Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Welcome! Log In Create A New Profile
Advanced
gosc

ALIMENTY na żonę ?!


January 17, 2008 03:09PM
Jestem w trakcie rozwodu z orzekaniem o winie ze strony męża.. Od pięciu miesięcy jestem osobę bezrobotną bez prawa do zasiłku. Mam zasądzone alimenty na dziecko w wysokości 200 zł na czas trawania rozprawy, ale JA nie mam za co żyć, bo kwote 200 zl wykorzystuje na dziecko!!! Czy mam prawo w trakcie trwania rozwodu wnieść pozew o pomoc finansową dla siebie od mojego męża czy dopiero będzie to możliwe z chwilą wydania wyroku po czyjej stronie leży wina za rozpad małżeństwa.

Re:


January 17, 2008 03:09PM
Zawsze możesz wnieść taki pozew. Jeśli będzie bezpodstawny to sąd Ci powie i wtedy będzie okazja dowiedzieć się od sądu kiedy go możesz złożyć.
Tadeusz B.

Re: ALIMENTY na żonę ?!


April 07, 2008 12:33PM
Jestem po rozwodzie już 5 lat orzeczony z mojej winy , sąd zasądził mi alimenty w wysokości 100 zł. na byłą żonę , przez te lata była nie pracowała jedynie dorywczo, a jak podjęła pracę to na krótko , pracowała również za granicą lecz tylko po dwa lub trzy miesiące, obecnie od trzech miesięcy nie pracuje , dodatkowo zawsze dorabia sobie u jej brata w badylarstwie. Mamy dwoje dorosłych dzieci od kilku lat pracują na siebie i mieszkali razem z byłą żoną . Obecnie dzieci nie zamieszkują ponieważ córka zamieszkuje wraz z mężem na swoim , a syn pracuje za granicą . Była żona od 1990 roku nie pracowała sama się zwolniła bo praca jej nie odpowiadała i nie chwapiła się do pracy.Dowiedziałem się , że alimenty które płacę na byłą żonę po 5 latach wygasają , czy to prawda , jeśli tak to jakie kroki prawne powinienem poczynić.
Ola

Re: ALIMENTY na żonę ?!


April 17, 2008 12:27AM
masz rozwód z Twej winy więc nie wygasają.niewiem ale ponoć jeżeli ona pracuje to trzeba założyć sprawe abyś zaprzestał płacenia,ale prawda jest że będzie ci ciężko.
Ewa

Re: ALIMENTY na żonę ?!


April 17, 2008 03:07PM
100 zl Boze - tragedia!!!

ludzki


April 25, 2008 05:06PM
ja płace 1200 na żone ktora nie pracowała bo nie musiala ,zapewniałem jej godne życie,jednak dwa lata temu z jakis przyczyn swoja niechec do mnie okazala jawnie(wczesniej przez 23 lata dla niej nie istnialem jako mezczyzna tylko ktos kto przynosi pieniadze) wystepujac do sadu o alimenty, zasłaniajac sie papierami od psychiatry, ja na takie "diktum"wystapilem o rozwod i sad orzekł go z mojej winy!!!To sa kpiny,nawet jej swiadkowi mowili o mnie same dobre opinie tylko zona wymyslila sobie kochanke i sad jej uwierzyl,złozyłem odwolanie-czekam. Mężczyzna w sądzie o rozwod czy alimenty --jest przegrany!!!!!
Neta

Re: ALIMENTY na żonę ?!


April 29, 2008 05:50PM
100zł...Nono, kobieta nakupiła sobie tych wacików, nakupiła....
majka

Re: ALIMENTY na żonę ?!


May 15, 2008 09:11AM
Mąż zostawił mnie i czwórkę naszych dzieci, nie mogę podiąć żadnej pracy zarobkowej gdyż mam córkę z orzeczeniem niepełnosprawności i stałej opieki matki, czy mogę ubiegać się o zasądzenie alimenów na siebie jeśli rozwód jest bez orzekania o winie?
ernest

ludzki


October 01, 2008 05:13PM
mam niedługo rozprawę o alimenty z byłą żona! Nie chcialem wyciągać brudów i wziolem rozwód z mojej winy (i błąd bo po rozwodzie okazało się że była 3lata była zKIMŚ) TERAZ ŻĄDA ODE MNIE ALIMENTÓW! Fakt że zarabia mniej ale zostały do spłacenia stare kredyty , które ja spłacam i nie jast tego mało! Była żona powiedziała że ją one nie interesują bo na swoje potrzeby je przepusciłem! Żąda 500zł alimentów na soebie a nasze zarobki różnią się ok 1000zł ! czy ją nie obowiązują kredyty zaciągnięte w trakcie małżeństwa?
droker

rozwód i alimenty


October 05, 2008 06:57PM
Chcę się rozwieść z żoną. Mamy dwójkę małych dzieci, trzyletnią i roczną. W drodze jeszcze jedne dziecko. Tylko ja pracuję i utrzymuje całą rodzinę. Rozwód chcę wziąść z powodu alkoholizmu mojej żony. Co mam zrobić, żeby są przyznał mi opiekę nad dziećmi i zmusił żonę do odwyku i podjęcia pracy.
Mende

Re: ALIMENTY na żonę ?!


