakty z dziećmi (córka 4 lata, syn 1,5 rolu), złożyłem wniosek do Sądu Rejonowego o ustalenie kontaktów i Sąd na podstawie ich procedury wysłał mnie wraz z żona i dziećmi na badanie. Badanie trwało około 4 godzniny. Sładało się z 4 etapów: 1. Rozmowa w czórkę, 2 psychologów, ja i moja żona - około 25 minut 2. Obserwacja w pokoju przez jednego psychologa jak się zajmuję z 2 dzieci (nie wiem co przez ten czas robiła moja żóna) - około 1h - psycholog poprosił żeby moja 4 letnia córka narysował dowolny rysunek (dał jej kartkę i około 50 kredek) - następnie wyciągnoł kser rysunku domu/bloku mieszkalnego z dużą ilością okien i poprosił ją o narysowanie w jednym oknie siebie a następnie jej rodzinę - nie sugerował jej osób, sama miała narysować i powiedzieć kto kim jest. - następny rysunek był podobny tylko zamiast domu było drzewo. cały czas w tym czasie mnie obserwował i patrzył jak się 1,5 roczym synem zajmuję. Oczywiście robił cały czas notatki. 3. Nastęnie dał mi cyba z 5 testów (z czego 2 mam :-) ) do rozwiązania, została przy mnie córka. Co jakiś czas obserwował mnie jak rozwiązuję test i jak reaguję na sytuację gdy przez cały czas córka mi "przeszkadza". Tata to tata tamto, narysuj mi to i tamto... około 50 minut 4. Rozmowa z jedym psychologiem w cztery oczy, tylko ja. Pytał się jak chciałbym żeby wyglądały moje kontakty z dziećmi, co było przyczyną rozpadu małżeństwa, czy kupuję prezenty dzieciom. Jak reagują dzieci i żóna gdy po nie przyjezdżam itp Mam dwa testy jak by ktoś chciał spróbować - piszcie przemasso@interia.pl POWODZENIA !!! od tych badań dużo zależy, moja sugestja nie oczerniajcie za dużo przeciwnika. Skupcie się na przedstawieniu siebie w dobrym świetle bo praktycznie oni przedewszystkim napiszą opinie o Was o waszych relacjach z dziećmi

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witajacie! ja mam taki problem...zylam z facetem 6 lat w zwiazku zwanym konkubinatem mamy dziecko.facet mnie wyrzucil z domu,wczesniej zamknal sie z synem w lazience i nie pozwalal mi wejsc.zrobl szopke,ze mam juz nas nie kocha bo ma innego faceta(chore jego urojenia0zwiazek sie rozpadl zprzyczyny takie,iz przez 5 lat bylam na jego utrzymaniu i mialam wygadywane wszystko...,ze to on pracuje i zarabia i ja musze tanczyc jak on zagra!brak szacunku,nie dostawalam od niego praktycznie zadnych pieniedzy,oprocz codziennej stalej stawki obiadowej musialam sie prosc o kazdy grosz...Po 4 latach przejrzalam na oczy,ze tak zyc nie mozna.choc pracy nie znalazlam tkwilam w martwym,naciaganym zwiazku!przyszedl czas upragniony-znalazlam dobra prace i postanowilam od niego odejsc!ale..stalo sie inaczej ,to on mnie wyrzucil z domu i ogranicza mi wiedzenia z synem!!!moge sie TYLKo wiedziec w ex obecnosci!zlozylismy sprawe do sadu o ustaleni miejsca zamieszkania dziecka i ograniczenie wladzy rodzicielskiej.wiecie jak to wyglada ,w przypadku gdy zwiazek jest niezalegalizowany???

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
Witam , mój brat był wczoraj na badaniach, faktycznie kobiety przystają kobietom. Bo dla nich , to że matka jest chora psychicznie, jest kłamczynią, zaniedbuje dziecko pod każdym względem, prawie terroryzuje dziecko to oznaki bardzo dobrej i przykładnej mamusi. Mężczyźni są dyskryminowani w Polskim prawie. Lepiej dać opiekę najgorszej matce niż najlepszemu ojcu na świecie. Chyba czas najwyższy zacząć działać, żeby było inaczej.Pozdrawiam

Re: Badania w RODK


17 sty 2008 - 15:09:57
POKŁONY dla Ciebie. Jestem w trakcie rozwodu i razem z moim przyjacielem wychowujemy moje dziecko. Mąż porzucił mnie w 2 miesiącu ciąży i od tamtej pory ma nas w dupie. Kocham moje dziecko i partnera. To on jest z nim cały czas. Śpiewa mu, nosi jak bolą go dziasła, chodzi na szczepienia. To on tak ja TY jest ojcem prawdziwym - właściwym a nie tym wyrodnialcem - jednym plemnikiem co poza tym nic go nie interesuje....
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Dostępni użytkownicy

Goście: 99
Najwięcej uzytkowników: 7 10 sie 2018
Najwięcej gości: 318 29 lip 2018
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów