<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
    <channel>
        <title>Alimenty.pl - Rodzice a dzieci</title>
        <description>Rodzice a dzieci</description>
        <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/10</link>
        <lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 03:18:52 +0200</lastBuildDate>
        <generator>Phorum 5.2.6a</generator>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34342/10/10,34342#msg-34342</guid>
            <title>ludzki (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34342/10/10,34342#msg-34342</link>
            <description><![CDATA[ Mam taki problem ojciec dziecka zalozyl mi sprawe w sądzie owidywanie sie z dzieckiem bo przez jakis czas okolo 3 tygodni nie pozwalalam sie mu widywac z dzieckiem a spowodowane bylo to tym iz jak sie do niego wprowadzilam tego samego dnia wsadzil wtedy malego a mial wtyedy 2 tygodnie do szuflady a gdy ta sie nie zamknęla bo glowka wystawala to wsadzil go do szawki i zamknąl za nim drzwiczki i powiedzial ze jak bedzie plakal to bedzie go tam zamykal i z tego powodu nie pozwalalam mu sie widywac z dzieckiem teraz i rząda widzen dwa razy w tygodniu i raz w miesiącu na weekend a dziecko ma dopiero 3 miesiące]]></description>
            <dc:creator>ewelina82</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 05 Sep 2010 14:54:16 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34315/10/10,34315#msg-34315</guid>
            <title>CZY KTOŚ JEST W PODOBNEJ SYTUACJI???  Prosze niech ktoś napisze tak bardzo potrzebuje pogadac o tym (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34315/10/10,34315#msg-34315</link>
            <description><![CDATA[ Witam :)<br />
Jestem panną, mam 2letnią córeczkę i w pażdzierniku urodzę drugie maleństwo (tak... ojciec jest ten sam) Odeszłam od partnera bo zaczął się znęcać psychicznie nade mną, pózniej mnie bił, szantażował, zdradzał, uprawiał hazard . Założyłam mu niebieską kartę heh Wcześniej był już żonaty (co ukrywał przede mną przez długi czas) i ma syna i jest pozbawiony praw rodzicielskich Znalazłam w jego rzeczach w ciul dokumentów, że leczył się psychiatrycznie Ma opinię o rzekomej chorobie psychicznej (schizofrenia rzekomopsychopatyczna) Czy on może mi zabrać dziecko pomimo takich rewelacji na jego temat? Wiem ze potrafi załatwiać na lewo interesy a nasze prawo wiadomo jakie jest Ponadto dziecko nosi jego nazwisko i jest zameldowane na jego adres CZY BĘDĄC W SZPITALU MOŻE TU SIĘ ZJAWIĆ I ZABRAĆ MI CÓRKĘ? nie wiem co robić i jak sie przed taka ewentualnością ochronić? do sądu boję się iść..... mam dziwne wrażenie, że przegram sprawę i zamiast polepszyć się będzie już tylko gorzej <br />
To mój nr gg 18262126 niech ktoś napisze jak ma jakiś pomysł albo by chciał pogadać.... nie mam nawet z kim o tym porozmawiać :S <br />
<br />
Pozdrawiam]]></description>
            <dc:creator>Elinka</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 05 Sep 2010 16:03:58 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34290/10/10,34290#msg-34290</guid>
            <title>jak pomóc bratu ratować dzieci ???? (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34290/10/10,34290#msg-34290</link>
            <description><![CDATA[ witam<br />
mam pytanie.jak pomoc bratu ratowac dzieci.jego małzonka odeszla od niego do kochanka (sasiada) z trojka ich dzieci -z corkami 10-cio i 8-mio letniami oraz z 3-letnim synkiem.najpierw mieszkala u kochanka,potem sie wyprowadzila od niego i mieszkala w innej miejsowosci urzedujac ciagle z nowo poznanymi kolegami.teraz po rz kolejny sie przeprowadzila do innej miejscowosci i na oczach dzieci &quot;robi to &quot; z kolegami nowo poznanymi.mamy sygnaly i od dzieci i od sasiadow ze dzieci czesto sa same w domu i chodza po wsi glodne podczas gdy ich mamusia sie prowadza dniami i nocami i naduzywa alkoholu.ostatnio &quot;zaginela&quot; na 3 dni i ojciec jej ktory z nia mieszka zglosil zaginiecie -policja odnalazla ja na melinie ale ona stwierdzila ze jest dorosla i moze sie bawic-dzieci na szczescie byly wtedy u nas.wiemy od dzieci ze mieszkaja w strasznych warunkach-bez toalety i wody,mama im nie gotuje i chodza glodne.praktycznie caly lipiec dzieci byly u brata i u naszej mamy i na wiesc ze musza wrocic do mamy drza,mocza sie w nocy i placza-nie chca tam wracac.co robic ????CZY BRAT MA SZANSE NAD ODEBRANIEM &quot;MATCE&quot; PRAW DO OPIEKI NAD TYMI BOGU DUCHA WINNYMI DZIEĆMI????CO ROBIC?????PROSZE NAPISZCIE CO  TAKICH SYTUACJACH ROBIC BY USTRZEC DZIECI PRZED KOSZMAREM.LICZE NA POMOC I PORADE.POZDRAWIAM I DZIEKUJE]]></description>
            <dc:creator>dunia811</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 24 Aug 2010 10:27:58 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34234/10/10,34234#msg-34234</guid>
            <title>odebranie praw rodzicieskich (4 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34234/10/10,34234#msg-34234</link>
            <description><![CDATA[ witam..ojciec moich dzieci zostawi mnie zaraz po tym jak mu powiedziam o ciazy jak sie pozniej okazao bizniaczej.wypiera sie zreszta robi to do tej pory ze to nie jego.nie interesowa sie wogoe moim stanem przed jak i po urodzeniu w tym czasie spotyka sie z inna kobieta..dzieci urodziam za granica miesiac po narodzianch przyjechaa do mnie jego matka i bya tam z nami ok 4 miesiecy przez cay pobyt namawiaa mnie razem z jego rodzina na powrot do kraju..on wogoe sie nie intetresowa.nadmienie iz moja mama nie zyje a ojciec mieszka u swowj matki zreszta od smierci mamy nie utrzymuje z nim kontaktow.w posce nie maiaam nikogo.zgodziam sie na powrot.dzis mijaja 2 ata od tamtego czasu a on w daszym ciagu nie interesuje sie dziecmi.mieszkam niedaeko od niego ae nigdy nie przyszed nie zapyta jak sie czuja jego dzieci,natomiast rok temu zozy pozew o uniewaznienie uznania ktory zosta odrzucony z braku dowodow i sedzina poradzia mu wykonanie testow dna ktore zrobi rok temu wyszy pozytywne tj potwierdziy jego ojcostwo, ktore i tak nic nie zmieniy bo on w daszym ciagu nie wykazuje zadnego zaintetreswania.chciaam zapytac jakie mam szanse na odebranie mu praw rodzicieskich/ pare dni temu rozmiawiam z nim pytajc czy wyrazi zgode na paszpotr da dzieci ae sie nie zgodzi twioerdzac ze chce mu wywiesc dzieci hehe robi to z czystej zosiwosci powiedzia rowniez ze nie ma teraz pieniedzy zeby sie sadzic o widzenie a przepraszam na testy  dna i na uniewaznienie ojcostwa mia zreszta ja mu nigdy nie broniam widzen z ktorych on i tak nigdy nie skorzysta///gdy nas widzi na uicy. odwraca gowe w druga stronwd odam iz poznaam kogos kto w peni akceptuje moje dzieci ktore zreszta do noego mowia tato.w razie jakichkowiek niejasnosci prosze [pytac,   zaezy mi na konkretnej odpowiedzi..ps przepraszam za braki w pisowni ae kawiatura mi szwankuje tzn dzieci mi ja zaay i nie dziaaja iterki jak sie atwo domysec ktore ..pozdrawaiam serdecznie i z gory dziekuje za odp.]]></description>
            <dc:creator>matdom2</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 25 Aug 2010 11:50:28 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34159/10/10,34159#msg-34159</guid>
            <title>ZAPYTANIE CO MATKA MOŻE ZROBIĆ W TEJ SYTUACJI DZIECKO CHORE OJCIEC NATARCZYWY (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34159/10/10,34159#msg-34159</link>
            <description><![CDATA[ Witam serdecznie!<br />
<br />
Wychowuje córeczkę, ma niespełna 7 lat. Z ojcem dziecka rozeszłam się jak byłam w ciąży. Nigdy nie utrudniałam kontaktów z dzieckiem, kontakty są rzadkie, gdyż nawet jak ma czas to nie przejawia inicjatywy.<br />
Alimenty teraz płaci, wczesniej były problemy. W sierpniu nastąpiło opoźnienie zobowiązania alimentacyjnego.<br />
Mam inne pytanie, w czwartek córka zachorowała na grypę żołądkową, następny dzień byłam u lekarza. Ojciec dziecka został powiadomiony sms, że dziecko jest chore, przecież może odwiedzić córkę w innym terminie.<br />
Z góry wiedziałam jak będzie wyglądała wizyta, mimo, że córka chora wyciągałby ją z łóżka na siłe i robił zdjęcia, czy to normalne.<br />
Przez telefon wyzwał mnie, że jestem chora psychicznie. <br />
Oczywiście wezwał policje, że niby to utrudniam kontakty z dzieckiem, a jak córka chora, to jej się nawet bajki nie chciało oglądać, bo gorączka była, a gdzie tu jeszcze pozować do sesji zdjęć.<br />
Przecież grypa żołądkowa jest bardzo zaraźliwa.<br />
Policja przyznała mi rację, że nie można męczyć chorego dziecka i powiedziała, że widzenie ma ustalić w innym terminie.<br />
Policja sporządziła notatkę.<br />
Ale czy można tak kogoś obrażać, bez żadnych konsekwencji, dodam tylko, że ja nigdy mu nie ubliżyłam.<br />
Czy dziecko nie ma żadnego prawa wypoczynku , przed taką natarczywością, gdy jest chore.<br />
Co w tej sytuacji mówi prawo.]]></description>
            <dc:creator>melisa12</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 17 Aug 2010 20:21:08 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34144/10/10,34144#msg-34144</guid>
            <title>zrzeczenie się praw rodzicielskich (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34144/10/10,34144#msg-34144</link>
            <description><![CDATA[ Od trzech miesięcy jestem matką, ojciec dziecka nigdy nie interesował się nami ani w ciąży, ani juz teraz po urzodzeniu dziecka. Oczywiście złożyłam pozew o alimenty (dziecko zostało przez niego uznane), i chciałam wystąpić o pozbawienie go praw rodzicielskich. Chaciłabym tylko zpytać czy istnieje jakiś dokument, który on mógłby podpiosac i automatycznie zrzec się tych praw (bo wiem że nie będzie o nie zabiegał), czy wszystko to muszę załatwiać drogą sądowy tzn składać pozew itd. ? <br />
Jeżeli ktoś z was zna odpowiedź proszę o odpisanie. :)<br />
Pozdrawiam M.]]></description>
            <dc:creator>majuś</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Mon, 06 Sep 2010 14:15:04 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34122/10/10,34122#msg-34122</guid>
            <title>Proszę o pomoc Pilnie!!! (3 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34122/10/10,34122#msg-34122</link>
            <description><![CDATA[ Witam mam pytanie opieka co jakiś czas mnie nachodzi w sprawie wywiadu -alimentacyjnego by łożyć na ojca który przebywa w domu opieki ,nie mam z nim kontaktu okolo 9 lat,moj rodzice sa po rozwodzie -ojciec mial odebrane do nas prawa nie calkowicie-mógł tylko dowiedzieć się o nasze zdrowie,nauke ale nigdy z jego strony nie było zainteresowania-jakie ma prawa opieka czy muszę się godzić na przeprowadzenie wywiadu?Te wizyty są zbyt często-i czy mają do tego prawo?Nie mam zamiaru łożyć na ojca,pozatym moja sytuacja nie jest komfortowa.Czekam na szybką odpowiedz,radziłam się w tej kwestii prawnika powiedział że mam się niczym nie przejmować i ignerowac te pisma z opieki a jak będzie potrzeba to wtedy sprawa w sądzie,co mam zrobić by wkońcu dano mi spokój,mam dziecko rodzine i swoje życie.]]></description>
            <dc:creator>Justyna8595</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:23:45 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34106/10/10,34106#msg-34106</guid>
            <title>WIDZENIE OJCA Z DZIECKIEM (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34106/10/10,34106#msg-34106</link>
            <description><![CDATA[ Witam serdecznie! Uwazam, ze stalem sie ofiara strasznie glupiej sytuacji.Od prawie 6 m-cy nie mieszkam z zona i 7 miesieczna coreczka.Zostalem zmuszony aby wyniesc sie z mieszkania zony i tesciowej poniewaz nie mialem tam juz racji bytu. Dla nich mezczyzna nie istnieje jesli juz jest to traktuja go jak szmate do podlogi poczym wycieraja sobie nim buty.Zaczne od tego, ze po powrocie ze szpitala z zona i mala coreczka nastapl istny horror, w domu czekala tesciowa i jak najeta narzucala swoje zdanie i nakazy w czym zona caly czas ja popierala.Ja latalem i spelnialem wszystkie zachcianki chcac robic dobrze dla dziecka i dla zony.Kupowalem wszystko co tylko bylo potrzebne dla dziecka oraz swiezej mamusi :).Cale zajscie zaczelo sie od tego ze zona zamiast karmic 3 tygodniowe dziecko piersia siegala po wodeczke.Po moim sprzeciwie uslyszalem bluzgi od tesciowej i wogole zebym wypier... Jak mozecie sie domyslac nie pozostalem jej dluzny i odpowiedzialem gdyz stwierdzilem ze przegiela.Ja starsze osoby szanuje ale do czasu.Zona poparla tesciowa i musialem sie wyniesc. Do tej pory mam problem zeby odwiedzac coreczke.Zona czesto zaprasza kolezanki jak jej matka wyjedzie i chlaja razem.Przykladowo jak zona gdzies wyjedzie to tesciowa nie wpusci mnie do dziecka abym mogl z nim pospacerowac i na upaly dziewczynka dusi sie z nia w domu bo ona znia nie wychodzi.Prosze poradzcie mi co mam robic. Bardzo kocham corkei chce ja widywac a zona i tesciowa graja ze mna kosztem dziecka.]]></description>
            <dc:creator>aldheim1</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:29:38 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34073/10/10,34073#msg-34073</guid>
            <title>kontakty z dzieckiem ojca - pomóżcie, ostrzeżcie (3 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34073/10/10,34073#msg-34073</link>
            <description><![CDATA[ Jestem w trakcie rozwodu z mężem, który zostawił mnie jak tylko zaszłam w ciążę. Nie płaci alimentów od roku, bo wtedy o nie wystąpiłam (komornik bezskutecznie próbuje coś ściągnąć), ma ogromne długi, nie interesuje sie dzieckiem od momentu poczęcia(dziecko ma 1 rok). Jest agresywnym alkoholikiem z rodziny alkoholików, kwestionował swoje ojcostwo, leczy się na pewno u psycholga, który miał ocenić czy ma iść do psychiatry (takie mam maileod niego),nic dziecku nie zapewnił do tej pory. Ku mojemu zdumieniu wystąpił o prawo do opieki, alimenty ode mnie. Pomijam fakt, że chce zabezpieczenia kontaktów w formie zabierania dziecka do siebie, meliny na dwa dni. Na alimenty go nie stać, jego majątek stanowią wyłącznie majtki które ma na sobie ale opłaca adwokata. Proszę o pomoc (bo jest szansa na ugodę) co mam szansę wywalczyć. Oczywiście podałam tu wszystko w skrócie, dodam że mam poważne dowody przeciwko mężowi (filmy, nagrania z dyktafonu, zdjęcia - po pijaku oraz kompromitujące go jako mężczyznę i inne). Co mogę wywalczyć w tej ugodzie. I ważne, czy muszę zgadzać się na kontakty z rodziną (w tym z babcią - alkoholikami, żądnymi mojej głowy, kipiącymi z nienawiści - którzy nie znają wogóle mojego dziecka) . Nie muszę dodawać, że chciałabym z różnych względów uniknąć takich kontaktów. Chcę żyć w spokoju i spokojne życie zapewnić dziecku. Mam nadzieję ułożyć sobie życie. Nie chcę zabraniać kontaktów ojca z dzieckiem, ale z powaznych względów chcę aby zawsze, teraz i w przyszłości, odbywały się w mojej obecności. POdpowiedzcie jakie macie doświadczenia, jak sądy orzekają, o jakie kontakty i z jaką częstotliwością mogę wnioskować.]]></description>
            <dc:creator>mamasynka</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:37:53 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34071/10/10,34071#msg-34071</guid>
            <title>ograniczenie praw rodzicielskich w konkubinacie (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34071/10/10,34071#msg-34071</link>
            <description><![CDATA[ Pozostawałam w nieformalnym zwiazku od 2006roku, w pazdzierniku 2008 urodził na sie synek, rozstalismy sie 2 miesiace temu, wczesniej mieszkalismy razem w wynajmowanym mieszkaniu teraz z synkiem mieszkam u mamy za mies ma byc pierwsza sprawa o alimenty (pozew złozony 1 marca) od tamtego czasu ojciec dziecka albo pamieta albo niepamieta o dziecku i nie łozy na jego utrzymanie chce aby dziecko mieszkało ze mna na stałe a ojciec dzieka nie zabierał go ,,na spacery,, tylko wtedy kiedy ma na to ochote tylko miał w miare regularne kontakty z dzieckiem dlatego wolałabym ograniczyc mu prawa rodzicielskie czy brak warunków mieszkaniowych i ograniczenie praw do 2dzieci z poprzedniego zwiazku i fakt iz miał wyrok w zawieszeniu za znecanie sie nad rodzina poprzednia oraz zobowiozanie sadowne do nienadużywania alkoholu wystarcza zeby ograniczyc prawa rodzicielskie, ja nie załozyłam zadnej sprawy o znecanie sie itp.mam dosc obecnej sytuacji PROSZE O  POMOC]]></description>
            <dc:creator>mama2310</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 17 Aug 2010 20:30:16 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34069/10/10,34069#msg-34069</guid>
            <title>widzenia z ojcem a widzenia z jego partnerką?! co robić:( (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34069/10/10,34069#msg-34069</link>
            <description><![CDATA[ Witam,<br />
Doradźcie mi co mam robić i czy cokolwiek mogę zrobić.<br />
Więc ojcu mojej 4-letniej córki przysługuje 15 dni wakacji w miesiącu lipcu. Od niedawna przeniósł się na stancję (znam tylko miasto, nawet nie znam adresu... córka wspominała tylko że tata śpi z ciocią na łóżku a ona na jakimś rozkładanym fotelu). Mój problem polega na tym, że ojciec mojej córki pracuje więc z moją córką miała by parę godzin dziennie siedzieć kobieta, której nikt nigdy nie widział, nic o niej nie wiem, a sam ojciec córki jest z nią ok 4 miesięcy. A kiedy mu powiedziałam, że nie zgadzam się aby widzenia ojca z dzieckiem zamieniły się w widzenia cioci z dzieckiem to kazał mi się nie wppp.... no ale jak mam się nie wpppp... skoro to ja jestem za nią odpowiedzialna. <br />
Co mam zrobić. To nie jest tak, że ja nie chcę mu jej dawać &quot;bo nie&quot;. nie chcę, bo to nie z nim będzie spędzała czas tylko z zupełnie obcą kobietą, której nie znam, nie mam zaufania i on też zna ją tyle co nic.<br />
Z góry dziękuję za każdą pomocną odpowiedź.]]></description>
            <dc:creator>MłodaMama</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:50:47 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34054/10/10,34054#msg-34054</guid>
            <title>co robić (3 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34054/10/10,34054#msg-34054</link>
            <description><![CDATA[ Mam problem . Parę lat temu związałam się z człowiekiem, który okazał się być dla mnie nieodpowiednim partnerem. Nic nas już nie łączy poza faktem iż mamy kilkunastomiesięczne dziecko. I tu zaczyna się mój problem. Pod pretekstem dziecka człowiek ten usiłuje zmusić mnie do układu, na który nie wyrażam zgody. Jestem notorycznie nękana telefonami , czasami w ilości kilkudziesięciu dziennie.Człowiekowi temu nie przeszkadza fakt, że między nami tak naprawdę nic już nie ma, uważa ,że moim obowiązkiem jest stważanie pozorów, że związek ten istnieje, tzn powinnam pełnić wszystkie tzw&quot;obowiązki&quot; żony. Straszy mnie, że nie ułożę sobie życia z nikim innym, bo on mi na to nie pozwoli.Człowiek ten , to despota,zaborczy i chorobliwie podejrzliwy. Jego wizja rodziny-mężczyzna który leży, niczym się nie interesuje i kobieta, która wokół niego zasuwa, z nosem przy ziemi. W domu, w relacjach rodzinnych  usiłuje wywołać atmosferę strachu i napięcia.Pod pretekstem dziecka usiłuje się u mnie &quot;zadomowić&quot;.Za moją zgodą widuje się z dzieckiem u mnie 2 razy w tygodniu.W czasie tych wizyt nie koncentruje uwagi na dziecku, tylko na mnie(natarczywy)....., ogląda telewizor itp.Nie zajmuje się dzieckiem,któro w tym czasie może zrobić sobie krzywdę, np.upaść na kale w łazience, albo coś połknąć. Nie reaguje na jego płacz, argumentując, że córka ma się &quot;wyryczeć&quot;. Człowiek ten wywołuje ciągłe awantury , bo chce widywać sie z dzieckiem jeszcze częściej. Boję się o bezpieczeństwo córki. jak uregulować tę sytuację prawnie, tak aby ojciec mojego dziecka (X) nie zakłócał mi spokoju. Boje się zwrócić sie do sądu, najbardziej obawiam się faktu, że X mógłby chcieć zabierać gdzieś dziecko poza miejsce zamieszkania córki. Dodam,iż jest to człowiek nieodpowiedzialny , który kilkakrotnie stracił prawo jazdy. Ma brawurowe podejście do życia, uważa, że niec nie wymknie mu się spod kontroli, wszystko dobrze widzi i nad wszystkim panuje.Niejednokrotnie już okazywało się być inaczej . X to jeden wielki chaos, który nie panuje nad swoim zachowaniem i swoim życiem, podejrzewam go o zaburzenia psychiczne. Co mam robić?]]></description>