October 05, 2008 10:39PM
idź z żona do najbliższej poradni psychiatrycznej, czy do poradni leczenia uzależnień, miej potwierdzenie na to ,że ma problem. Na pewną beda badania w RODk. Współczuję ci, a co zamierzasz zrobić z nienarodzonym dzieckiem? może lepiej nie odwracałbyś się od swojej zony,tylko przekonal do leczenia,bo kto wie czy nie straci waszego dziecka...
adi

Re: ALIMENTY na żonę ?!


October 09, 2008 09:57AM
drodzy panowie UKARANI alimentami!!!200 zł,500 zł !!!nie wydaje wam się ,że takie alimenty to kpina!!! z chęcią dam wam te pieniązki i popatrze jak dajecie sobie radę z kupieniem jedzonka,rachunkami,ciuchy dla dzieci(pewnie nie wiecie nawet,że wasze pociechy rosną i w pewnym wieku potrzebują zmian bucikóm co 2 miesiące?!).A co z czasem,który matka spędza przy garach,pralce,mopie i in tego typu zajęciach!?nie kończy swojego dnia o godz 18.00!!!za marne 200 zł...biedni tatusiowie,,jak mi was żal...Więc zanim któryś pokusi sie na wylanie swoich żali, niech sobie przekalkuluje super interes jaki zrobił ,na nic tu jęki i lamenty,cwani-biedni panowie.Zastanawiam się jak nazwać taką postawę-czy to jest głupota?!A wszystkim samotnym mamom życze powodzenia
adi

Re: ALIMENTY na żonę ?!


October 09, 2008 09:59AM
drodzy panowie UKARANI alimentami!!!200 zł,500 zł !!!nie wydaje wam się ,że takie alimenty to kpina!!! z chęcią dam wam te pieniązki i popatrze jak dajecie sobie radę z kupieniem jedzonka,rachunkami,ciuchy dla dzieci(pewnie nie wiecie nawet,że wasze pociechy rosną i w pewnym wieku potrzebują zmian bucikóm co 2 miesiące?!).A co z czasem,który matka spędza przy garach,pralce,mopie i in tego typu zajęciach!?nie kończy swojego dnia o godz 18.00!!!za marne 200 zł...biedni tatusiowie,,jak mi was żal...Więc zanim któryś pokusi sie na wylanie swoich żali, niech sobie przekalkuluje super interes jaki zrobił ,na nic tu jęki i lamenty,cwani-biedni panowie.Zastanawiam się jak nazwać taką postawę-czy to jest głupota?!A wszystkim samotnym mamom życze powodzenia
Namene

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 09, 2008 08:32AM
Witam

Ja z pytaniem w inną stronę, mam teraz alimenty 700zł, czy jak pójdę do pracy np. do Tesco to czy sąd może mi je odebrać? Czy mąż może wystąpić o zaprzestanie płacenia? Jestem w trakcie rozwodu z orzeczeniem o winie męża.

Pozdrawiam
samotna_mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 14, 2008 06:44PM
w 2007 roku zostaly przyznane mi alimenty na dwoje dzieci w sumie 850zł. w tym roku orzeczono separacje z winy meza. chce zlozyc pozew o podwyzszenie alimentow na dzieci i czy moge zlozyc pozew o przyznanie mi almientow. ja od roku pracuje, ale zarabiam 3 razy mniej niz meza emerytura. maz jeszcze dodatkowo i nie ma nikogo na utrzymaniu. czy pozew moze byc jeden czy oddzielnie na dzieci i na mnie??
Do samotna mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 14, 2008 10:31PM
Czy ty walczysz o alimenty na dzieci , o takie alimenty ,ktore zaspokoja potrzeby dzieci , czy walczysz o to żeby zedrzec z męża ,bo ma 3 razy wiecej od ciebie,bo tak to wyglada...
Do samotna mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 14, 2008 10:31PM
Czy ty walczysz o alimenty na dzieci , o takie alimenty ,ktore zaspokoja potrzeby dzieci , czy walczysz o to żeby zedrzec z męża ,bo ma 3 razy wiecej od ciebie,bo tak to wyglada...
samotna mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 14, 2008 10:55PM
nie rozumiemy sie. to maz znalazl sobie kobiete po 25 latach udanego malzenstwa. wyparl sie dzieci na ktore czekalismy az 12 lat, mowiac, ze on nie ma pewnosci ze to jego dzieci " [...] przeciez badan nie robilem na ojcostwo..." . Jest cyniczny, mnie nakazuje, ze najlepiej by bylo, gdybym popelnila samobojstwo, zas synowi proponuje, zeby skoczyl z balkonu. wywrocil nam swiat do gory nogami, a pani pyta mnie, czy chcialabym zedrzec z meza jak najwiecej pieniedzy?! jest mi bardzo przykro ze potraktowala pani moje i dzieci cierpienie w taki sposob... ja chcialabym tylko po tylu traumatycznych przezyciach, ktore zafundowal nam maz, po prostu godnie zyc. jezeli chce pani porozmawiac, u gory podalam moj numer gg
samotna mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 14, 2008 10:55PM
oto moj numer gg - 11393420
Do samotna mama

