Alimenty.pl

wszystko o alimentach

Welcome! Log In Create A New Profile
Advanced
m

alimenty na byłą żonę


February 22, 2008 01:34PM
witam, od 3 lat jestem po rozwodzie (sąd orzekł, że wina leży po mojej stronie), płacę regularnie alimenty na dziecko 450zł/m-c przy zarobkach 2100zł netto. W październiku zeszłego roku zwolniłem się z pracy na podstawie porozumienia stron gdyz chciałem zmienić pracę. Głównym powodem było to, że pracowałem w innym mieście (ok 40km w jedną stronę). Zmieniłem prace na inna, ale na początku (do czasu zakończenia trwania wypowiedzenia) pracowałem na czarno. Niestety pracodawca nie wywiązywał się z ustalonych na początku warunków płacowych i od połowy stycznia jestem zarejestrowany jako bezrobotny. W trakcie rozwodu była żona pracowała, a jej zarobki podobne były do moich. Ponad pół roku temu zwolniła się z pracy sama (tak twierdzi, bo siedzibę firmy przenoszą na drugi koniec Polski) i wyjechała do pracy do Anglii do Tesco (raczej legalne zatrudnienie, bo powiedziała, że na roczny kontrakt). Dziecko zostało w kraju z dziadkami i chodzi do przedszkola, a ja zabieram go regularnie na weekendy (co drugi) do swoich rodziców, bo sam wynajmuję pokój w mieszkaniu gdzie też mieszka właściciel więc nie ma warunków. Poinformowałem byłą żonę o tym , że występuję do sądu o obniżenie alimentów, bo niestety nie jestem w stanie płacić takiej kwoty na dzień dzisiejszy (gdybym zarabiał tak jak wcześnie, to oczywiście bym płacił). Na to ona odpowiedziała, że na święta wielkanocne wraca do Polski (miała być na rocznym kontrakcie) i zarejestruje się jako bezrobotna i w związku z tym będzie na moim utrzymaniu (złośliwa była zawsze). Nadmienię, że przed wyjazdem do Anglii oświadczyła mi, że tu nie będzie pracować za 2500zł (plus alimenty to prawie 3000zł).
Proszę powiedzieć czy może domagać się alimentów na siebie?
Czy to, że powiem w sądzie, że pracowała legalnie w Anglii coś może pomóc skoro i tak nie mogę tego udokumentować (wątpię żeby sąd miał ochotę zwracać się do Tesco w Polsce o jakieś zaświadczenia).
Czy jako część swoich wydatków mogę podać opłaty za wynajęty pokój (500zł) skoro właściciel nie chce podpisać umowy, bo boi się, że będzie musiał zapłacić podatek?

kasia

Re: alimenty na byłą żonę


March 20, 2008 10:24PM
hmm... sa nie zwróci sie do TESCO o świadczenie zarobkowe twojej żony tylko do urzędu skarbowego itd. to raz...
jednym masz przerabane... żona zawsze może powiedzieć, że wróciła bo nie mogła wytrzymac rozłąki z dzieckiem

ale jedno powiem głośno....

PROSZĘ NIE KOMBINUJCIE NA TYM JAKBY ODCIĄĆ DZIECKO OD ŚRODKÓW KTÓRE MU SIĘ NALEŻA BO TO NA DZIECI PŁACIMY ALIMENTY NIE NA SWOJE ZACHCIANKI
każdy chce żyć godnie ale... patrzmy najpierw na to co dla dziecka jest dobre a potem popatrzmy co bysmy chcieli dla siebie... bo my swoje od zycia już dostaliśmy mianowicie: NAJWIĘKSZY SKARB JAKIM JEST DZIECKO!!
Ius

Re: alimenty na byłą żonę


March 23, 2008 03:33PM
Rownie dobrze to Ty mozesz podac swoja byla zone o alimenty, jako, ze znalzales sie w niedostatku. O obnizenie alimentow w tej sytuacji mozesz wystapic, tylko pamietaj, ze sad zbada, czy Twoje kwalifikacje sa na tyle duze abys mogl znalezc na tyle dobra stala prace, aby podolac nalozonemu obowiazkowi alimentacyjnemu. Zeby wykazac ile zarabiala zona, o ile pracowala legalnie i odprowadzala podatki, mozesz juz w trakcie rozprawy zawnioskowac do sadu, aby powzial informacje z urzedu skarbowego, jakie miala dochody przed zwolnieniem sie z pracy. Dla sadu moze to byc dowod na Twoje twierdzenie, ze specjalnie sie zwolnila z pracy, aby zrobic Ci na zlosc i byc na Twoim utrzymaniu. Co do oplaty za mieszkanie, ktore wynajmujesz i wlasciciel nie placi podatku, to oczywiscie mozesz sie umowa sporzadzona z wlascicielem posluzyc w sadzie. Sad sam nie bedzie dochodzil czy wlasciciel odprowadza podatek, bo sad rozpatrzy wasza sprawe alimentacyjna. Zachodzi jednak obawa, ze jesli Twoja byla zona jest zlosliwa, to gdy sie dowie, ze on tego podatku nie odprowadza to doniesie o tym np. do urzedu skarbowego lub prokuratury i wtedy Twoj wynajmujacy moze miec klopoty.
olo