            <dc:creator>adaka7</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 18 Aug 2010 16:46:01 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34025/10/10,34025#msg-34025</guid>
            <title>pozbawienia ojca praw rodzicielskich (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34025/10/10,34025#msg-34025</link>
            <description><![CDATA[ Witam .Proszę o pomoc chce założyć byłemu mężowi sprawę o pozbawienie praw rodzicielskich .Od dłuższego czasu były mąż nie utrzymuje kontaktu z synem,nie pamięta o jego urodzinach imieninach nawet nie raczył się zjawić na syna komunii.Telefonów od ojca nie otrzymuje tylko w tedy jak coś sobie tatuś przypomni.Alimenty mam płacone przez komornika z których i tak się nie wywiązuje są nie regularne.Proszę pomóżcie mi jakie papiery zbierać i co robić.]]></description>
            <dc:creator>zuzanna1201</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 17 Aug 2010 20:14:45 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34008/10/10,34008#msg-34008</guid>
            <title>ograniczenie praw pomocy (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34008/10/10,34008#msg-34008</link>
            <description><![CDATA[ Witam Was mam problem. mam pytanie czy jezeli ojciec dziecka nie interesuje sie nim tzn. nie dzwoni nie pyta sie o jego zdrowie i wogole) i od pol roku nie lozy wogole na jego utrzymanie ( pozew o alimenty zlozylam w lutym i dalej czekam na spawe:( ) jedynie co on robi to raz w miesiacu przyjezdza do niego na 2-3 godziny bo twierdzi ze nie ma czasu ( chociaz nie pracuje) z tego co wiem to ma kogos i zawsze pieniadze ma tzn. kupuje nowe ubrania i ma na swoje rozrywki. czy wtakim przypadku moge mu ograniczyc prawa rodzicielskie??? pomozcie]]></description>
            <dc:creator>marzena09</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Mon, 31 May 2010 16:28:13 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34007/10/10,34007#msg-34007</guid>
            <title> (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/34007/10/10,34007#msg-34007</link>
            <description><![CDATA[ Witam Was i od razu mam pytanie mam nadzieje ze mi ktos pomoze. w grudniu roztalam sie z konkubentem i mamy 4 letniego synka. w styczniu dal mi pieniadze na utrzymanie naszego synka ale od lutego juz nie zobaczylam ani grosza wiec postanowilam podac go o alimenty(dalej czekam na jakis termin:( ). od tamtego czasu kiedy mu o tym powiedzialam nie chce ze mna rozmawiac, widzec mnie i wogole. mamy czerwiec i nie dostalam ani grosza od niego a on sie przestal interesowac malym ( bierze go dokladnie raz na miesiac i to na pare godzin ). czy w takim wypadku moglabym sie starac o ograniczenie praw rodzicielskich??? blagam pomozcie bo juz nie mam sily do tego wszystkiego]]></description>
            <dc:creator>marzena09</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Mon, 31 May 2010 16:18:53 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33978/10/10,33978#msg-33978</guid>
            <title>ludzki (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33978/10/10,33978#msg-33978</link>
            <description><![CDATA[ -]]></description>
            <dc:creator>iwonag</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 18 May 2010 09:38:16 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33956/10/10,33956#msg-33956</guid>
            <title>ludzki (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33956/10/10,33956#msg-33956</link>
            <description><![CDATA[ jak pozbawić praw rodzicielskich cudzoziemca?]]></description>
            <dc:creator>deepred</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Thu, 13 May 2010 08:39:19 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33942/10/10,33942#msg-33942</guid>
            <title>Obniżenie alimentów!? (2 odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33942/10/10,33942#msg-33942</link>
            <description><![CDATA[ Witam,<br />
jestem studentem i z wyroku sądu mój &quot;ojciec&quot; płaci mi alimenty, ponieważ studiuję. A oto mój problem: od lutego przestałem dostawać pieniądze, a w kwietniu dostałem wezwanie do sądu na rozprawę o obniżenie alimentów. Sprawa się odbyła, wyroku jeszcze nie ma. A oto jaką informację dostałem od komornika 20 IV:<br />
<br /><blockquote class="bbcode">:<div>Komrnik (taki a taki) na podstawie art. 820 postanowił:<br />
1. Zawiesić postępowanie egzekucyjne w zakresie egzekucji zasądzony alimentów ponad kwotę (tu podana 1/3 dotychczasowej kwoty).<br />
<br />
Uzasadnienie:<br />