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 15, 2008 05:16PM
Olej męża , olej to co Wam mówi,smiej się mu w twarz,zamponij o tych 25 latach ,bo widocznie nie warto wspomnieniami do tego wracać. Masz dzieci jestes wielka szczesciarą. Zyj miloscia do dzieci a nie nienawiscia do męża,a o swoje walcz...powodzenia...
Rodzinne Prawo

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 18, 2008 08:16PM
Witam

W odpowiedzi do autora dyskusji...

Oczywiście może Pani w trakcie trwania procesu o rozwód wystąpić z wnioskiem o zabezpieczenie kosztów utrzymania pani na czas trwania procesu rozwodowego, sąd rozpozna ten wniosek i sprawa dalej się będzi toczyła. Po rozwodzie z orzeczeniem winy męża, będzie Pani mogła wystąpić z pozwem o zasądzenie alimentów.
Takie powództwo może Pani złożyć już w trakcie trwania sprawy rozwodowej, pamiętać należy, że różnica między wnioskiem o zabezpieczenie kosztów utrzymania pani, a powództwem o alimenty polega na tym, że wniosek o zabezpieczenie rozstrzygany jest postawnoieniem które obowiązuje w trakcie trwania procesu o rozwód, natomiast powództwo o alimenty swoje rozstrzygnięcie znajduje dopiero w wyroku rozwodowym.
Istotnym jest również fakt, iż wniosek o zabezpieczenie kosztów utrzymania nie wyklucza możliwości złożenia jednocześnie powództwa o alimenty.

Pozdrawiam
rodzinneprawo@gmail.com
miras

Re: ALIMENTY na żonę ?!


December 27, 2008 08:24PM
I tak za dużo na pasożyta
miras

Re: ALIMENTY na żonę ?!


December 27, 2008 08:27PM
Do roboty pasożycie a nie biadolic babo bez honoru i ambicji
Szaraczek

Re: ALIMENTY na żonę ?!


January 05, 2009 04:57PM
Witam chcialem sie dowiedziec czy moge placic alimenty na zone? niejestesmy po rozwodzie ja jestem z inna ale czesciowo mieszkam z byla tz place z nia na polowe Czynsz i swiatlo i takie tam domowe sprawki z ktorych razem korzystamy.A jej sie wydaje ze mam jeszcze zaduzo pianiazkow bo oboje jestesmy na emeryturze ja mam 2290zl a ona ma 1200zl i chce zemnie zedrzyc jeszcze 350zl bo juz byla pierwsza sprawa jak widze to narazie ja stac na wszystko nawet ostatnio pociaga se po piwku.Zastanawiam sie ile by musiala miec by jej starczylo bez sadu.Bo widze ze jej niechodzi o alimenty tylko o zemste ze ja opuscilem.
john

ludzki


February 23, 2009 12:30PM
do do roboty się zabierz leniuszkuthe finger smiley

Re: ALIMENTY na żonę ?!


March 12, 2009 11:42AM
Witam serdecznie,

Jestem dziennikarką i przygotowuję obecnie program o kobietach, które porzucone przez mężów walczą o alimenty sle siebie, tak by mogły dalej godnie żyć. Jeżeli uważasz, że Twoja historia jest warta opowiedzenia, jeśli chcesz ostrzec inne kobiety przed tym co je może spotkać jeśli zapragną odszkodowania od niewiernego męża - bardzo proszę o kontakt.

W programie możemy zagwarantować anonimowość. Bardzo proszę o pomoc w realizacji programu. Zdaję sobie sprawę, iż jest to temat niezwykle delikatny i trudny, ale jednak bardzo istotny.

Z góry dziękuję za przychylność,

gabriela.ryka@onet.eu
załamany tatuś

co robić ? ;(


March 23, 2009 07:27AM
a moja żona znalazła se starszego, bogatszego, mądrzejszego, przystojniejszego z lepsza pozycja społeczna ;/ zostawiła dom, dwójkę dzieci
i mnie ;/ nie chce płacić alimentów ani nie dzwoni i nie pyta się o potomstwo ;( nie wiem co mam robić ;/
Mende

Re: ALIMENTY na żonę ?!