Re: alimenty na byłą żonę


July 01, 2009 05:04PM
tak, Kasiu. na dziecko zdaje się pan nie żałuje. Chodzi o pasozytnicze, złosliwe i tzw. uprawnione alimenty na byłą żonę, która ani sobie nikogo nie znajdzie, ani się robotą nie przemęczy, tylko będzie pić krew tego pana. W majestacie prawa, z groźbą wsadzenia tatusia swojego dziecka do kicia. Ten obowiązek alimentacyjny na byłą żonę powinien być dużo surowiej obwarowany. W polskich warunkach przyznawany jest w zależności od "widzimisię" sędziny. A powoływanie się na komunistyczny Sąd Najwyższy (orzeczenie z grudnia 1987, które zawsze przewala się w takich sprawach) zakrawa na jakąś kpinę ze sprawiedliwości.
ojciec33

ludzki


July 08, 2009 10:05AM
Ten pan ni emoze domagać sie alimentow od zony, bo został winny rozpadu tego związku. Nasze prawo jest złe, też się o tym przekonałem. Kobieta w sądzie zawsze wygrywa. jeśli on chce wygrać, niech za wszelką cene zdobędzie dowody że żona tam pracowała za granica. Może uda mu sie podstepnie chociaż załatwić ksero biletów lotniczych. Inaczej ma zwyczajnie przechlapana. Nasze prawa alimentacyjne pochodza z 1950 roku. Wówczas były inne czasy. teraz należało by to radykalnie zmienić. Gdyż kobieta mają już zupełnie inna pozycję w społeczeństwie. I niestety to one , nejczęsciej teraz sa katami, a nie ofiarami. Przykre, ale prawdziwe.

Re: alimenty na byłą żonę


October 26, 2009 01:24PM
uważam żę jeżeli małżeństwo rozpadło się z twojej winy to powinieneś płacić bezwzględu na to czy żona sobie radzi dobrze.to ty byłeś winien rozpadu.a wróciła przez ciebie z pracy.wygląda na to że zazdrościłeś jej że radzi sobie i że twoje dziecko może mieć więcej.jak żona sobie radzi to żle i jak sobie nie radzi to też jest żle.potem się dziwicie że kobiety nie chcą pracować po rozwodzie.oto jeden z powodow.

Re: alimenty na byłą żonę


November 16, 2009 02:14PM
m, trzeba bylo odzalowac na porzadnego adwokata i doprowadzic do rozwodu bez orzekania o winie, zwlaszcza jak miales swiadomosc ze masz zlosliwa babe. przynajmniej mialbys krwiopijca z glowy i tylko dzieckiem bys sie przejmowal. ja zaluje ze zgodzilem sie bez orzekania o winie majac w reku dowody jej winy, ale coz... wolalem miec babe w pol roku z glowy niz babrac sie z nia w sadzie kilka lat. ze soba zabralem tylko tyle co sie w aucie zmiescilo, a po pol roku wrocilem po dziecko i teraz od ponad 10 lat mam w glebokim powazaniu ta wredna su... sumienia pozbawiona kobiete winking smiley
Sorry, only registered users may post in this forum.

Click here to login

Online Users

Guests: 15
Record Number of Users: 23 on August 13, 2014
Record Number of Guests: 60 on August 20, 2014
usługi prawnicze

Prawo >> separacja małżonków >> prawa człowieka >> Prawo Mieszkaniowe >> Sędzia >>
porady prawne pytania, odpowiedzi, artykuły i opinie ciekawostki, artykuły,
pytania i odpowiedzi
Prawo mieszkaniowe Wszystko o sędziach
Zapytaj prawnika >> Prawo
- przeglądaj treść e-prawnik.pl >>
wiadomości 24 >> Rozwód w kościele >> Alimenty - dokumenty >>
porady prawne przez internet dostęp do treści e-prawnik.pl
biznes, prawo - wiadomości
- czy to możliwe? Zobacz sam wzory pism i dokumentów

Właścicielem serwisu jest Legalsupport sp. z o.o.

Prawo - zapytaj prawnika Prawo - przeglądaj treść e-prawnik.pl Pozew rozwodowy - wzory pism i dokumentów Rozwód kościelny - czy to możliwe ? - poradnik Alimenty - wzory pism i dokumentów