Postępowanie egzekucyjne prowadzone było zgodnie z wnioskiem wierzyciela. Dłużnik w dniu (tu data) złożył Postanowienie Sądu (bla bla), w którym Sąd częściowo zawiesił postępowanie egzekucyjne w sprawie (takiej a takiej) w zakresie egzekucji zasądzonych alimentów ponad kwotę (1/3 dotychczasowej kwoty). Z tych względów należało postanowić jak wyżej.<br/></div></blockquote>
<br />
W kwietniu dostałem pieniądze za luty, marzec i kwiecień ale tylko 1/3 dotychczasowej kwoty... Naprawdę są to grosze! Z tego, co mi się wydaje dopiero po 14 dniach od ogłoszenia wyroku, czyli po jego uprawomocnieniu powinienem dostawać tyle... a nie dlatego, że &quot;powód&quot; sobie tak wymyślił... Czy te pieniądze zostaną mi w jakiś sposób oddane? Co mogę zrobić? Jestem w trudnej sytuacji i proszę o pomoc.]]></description>
            <dc:creator>enk1du</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 25 May 2010 23:14:42 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33935/10/10,33935#msg-33935</guid>
            <title>Dobrowolne zrzeknięcie się praw rodzicielskich?? (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33935/10/10,33935#msg-33935</link>
            <description><![CDATA[ Dobrowolne zrzeknięcie się praw rodzicielskich??<br />
Witam. Ojciec mojego syna chce się dobrowolnie zrzec praw rodzicielskich. Szczerze sama tego chce żeby to zrobił. Syn ma już 7 lat a ojca widział może kilka razy. Syn nosił moje panieńskie nazwisko mimo iż ojciec go uznał. Już w tedy wiedzieliśmy że się nam nie uda. Płaci alimenty ale nic poza tym. Oboje z ojcem dziecka nie chcemy utrudniać sobie życia ani dziecku skoro nam nie wyszło. Od 5 lat jestem szczęśliwą mężatką. Do mojego męża syn mówi tato i nosi jego nazwisko. Od 3 lat mieszkam za granicą razem z rodziną. Ojciec synka nigdy nie robił żadnych problemów ani ja jemu, &quot;uzgodniliśmy &quot; alimenty w sądzie. Bez żadnych &quot;ale&quot; wyraził zgodę na paszport czy jego wyjazd. Oboje mamy prawa rodzicielskie i właśnie tu pojawił się pewien problem. Mój mąż chce być prawnym opiekunem synka. Dwa miesiące temu znalezliśmy sie w trudnej sytuacji. Synek złamał nogę (złamanie otwarte...) trzeba było przeprowadzić zabieg. W chwili gdy przyszło do podpisania zgody na przeprowadzenie owego zabiegu okazało się ,że moja zgoda nie wystarczy. Mimo iż wszyscy zdawali sobie sprawę że dziecko cierpi nie chciano przeprowadzić zabiegu. Nie miałam problemu z uzyskaniem tej zgody ale trwało to niestety kilka dni. Podpisał taką zgodę w konsulacie i została ona przesłana do Nas. Noga sie goi. Chcemy uniknąć takich sytuacji gdzie z mężem jesteśmy bezsilni. Co by było gdyby... było to coś poważniejszego i zagrażało to życiu.? Nie chcemy aby dziecko cierpiało. Oboje z ojcem dziecka chcemy aby nie miał tych praw a miał je mój mąż. Po mimo iż synek do mojego męża mówi tato wie że ma jeszcze jednego tate. Jest jeszcze mały i nie rozumie z tego wiele ale nie ukrywam przed nim nic. Pragnę nadmienić że po mimo iż ojciec dziecka nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu nie jest złym człowiekiem. Nie dogadywaliśmy się a ja zaszłam w ciąże, zdecydowaliśmy że lepiej będzie rozejść się w zgodzie kiedy jeszcze synka nie było na świecie ,chociaż była to wtedy bardzo trudna decyzja. Jesteśmy w stałym kontakcie. Wie że synek ma kochającą go rodzinę a mój mąż jest dla niego takim tatą jak powinien być dobry i troskliwy tata i ze go bardzo Kocha. On i ja chcemy żeby nie miał tych praw bo tak będzie lepiej. Czy ktoś wie czy ojciec mojego synka może dobrowolnie zrzec się praw rodzicielskich?? Co mam zrobić żeby nie miał tych praw? Jaki pozew mamy złożyć? Czy sądy w Polsce są przychylne jeżeli jeden rodzic chce odebrać prawa rodzicielskie drugiemu (bez konkretnych powodów jak brak zainteresowania czy płacenia alimentów itd) a on wyraża na to zgodę? Czy muszę wracać do Polski żeby złożyć pozew i jak on ma wyglądać? Czy taką sprawę mogę załatwić przez Ambasadę lub Konsulat?? Dziękuje za odpowiedzi...]]></description>
            <dc:creator>Antosia</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Wed, 05 May 2010 16:51:54 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33904/10/10,33904#msg-33904</guid>
            <title>ludzki (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33904/10/10,33904#msg-33904</link>
            <description><![CDATA[ Robert urodził się 25 sierpnia 1998 ,  byłam jeszcze wtedy panną , po czym w październiku wzięliśmy z ojcem mojego dziecka ślub , nigdy nie mieszaliśmy razem , gdyż stwierdził mój były mąż że jak dziecko małe jest w domu i nie da mu się wyspać ,no i  zaczęły się schody , synek bardzo często chorował na zapalenie oskrzeli .<br />
Jak miał pół roczku pani doktor stwierdziła że ma astmę była to początkowo astma wczesnodziecięca , miał skazę białkową .<br />
Mój były mąż kiedy dowiedział się że dziecko jest chore , i pomimo moich próśb złożył do sądu pozew o rozwiązanie naszego małżeństwa .<br />