March 24, 2009 09:29PM
Składaj wniosek do sadu o przejęcie opieki nad dziecmi i ustalenie miesjca pobytu dzieci przy tobie,bo jak sie jej odwidzi to zabierze je w kazdej chwili. Wnies takze pozew o zasadzenie alimentów na dzieci od matki.
cham

alimenty jak danina - do roboty kurwa!


April 09, 2009 11:17PM
głupia cipa...
rozpaczona

Re: ALIMENTY na żonę ?!


April 24, 2009 11:51AM
Mam tkie pytanie . Mąż mnie odeszedł 5miesiecy temu placi mi na dziecko 300zl bez ustalenia alimentow sadownie. a on zarabia po 2.5tys. w tym jest zecz ze chcialam ustalic alimenty na siebie 300zl poniewasz ma astme i to ciezka i nie mam za co zyc,ani naraie nie moge podjac zadnej pracy gdz moj syn jest jeszcze zamaly. wczoraj bylam ulekarza alergologa z moim dzieckiem 17miesiecznym i u niego tagze jest astma oskrzelowa i jest alergikiem,idzie nam miesiecznie na leki oklo450zl. Jaka kwote sad przewaznie ustala na matke i na dziecko w takiej sytuaci??
po 2 latach

Re: ALIMENTY na żonę ?!


May 29, 2009 02:04PM
co wy opowiadacie po 2 latach malzenstwa zona z tesciowa wyrzucily mnie z domu fakt nie bylem zameldowany ale dla dobra malzenstwa poszedlem mieszkac u tesciowej teraz zona poinformowala mnie ze zalozyla sprawe o alimenty nie wiem co robic malo tego nie majac pewnosci zapisalem corke na siebie ; teraz gdy jej juz nie ufam wzialem bilans rozmow telefonicznych i okazalo sie ze ona utrzymuje kontakt z bylym narzeczonym co jeszcze bardziej upewnia mnie w tym ze dziecko moze byc nie moje powiedzcie teraz jak mam sie zachowac i czy ta kobieta zasluguje na alimenty bo co do dziecka to sa badania wiec jesli jest moje to z pewnoscia zachowam sie jak ojciec i nie bede skapil na dziecko choc ogranicza mi kontakt z corka . ale czy ona zasluguje na to zebym placil na nia alimenty nawet w wysokosci 100 zl zastanowcie sie zanim odpiszecie
NELII

ludzki


June 02, 2009 04:00PM
JEŚLI MASZ KWITY ŻE SPŁACIŁEŚ KREDYTY,ZACIĄGNIĘTE W CZASIE TRWANIA MAŁŻEŃSTWA,,,ZWRÓĆ SIĘ DO SĄDU,,,POŁOWA DO ZWROTU SPRAWA WYGRANA...

A WY EX ŻONKI LENIE I NIEROBY WEŚCIE SIĘ DO ROBOTY,,,JAKBYŚCIE BYŁY DOBRYMI ŻONAMI NIE DOSZŁOBY DO ROZWODU,,,LUBICIE ŻYĆ NA CUDZY RACHUNEK,,,

JESTEM ROZWÓDKĄ OD 10 LAT,,,SAMA UTRZYMUJE SWOJE DZIECI I JESTEM Z TEGO DUMNA,,,PAMIĘTAJCIE NIKT NIE JEST IDEALNY,,,ZAWSZE JAK DOCHODZI DO ROZWODU,NIEWAŻNE Z CZYJEJ WINY,,,OBIE STRONY SĄ WINNE,,,ZAMIAST SIĘ DRĘCZYĆ NA WZAJEM,NIE LEPIEJ SIĘ OMIJAĆ,,,W KOŃCU MACIE WSPÓLNE DZIECI,KTÓRE NIE SĄ NICZEMU WINNE,,,
Ja

ludzki


June 12, 2009 08:31PM
Mam problem. od dwóch lat jestem żonaty, mamy córeczkę. Początkowo mieszkałem z żoną u teściowej, po czym wyprowadziliśmy się do mieszkania, za które w zamian za zameldowanie zapłaciłem 10 tysięcy złotych kuzynce żony. Mnie tam nie zameldowano. Obecnie spłacam ten kredyt (przelewy dokonywane są z mojego konta). Do tego dochodzą inne kredyty (w sumie wychodzi około 450 zł rat miesięcznie). Zarabiam 1500 złotych brutto. Żona wciąż mnie oskarża, nie mam nawet kluczy do mieszkania. Ciągłe kłótnie spowodowały moją wyprowadzkę. w związku z tym mam pytania:
1. Czy w razie rozwodu będę musiał płacić alimenty na żonę i w jakiej wysokości (żona ma udokumentowaną chorobę powstałą w trakcie ciąży, ale obecnie wyleczoną)?
2. Ile wyniosą alimenty na dziecko?
3. Czy długi zaciągnięte w trakcie trwania małżeństwa będę musiał spłacać sam?
4. Czy mam prawo do sprzętów znajdujących się w opuszczonym mieszkaniu (za większość z nich zapłacili moi rodzice, za część spłacam kredyty)?
5. Czy sprzęty, które wniosłem do małżeństwa mogę zabrać z mieszkania?
6. Czy samochód zarejestrowany na mojego ojca, do którego jestem dopisany, będę musiał w razie rozwodu sprzedać i oddać część sumy żonie (samochód został zakupiony przed zawarciem małżeństwa)?
Bardzo proszę o odpowiedź, nie wiem, co mam robić...
dfghfhtrh

Re: ALIMENTY na żonę ?!


July 08, 2009 10:16AM
Nelii popieram Cie. Moja była zona skłociła mnie z córkami. Ma gdzies ze jestem ich ojcem. Wymyslila na moj temat sterte bzdor. Wszytko wygrała w sadzie. Płace raty, alimenty i wszytko. Po latach corki przyszly mnie przeprosic. Ze zeznawaly przeciwko mnie ! Usamodzielnily sie, maja rodziny. Matki nie chca znac, za pieklo jakie im urzadzila po moim odejsciu. Zabraniala im kontaktu ze mna! A ja placile. mam wyrok winy i płace nadal! Nie moglem zalozyc rodziny przez ta złą kobiete ponownie. . . I co teraz mam robic? Jak niby miałbym udowodnić ze corki kłamały ? Ze łzami w oczach przepraszały. A sad wierzyl im, chociaz mowilem ze pewnie sa zastraszone. No ale sad uznał ze to ja jestem zly a nie ona. Zenujace prawo.
samotna matka

ludzki


July 13, 2009 06:51PM
witam to co czytam poprostu mnie przeraża " kobieto chcesz sie wzbogacic wyjdz za maz i postaraj sie o jak najwiecej dzieci to zywe bankomaty"kobiety wezcie sie solidnie do pracy a nie siedzicie w sadach i podwyzszacie alimenty ja sama wychowalam bliznieta niepelnosprawne do dzis mam alimenty na nie po 50 zl zasadzone podczas rozwodu w 1998 r zawsze pracowalam na swoje dzieci nie zylam z łaski ich ojca czy opieki społecznej a tym bardziej z funduszy alimentacyjnych czy cos w tym rodzaju ruszcie sie i zamiast skubac mezow zacznijcie zarabiac na siebie i dzieci a nie zebrzecie gdzie sie da i zyjecie na koszt panstwa jak wam nie wstyd mnie by bylo wstyd miec matke bezrobotna liczaca na alimenty to lenistwo
corka

ludzki


July 20, 2009 12:16AM
moja historyjka rozni sie troche od powyzszych,bo ja jestem corka rodzicow ktorym sie nie udało i rozwiedli sie po 37 latach,ojciec znalałz sobie kochanke 13 lat temu i mama jakos caly czas mu wybaczala ale to co sie dzieje teraz to szok,nie ukrywa juz ze ma inna i postanowil ja wprowadzic do wspolnego domu,on za swoja mieszka na gorze a mama na dole,ja z bratem mamy swoje rodziny.Problem jest w tym ze nie chce płacic na utrzymanie domu(prad,woda ogrzewanie i inne wcale nie male koszty) wszystkie koszty ponosi mama a ma 900zl emerytury.Błagam jak ktos wie jak mozna rozwiazac ten popier**** uklad,domu chyba nie da sie sprzedac bo sa nie uregolowane sprawy wlasnosci.Czy w takim przypadku mozna zalozyc sprawe o alimenty od niego(ma dochody ale na czarno ok1100) rozwod jest za porozumieniem stron(tak doradzila p.adwokat) i czy jest jakis paragraf na osobe ktora przebywa w domu bez meldunku.POMOCY!!!!!!!
ania210

Re: ALIMENTY na żonę ?!


August 04, 2009 10:40PM
witam ja mam takie pytanie jestem z mężem w trakcie rozwodu.Mamy 2 dzieci na jedno dziecko płaci fundusz alimentacyjny a na drugie złożyłam wniosek o zabezpieczenie alimentów obecnie jestem na macierzyńskim który już mi się konczy po macierzyńskim pójdę na wychowawczy ale tylko na 4 miesiące bo dotąd mam umowę o pracę .Do pracy nie pójdę bo mam małe dzieci 2 latnie i 4 miesięczne alimentów na drugie dziecko jeszcze nie przysądzono i mam pytanie czy mam prawo w trakcie trwania rozwodu wnieść pozew o alimenty na siebie .
KasiaW