7 maja 2002 roku , sąd orzekł rozwód , w trakcie trwania rozwodu mój były mąż zażądał zabezpieczenia kontaktów z synem poprzez spotykania się z panią kurator w domu , nigdy się nie sprzeciwiałam , ale już wtedy mój niespełna 3 letni synek nie przejawiał zainteresowania ojcem .Od 2002 roku kiedy rozwód się zakończył , mój były mąż nigdy nie zabiegał o kontakt z dzieckiem .<br />
Nie uznawał świąt , urodzin czy imienin dziecka zerwał całkowicie kontakt z synem .Na początku 2007 roku kiedy Robert był w drugiej klasie zapytałam go czy wyraża zgodę na wysłanie zaproszenia do ojca na komunię świętą , niestety posmutniał i powiedział cyt :,,nie rób mi tego ja go nie znam i on jest obcym człowiekiem ''  , wiele razy jeszcze próbowałam wrócić to tej rozmowy ale bez skutecznie .<br />
Miesiąc temu ,kiedy Robert był chory  przyszła do mojego domu pani kurator i zakomunikowała mi iż ojciec Roberta chce z nim kontaktów , zapytała również syna czy on wyraża taką chęć odmówił nawet , gdy pani kurator rozmawiała z nim .<br />
Drogi panie Robert jest chory na astmę , wiem że nie powinnam może tego pisać ale martwię się faktem iż , każdy stres wywołuje atak duszności , a kontakty z ojcem wiem że będą dla niego ogromnym stresem , i to nie tylko moje zdanie lecz i lekarza którzy od 11,5 roku .prowadzi mojego syna .Syn jest leczony w poradni chorób płuc w Radomiu . Proszę mi uwierzyć że to bardzo trudna praca jeśli dziecko jest chore na astmę oraz alergię pokarmową .<br />
<br />
Proszę o pomoc co mam dalej robić wiem że ojciec dziecka ma prawo do kontaktów z synem ale jeszcze nie teraz , bo to za trudny wiek na takie diametralne zmiany z jego życiu .  czy dziecko w wieku 12 lat może wyrazić swoje zdanie  co do spotykania się z ojcem]]></description>
            <dc:creator>gosia1978</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 27 Apr 2010 10:32:49 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33902/10/10,33902#msg-33902</guid>
            <title>Badania ROD-K (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33902/10/10,33902#msg-33902</link>
            <description><![CDATA[ Witam <br />
<br />
Pytam czy ktoś miał z Was kontakt z badaniami ROD-K , wielu się wypowiada , ale tak szczegółowo nie mogę się dowiedzieć. Mój były mąż nie może chyba się pogodzić z sytuacją rozstania i wraz ze swoim bratem notorycznie mnie atakują. Nie myślałam , że posuną się do zmiany wyroku rozwodowego tj. ograniczenie mojej władzy i nadzór kuratora sądowego jakoś w sądzie nie chciano mu wierzyć po przesłuchaniu świadków i mnie. Więc wystąpił o badania. Jestem trochę zdziwiona i właściwie zagubiona bo on mieszka za granicą i tak naprawdę nie ma pojęcia co się dzieje z synem 6-cio letni nie zna naszych codziennych relacji a sugeruje się tylko złośliwością. Co na tych badaniach będzie czy sąd przesyła dokumenty ze sprawy na takie badania proszę o odpowiedź.]]></description>
            <dc:creator>sylwia2002</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Mon, 26 Apr 2010 21:05:18 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33900/10/10,33900#msg-33900</guid>
            <title>RE:Proszę o pomoc!!!!! (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33900/10/10,33900#msg-33900</link>
            <description><![CDATA[ Witam, bardzo proszę o pomoc! Jak mogę zmienić nazwisko mojemu synkowi?<br />
Przez sześć lat przebywałam za granicą, będąc na wakacjach w Polsce zaszłam w ciąże. Do Włoch pojechałam będąc w ciąży, tam urodził się mój synek. Po jego narodzinach dziecko otrzymało nazwisko mojego partnera( który nie jest ojcem dziecka). Dziesięć miesięcy temu wróciłam na stałe do Polski, i obecnie jestem z biologicznym ojcem dziecka. Planujemy wziąć ślub cywilny. Chcemy dać dziecku nazwisko biologicznego ojca. Czy jest możliwość zmiany nazwiska dziecku bez zgody tamtego?]]></description>
            <dc:creator>betty26</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 27 Apr 2010 10:38:13 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33890/10/10,33890#msg-33890</guid>
            <title>maz zabral mi syna (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33890/10/10,33890#msg-33890</link>
            <description><![CDATA[ witam moja historia jest nastepujaca otoz moj maz zabral naszego syna bez mojej wiedzy do kraju bo obecnie mieszkamy w Angli  zabral syna jego paszport moj rowniez abym nie mogla wyjechac z UK zabral syna kiedy mnie nie bylo w domu bylam w pracy co mam zrobic pomozcie]]></description>
            <dc:creator>ruda900</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Fri, 23 Apr 2010 10:12:19 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33878/10/10,33878#msg-33878</guid>
            <title>utrudnianie kontaków (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33878/10/10,33878#msg-33878</link>