ludzki


August 17, 2009 06:51PM
przynajmniej macie za co zyc, ja niestety zostalam bez niczego, maz gdy dowiedzial sie ze jestem w ciazy razem z tesciami wywalili mnie z domu, mieszkaja za granica, do dzis dnia, a jestem w 7mies ciazy nie dostalam ani grosza, rodzice nie chca juz dluzej trzymac mnie a tym bardziej mojego dziecka, to nie jest ich interes w koncu, nikt do pracy nie chce mnie przyjac, mialam dobra prace, ktora zostawilam i wyjechalam do meza, jak mowie wszystko skomplikowalo sie gdy zaszlam w ciaze, defakto nie mam ani grosza, do pracy nie chce nikt mnie przyjac bo jestem w ciazy, u rodzicow moge mieszkac jeszcze do konca miesiaca, co mi radzicie? czy mam upomnac sie o pieniadze od meza, co mam zrobic, prawnie nie orientuje sie jak to moze wygladac
siostra

ludzki


August 19, 2009 11:22PM
Witam,

Sprawa dotyczy mojego brata i chcę zasięgnąć informacji, czego może się spodziewać. Do wczoraj mieszkał z żoną i synkiem u teścia. Nie był i nie jest tam zameldowany, za mieszkanie swoje, żony i syna płacił 350zł/m-c teściowi. Wczoraj miała miejsce kłótnia i brat wyprowadził się do rodziców. Żona oświadczyła, że chce 600zł/mc alimentów na dziecko. Bratowa nie pracuje, bratanek ma 5 m-cy. Brat zaproponował, że będzie płacił 250zł+dodatkowo potrzebne rzeczy, co zawarł w ugodzie alimentacyjnej. Zarobki brata są w granicach ok.1,200zł. Żona wyśmiała go. W związku z powyższym mam kilka pytań:
1. Jakiej wysokości alimentów może się spodziewać?
2.Czy kwota utrzymania dziecka dzielona jest po połowie na oboje rodziców?
3.Czy po wyprowadzce brat musi utrzymywać żonę?
4. Czy niepracująca żona może domagać się od niego alimentów dla siebie?
5.Czy żona może odmówić mężowi kontaktu z dzieckiem bądź go utrudniać?
siostra

Re: ALIMENTY na żonę ?!


August 24, 2009 05:39PM
Proszę o odpowiedź. Czy forum w czasie wakacji zamarło?

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 12, 2009 04:03PM
witam mam pytanie czy jest możliwość odwolania sie od zasądzonych alimentów na żone w momencie gdy doszło do ugody? Prosze o odpowiedz z góry dziękuje.

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 16, 2009 12:41PM
dla niektorych bab i 100 zl to za duzo! ro roboty sie brac a nie doic z facetow... swiete "matki polki"... tfu!

ludzki


November 16, 2009 01:09PM
Quote:
siostra
Sprawa dotyczy mojego brata i chcę zasięgnąć informacji, czego może się spodziewać. Do wczoraj mieszkał z żoną i synkiem u teścia. Nie był i nie jest tam zameldowany, za mieszkanie swoje, żony i syna płacił 350zł/m-c teściowi. Wczoraj miała miejsce kłótnia i brat wyprowadził się do rodziców. Żona oświadczyła, że chce 600zł/mc alimentów na dziecko. Bratowa nie pracuje, bratanek ma 5 m-cy.

radze miec wszystkie wydatki pokwitowane. w przypadku placenia tesciowi za mieszkanie... w razie mocnych komplikacji, czy placil podatek do US za dochod z najmu mieszkania w wysokosci 350 zl/m-c? winking smiley

Quote:
siostra
Brat zaproponował, że będzie płacił 250zł+dodatkowo potrzebne rzeczy, co zawarł w ugodzie alimentacyjnej. Zarobki brata są w granicach ok.1,200zł. Żona wyśmiała go.

przy 5-cio miesiecznym dziecku i ugodzie !NA PAPIERZE! lub przynajmniej nagranej rozmowie, mysle ze sad nie podniesie tej kwoty

Quote:
siostra
1. Jakiej wysokości alimentów może się spodziewać?

max 60% dochodu

Quote:
siostra
2.Czy kwota utrzymania dziecka dzielona jest po połowie na oboje rodziców?

oczywiscie ze tak

Quote:
siostra
3.Czy po wyprowadzce brat musi utrzymywać żonę?

jesli nie ma rozwodu z winy ojca to nie musi. kwestia porozwodowa

Quote:
siostra
4. Czy niepracująca żona może domagać się od niego alimentów dla siebie?

jesli rozwod bedzie orzeczony z winy meza to moze

Quote:
siostra
5.Czy żona może odmówić mężowi kontaktu z dzieckiem bądź go utrudniać?

teoretycznie nie, w praktyce to nagminne niestety i ciezko cos z tym zrobic

Re: ALIMENTY na żonę ?!


November 16, 2009 01:12PM
Quote:
rybym
czy jest możliwość odwolania sie od zasądzonych alimentów na żone w momencie gdy doszło do ugody?

bardzo nieprecyzyjne pytanie. w koncu alimenty sa zasadzone czy jest ugoda? zaznaczam ze ugoda jest rowniez osiagana w sadzie.

Re: ALIMENTY na żonę ?!


March 13, 2010 08:08AM
Witam wszystkich doświadczonych przez polskie prawo,niestety Ja jestem starszym gościem i 6 lat po rozwodzie, nie było problemów póki Miałem siły i pracowałem ....Wyrok rozwodowy z orzeczeniem winny po obu stronach, w wyroku rozwodowym,Me alimenty opiewały na dwójkę dzieci po
200 zł i na żonę 100 zł i płacilem póki zdrowie i praca marna była .... od dwóch lat nie pracuję w związku z Miazdżycą (zaległem) ledwie w zeszlym
roku dowlekłem się do MOPSU i uzyskałem zasilek na życie,i po leczeniu stanęłem w lipcu 2009r przed komisją ZUS ta przyznała Mi Rentę na dwa lata ( bo jest możliwość wszczepienia Bajpasów), No cóż pomimo iż była EX całkowicie zignorowała 9 pkt dotyczących opieki i kontaktów z synami zatajając nawet miejsce zamieszkania z dziećmi,wbrew wyrokowi KOMORNIK zajmuje Mi z 75% renty podtawowej za 36lat pracy 3/5 i ZUS będzie Mi od przyszlego miesiąca wypłacał 360 zl na utrzymanie samotnie mieszkania,oplat i życie w samotności ! doczytałem się z Waszych wypowiedzi że Muszę wnieść pozew o unieważnienie egzekucji alimantów na byłą EX z którą do dziś nie mam kontaktu,bo ma własną rodzinę uznaną w wyroku ...siostry siostrzenicę szwagra i mamusię, I sąd Okręgowy wręcz uznał że Moją wina była iż nie chciałem ich dodatkowo utrzymywać.....
Sytuacja z powodu mego stanu zdrowia radykalnie się zmienila nie jestem w stanie nawet chodzić powyżej 50 mb,i jestem bezsilny wobec
sytuacji kiedy dwa lata temu widzialem w (po wielokrotnych poszukiwaniach kontaktu) Szkole syna ale nawet nie podszedł....a uciekl, od ludzi wiem
że była EX całymi dniami pilnuje synów i nastawia przeciwko....ale to inna historia, doradzcie co ja mam robić ?
teraz tylko komornik zabiera w poczet niepłacenia alimentów w ubiegłym roku.... ale z czego jak z MOPSU otrzymywałem dopłatę do czynszu światła,opału i na posiłki z zasilkiem 270 zł ..... Naprawdę po przejściach w Katowickich sądach rodzinnych i postępowaniach stwierdziłem że
FACET jest zawsze tym be .... a solidarność jajników w tym Kraju jest nie do ruszenia,odradzam tym których na to stać wikłać się w matactwie Urzędu

ludzki


March 13, 2010 08:13AM
Witam wszystkich doświadczonych przez polskie prawo,niestety Ja jestem starszym gościem i 6 lat po rozwodzie, nie było problemów póki Miałem siły i pracowałem ....Wyrok rozwodowy z orzeczeniem winny po obu stronach, w wyroku rozwodowym,Me alimenty opiewały na dwójkę dzieci po
200 zł i na żonę 100 zł i płacilem póki zdrowie i praca marna była .... od dwóch lat nie pracuję w związku z Miazdżycą (zaległem) ledwie w zeszlym
roku dowlekłem się do MOPSU i uzyskałem zasilek na życie,i po leczeniu stanęłem w lipcu 2009r przed komisją ZUS ta przyznała Mi Rentę na dwa lata ( bo jest możliwość wszczepienia Bajpasów), No cóż pomimo iż była EX całkowicie zignorowała 9 pkt dotyczących opieki i kontaktów z synami zatajając nawet miejsce zamieszkania z dziećmi,wbrew wyrokowi KOMORNIK zajmuje Mi z 75% renty podtawowej za 36lat pracy 3/5 i ZUS będzie Mi od przyszlego miesiąca wypłacał 360 zl na utrzymanie samotnie mieszkania,oplat i życie w samotności ! doczytałem się z Waszych wypowiedzi że Muszę wnieść pozew o unieważnienie egzekucji alimantów na byłą EX z którą do dziś nie mam kontaktu,bo ma własną rodzinę uznaną w wyroku ...siostry siostrzenicę szwagra i mamusię, I sąd Okręgowy wręcz uznał że Moją wina była iż nie chciałem ich dodatkowo utrzymywać.....
Sytuacja z powodu mego stanu zdrowia radykalnie się zmienila nie jestem w stanie nawet chodzić powyżej 50 mb,i jestem bezsilny wobec
sytuacji kiedy dwa lata temu widzialem w (po wielokrotnych poszukiwaniach kontaktu) Szkole syna ale nawet nie podszedł....a uciekl, od ludzi wiem
że była EX całymi dniami pilnuje synów i nastawia przeciwko....ale to inna historia, doradzcie co ja mam robić ?
teraz tylko komornik zabiera w poczet niepłacenia alimentów w ubiegłym roku.... ale z czego jak z MOPSU otrzymywałem dopłatę do czynszu światła,opału i na posiłki z zasilkiem 270 zł ..... Naprawdę po przejściach w Katowickich sądach rodzinnych i postępowaniach stwierdziłem że
FACET jest zawsze tym be .... a solidarność jajników w tym Kraju jest nie do ruszenia,odradzam tym których na to stać wikłać się w matactwie Urzędu

Re: ALIMENTY na żonę ?!