            <description><![CDATA[ Witam wszystkich mam problem i nie wiem co mozemy zrobic. moj przyszły mąż ma dziecko z byla dziewczyna. nie ma przyznanych alimenow ( jego byla nie złozyla wniosku do sadu) a mimo to placi jej co miesiac 400 zl, jednak problem w tym ze ona utrudnia mu kontakt z synem. twiedrzi ze moj chlopak daje jej malo pieniedzy i jak nie bedzie placil wiecej to nie bedzie mogl go widywac. co mozemy w takim przypadku zrobic??]]></description>
            <dc:creator>marzena09</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sat, 17 Apr 2010 14:42:43 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33839/10/10,33839#msg-33839</guid>
            <title>Mąż zabrał mi córeczki (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33839/10/10,33839#msg-33839</link>
            <description><![CDATA[ Mąż zabrał mi dzieci bo chcę być Swiadkiem Jehowy.]]></description>
            <dc:creator>mhinc1</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 04 Apr 2010 23:22:24 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33836/10/10,33836#msg-33836</guid>
            <title> (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33836/10/10,33836#msg-33836</link>
            <description><![CDATA[ maz mi odebral wszystko.prawa do dziecka i dostal alimenty<br />
nie mam pieniedzy zeby placuic.sam mnie wyrzucil z domuchce odzyskac moja corke ale mieszkam za granica]]></description>
            <dc:creator>potiki</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 04 Apr 2010 21:43:49 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33827/10/10,33827#msg-33827</guid>
            <title>Witam! (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33827/10/10,33827#msg-33827</link>
            <description><![CDATA[ Jestem panną ,mam 6-letniego syna który nosi moje nazwisko w akcie urodzenia w rubryce danych ojca ma wpisane &quot;NN&quot;.Mój obecny partner chce dać synkowi swoje nazwisko.Syn bardzo tego chce tylko ja się zastanawiam czy można zmienić nazwisko dziecku nie biorąc ślubu cywilnego z partnerem.Jeśli tak to gdzie trzeba się udać żeby to załatwić?Pozdrawiam]]></description>
            <dc:creator>lena</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Mon, 26 Apr 2010 19:40:18 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33824/10/10,33824#msg-33824</guid>
            <title>Proszę o pomoc i serdecznie dziękuję :) (1 odpowiedz)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33824/10/10,33824#msg-33824</link>
            <description><![CDATA[ Witam, jestem 29-letnią mamą dwóch córek , z czego starsza c.....10lat jest z poprzedniego związku na którą jest przyznana renta rodzinna z tytułu (nie żyjącego ojca biologicznego jeszcze przed narodzinami córki).Drugą córkę...8 lat mam z obecnym mężem z którym, od dwóch lat rozważamy o wystąpienie o rozwód. Oboje jesteśmy już zdecydowani i chcemy złożyć pozew bez orzekania o winie i z wszelkimi prawami dla obu stron jednakowo, nad opieką córki....<br />
Mąż już taki pozew napisał , ale jak dla mnie jest za mało rozwinięty i nie posiada żadnych informacji na temat starszej córki...i tu mam schody:S <br />
Moim zdaniem powinnam , w takim pozwie o niej wspomnieć ale nie wiem jak ' czy mam napisać w pod punkcie czy mam krótko rozwinąć w uzasadnieniu? bardzo was proszę o jakiekolwiek wskazówki.......Pozdrawiam]]></description>
            <dc:creator>anieze</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Tue, 30 Mar 2010 22:11:23 +0200</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33789/10/10,33789#msg-33789</guid>
            <title>WYEGZEKWOWANIE ALIMENTÓW (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33789/10/10,33789#msg-33789</link>
            <description><![CDATA[ BARDZO PROSZĘ O POMOC.ZAŁOŻYŁAM W BELGII SPRAWĘ O ALIMENTY NA DZIECKO W 2001 ROKU.SPRAWA CIĄGNIE SIĘ TYLE LAT I KOŃCA NIE WIDAĆ.WSZELKIE FORMALNOŚCI BYŁY DOPEŁNIONE,WŁĄCZNIE Z TESTEM DNA ZROBIONYM W BELGII.SPRAWA CIĄGLE W TOKU A JA NIE WIEM CO ZROBIĆ.CZY JEST JAKAŚ MOŻLIWOŚĆ POPCHNIĘCIA SPRAWY W POLSCE?DO JAKICH URZĘDÓW SIĘ ZGŁOSIĆ?MOŻE MÓJ PEŁNOMOCNIK W BELGII MÓGŁBY COŚ ZROBIĆ?DZIĘKUJĘ ZA WSZELKIE PORADY.POZDRAWIAM.]]></description>
            <dc:creator>magdafriday</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 21 Mar 2010 16:02:52 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <guid>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33747/10/10,33747#msg-33747</guid>
            <title>byla i jej roszczenia (brak odpowiedzi)</title>
            <link>http://alimenty.pl/rodzice-a-dzieci/33747/10/10,33747#msg-33747</link>
            <description><![CDATA[ byla po dziesieciu latach od rozwodu  chce zaleglych alimentow ktore przestalem placic po jej wyjezdzie do stanow z moja niepelnoletnia corka bez mojej zgody ale z paszportem corki potrzebuje porady]]></description>
            <dc:creator>olan</dc:creator>
            <category>Rodzice a dzieci</category>
            <pubDate>Sun, 14 Mar 2010 11:08:49 +0100</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>