March 24, 2010 02:50PM
Hej ! Witam !

Broń boże nie uchylam się od płacenia alimentów ale paradoksalnie za długi żony (z którą nie mam niestety rozwodu)komornik zajął moje wynagrodzenie (z tego co wyliczyłem będzie tak przez 5 miesięcy) więc nie mam z czego płacić(zasądzone 1000 zł)I wpędzam się przez to w kłopoty bo ,,żonę,, oczywiście nie obchodzi to,że nie mam pieniędzy chociaż spłacam przymusowo jej zaległości ... Haha.Śmieszne ale prawdziwe.Pozdrawiam wszystkich alimenciarzy (szczególnie tych ,którzy siedzieli,siedzą lub będą siedzieć). Pa ,aha póki co zbieram na te alimenty (każda kwota ratuje-nawet 1zł,jak będę mógł to kiedyś też pomogę) .Jeszcze raz pozdrawiam smile a to moje konto: 33 1240 1473 1111 0010 0996 4896

ludzki


March 24, 2010 02:53PM
siostra
4. Czy niepracująca żona może domagać się od niego alimentów dla siebie?

Ojciec nie do konca odpowiedział wyczerpująco na to pytanie bowiem po orzeczeniu rozwodu bez orzekania o winie każdy z byłych małżonków, który pozostaje w niedostatku i nie posiada środków utrzymania w przeciągu 5 lat od uprawomocnienia się wyroku może żądać od drugiego alimentów po tym okresie obowiązek ten ustaje nie mniej jednak Sąd z ważnych przyczyn może go przedłużyć art. 60 par. 1 i 3 krio w zwiazku z art. 130 krio

siostra
2.Czy kwota utrzymania dziecka dzielona jest po połowie na oboje rodziców?

To też chyba nie bardzo precyzyjnie jest wyjasnione bowiem Sąd bierze wiele argumentów pod uwagę, które przemawiają za tym jakie środki pieniężne ma przeznaczać strona na utrzymanie dziecka. Wiąże się to z tym np. jakie kto uzyskuje dochody oraz jaki wkład osobisty ma w wychowanie i utrzymanie dziecka - zależy z kim dziecko mieszka. Może być zatem tak że kwota na utrzymanie dziecka wynosi 1000 złotych to osoba u której dziecko nie mieszka może być obciążona pieniężnie kwotą 900 złotych o ile, jak wynika z jednej z odpowiedzi ojca kwota ta nie przekroczy 60% dochodu tej osoby - oczywiście takie sposób obciążenia stron bierze pod uwagę Sąd.
Nie mniej jednak jest tak, że małżonkowie mają równe prawa i obowiązki małżeńskie - art. 23 krio czyli można by przyznać rację ojcu, lecz nie mogę zgodzić się z tym, że ma to też zastosowanie co do wydawanych na utrzymanie pieniędzy - potwierdzeniem mojego stanowiska jest art. 27 krio.

pozdrawiam i przepraszam jeżeli ktoś uzna moje wypociny za wymądrzanie - nie taki cel był mojego wtrącenia się w problem.
Pozdrawiam.
www.prawoparagraf.pl

Re: ALIMENTY na żonę ?!


March 24, 2010 02:58PM
Hej ! Witam !

Broń boże nie uchylam się od płacenia alimentów ale paradoksalnie za długi żony (z którą nie mam niestety rozwodu)komornik zajął moje wynagrodzenie (z tego co wyliczyłem będzie tak przez 5 miesięcy) więc nie mam z czego płacić(zasądzone 1000 zł)I wpędzam się przez to w kłopoty bo ,,żonę,, oczywiście nie obchodzi to,że nie mam pieniędzy chociaż spłacam przymusowo jej zaległości ... Haha.Śmieszne ale prawdziwe.Pozdrawiam wszystkich alimenciarzy (szczególnie tych ,którzy siedzieli,siedzą lub będą siedzieć). Pa ,aha póki co zbieram na te alimenty (każda kwota ratuje-nawet 1zł,jak będę mógł to kiedyś też pomogę) .Jeszcze raz pozdrawiam smile a to moje konto: 33 1240 1473 1111 0010 0996 4896
Sorry, only registered users may post in this forum.

Click here to login

Online Users

Guests: 16
Record Number of Users: 23 on August 13, 2014
Record Number of Guests: 60 on August 20, 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów